Piątek
14.12.2007
nr 348 (0866 )
ISSN 1734-6827

Psy myśliwskie



Temat: Wybór psa

Autor: Bohun  godzina: 00:22
Haniu, Jeżeli Cie uraziłem- przepraszam, Jak pisłaem swoją pierwsza wiadomość to jeszcze nie czytałem sprostowania Hanysa. Absolutnie się z Tobą zgadzam w kwestii ,że jest wiele ras o predyspozycjach przewyższających umiejętności ogara co do polowań na ptactwo - i to nie ulega wątpliwosci, zreszta ja z niektórymi ww. rasami nie mialem do czynienia -czyli nie mam wyrobionogo zdania. Wiem tylko tyle, że jak trzba to ogar też pójdzie w wodę bez przeszkod zaaportuje etc. Hanys wspomnial również o wyborze rodzinnym i moim zdaniem sprawdzaja się, co do polowań zbiorowych -super ,indywidualne także ok. stad moja sugestia tylko DB Bohun

Autor: Hania  godzina: 01:05
Hanys napisał: >>Jeżeli mam być szczery...zdecydowanie bardziej potrzebuję,ba chce mięć psa aportera,psa do polowań na zwierzynę drobną(pole) a zwłaszcza kaczki....niepotrzebuję,niechcę...z bardzo różnych powodów psa dzikarza....norowca .<< Nie mam monopolu na wiedzę. Ale ogary trochę znam. I naprawdę uważam, że (chociaż ogar jest najwspanialszą rasą) są lepsze rasy na kaczki. Niestety moja najstarsza i najlepsza na drobną suka już nie poluje - skończyła w sierpniu 13 lat i kondycja, i możliwości nie te. A młode na ptactwo nie mają za bardzo możliwości - bo ptactwa brak. Chociaż myślę, ze Gawra mogłaby być niezła - bo aportuje wszytko co pokażę. Ale muszą wystarczyć jej dziki i tropy ;). Nie narzeka.

Autor: Hania  godzina: 01:08
Forum mnie nie lubi :(. Albo nie chce moich postów albo wrzuca je kilka razy :((

Autor: sizar  godzina: 13:22
Moi mili ! Po raz kolejny odnoszę wrażenie że chcielibyście kupić psa na dziki bądź pióro bądź też na farbę. Takich psów NIE MA !!!! Pomimo bardziej lub mniej rozwiniętych cech rasowych i osobniczych tylko i wyłącznie od Was zależy co z tego psa zrobicie. Niektóre wymagają większej pracy inne mniej. Parę przykładów z którymi się spotkałem osobiście: - jakgterier, rozdzierajacy nogawki, walizki, torby i nesesery, potrafiący zaatakować lokomotywę - uciekał przed warchlakiem !?!? - WNK , całkowicie olewał ptactwo natomiast pięknie pracował przy dziku i farbie - karelczyk, robił stójkę do bażantów (sic!), a każdego koguta potrafił znaleźś w promieniu kilometra, tyle że przy okazji mordował warchlaki - basset, doskonale sprawdzał się w miocie. brał dziki bardzo ostro i nigdy nie był poturbowany. - fox, zaaportował mi rybę z Odry (duża płoć i trochę uszkodzona śrubą) do tego był świetny na kuropatwy i bażanty - GP, głównym jego talentem było siąść w kałuży i głosić jak by zobaczył diabła Mógbym tak jeszcze długo. Nie rozumiem rownież strwierdzenia że z dzikarzem nie należy tropić płowej - a dlaczegóż to? Jak sfarbuję kozła albo kozę to co mam zrobić? Kupić psa na płową? Jak mi kaczucha wpadnie w bagno to mam kupić "wyspecjalizowanego" aportera? A jak kuna wlezie na drzewo to co tresowanego kota? Nie! Z moimi psami poluję na wszystko. Nawet do kib...elka chodzimy razem:))) Pozdrawiam - sizar Ps. Tam skąd wywodzą się łajki poluje się z nimi na wszystko od sobola i łosia do misia i ptaszków włącznie.

Autor: skaflok  godzina: 19:11
To na tym forum kolejne pytanie z cyklu: "jakiego psa kupić i dlaczego ma to być labrador?"

Autor: zamlicze  godzina: 23:23
aligatora:))) uniwersalny:)))