Czwartek
07.12.2017
nr 341 (4512 )
ISSN 1734-6827

Psy myśliwskie



Temat: "Głoszenie trupa" ;-)

Autor: MarKun  godzina: 00:50
Kol. domel_mk Tu przechodzimy do następnego tematu, tzn przeznaczenia łowieckiego i specyfiki danej rasy oraz wąskiej bądź szerszej specjalizacji. Wiadomo że innej pracy wymagać będziemy od łajki i od posokowca. Czym szersza specjalizacja psa tym mniejsze wymagania w stosunku do jednego z wycinków roboty. Praca na otoku zupełnie nie leży w naturze łajki ale też mniej od niej wymagamy niż od posokowca czy typowego tropowca (jeśli chodzi o poszukiwanie postrzałków). Szpice mają mieć szeroką specjalizację i między innymi za to są cenione, w przeciwieństwie do posokowców, którym musimy odmówić wszelkiej pracy na zdrowej zwierzynie po to żeby mistrzowsko pracowały na tropie postrzałka i właśnie za to są cenione. To że łajka zbyt długo pozostaje przy martwej zwierzynie faktycznie może być klopotliwe podczas zbiorówki tak samo jak kłopotem jest zbytnie zainteresowanie posokowca zdrową zwierzyną, dopiero podczas gonu czy stanowienia postrzałka musi okazać się nieustępliwy. Nie zmienia to jednak faktu, że aby być pewnym tego co się dzieje na tropie a co za tym idzie szukać postrzalki z max. skutecznością trzeba to robić na otoku. Choć jak wcześniej wspomniałem nie wszystkie rasy są do tego predysponowane. Darz Bór i zadowolenia z roboty jaką robią twoje ŁZS.

Autor: m@user  godzina: 08:47
MarKun Przekaż proszę swoje wskazówki jak szukać postrzałka w kukurydzy lub rzepaku.

Autor: MarKun  godzina: 13:59
Kol. m@user Jak już wcześniej pisałem: "Praca na tropie ranionej zwierzyny powinna zawsze odbywać się na otoku, zwolnienie psa tylko w przypadku zasygnalizowania bezpośredniej bliskości postrzałka, ruszenia postrzałka z łoża, dojścia do ciepłego łoża lub do terenu którego nie można obejść a w który nie da się wejść" W kukurydzy najczęściej szukam na otoku, tak samo jak w młodnikach (biothanowy otok sprawdza się w takich sytuacjach najlepiej), duże pole rzepaku najczęściej zaliczam do kategorii "terenu którego nie można obejść a w który nie da się wejść" często do tej samej kategorii trzeba też zaliczyć rozległe bagna. Zwarte maliniaki da się z reguły (choć nie zawsze) obejść. Co do wskazówek dużo by pisać więc może lepiej popatrzeć (kukurydza od 1 minuty) na otoku w kukurydzy (dziennik.lowiecki.plhttps://youtu.be/oxQ_kZtT3XI) Ps. niestety nie używam kamerki sportowej, więc filmik od kolegi, ale mniejwięcej tak to wygląda.