Czwartek
30.08.2007
nr 242 (0760 )
ISSN 1734-6827

Psy myśliwskie



Temat: babeszjoza

Autor: Paweł54  godzina: 22:42
ad.laatan. Niestety, nawet jak stosujesz sprawdzony sposób zapobiegania kleszczom, zdarza się, że pies złapie babeszjozę. Ja stosowałem u mojej suki, fouska, obroże Kiltix i przez 10 lat(co 6-7 mies) wszystko było OK. W 11 roku suka złapała babeszjozę i po pół roku, mimo nałożenia nowej obroży tej samej firmy, znowu złapała to samo. Po dwóch kuracjach weterynaryjnych zastosowałem advantix i od grudnia mam spokój (odpukać). Na szczęście, moja suka jest dosyć mało odporna na ból więc zareagowała błyskawicznie na pierwsze objawy choroby a lek. wet. już na pierwszej wizycie rozpoznał babeszjozę i zastosował odpowiednie leczenie. Za drugim razem było to samo, tylko, że znacznie szybciej rozpocżęliśmy leczenie. Nie było krwiomoczu, suka piła duże ilości wody, więc nie doszło do uszkodzenia narządów wewnętrznych. Na kleszcze nie ma mocnych. Niedawno dobry był Frontline, później Fiprex, teraz Advantix, ale kleszcze chyba się uodparniają i co jakiś czas trzeba zmieniać preparat opierając się na informacjach weterynarzy. Niestety, babeszjozę łątwiej złapie pies na miejskim trawniku niż w lesie. Powodzenia. Paweł