Piątek
14.12.2007
nr 348 (0866 )
ISSN 1734-6827

Psy myśliwskie



Temat: W jakim wieku pies może zacząć pracę w nagance  (NOWY TEMAT)

Autor: Tanis  godzina: 20:21
Do stworzenia tego tematu skłoniły mnie posty niektórych kolegów, piszących na forum ( w innych tematach ) o tym, że puszczają psa w miot do pracy z naganką w wieku 4-6 miesięcy. Jednocześnie czytam posty o tz "przypaleniu" psa, który po prostu boi się dzików, i nie nadaje się do polowania. Pytania są dość dramatyczne, gdyż niezamierzony błąd doprowadził do całkowitej, lub długotrwałej nieprzydatności psa w polowaniu. Z moich wielu rozmów z doświadczonymi menerami (siebie za takiego nie uważam) wynika, że aby dopuścić psa do pracy psa najpierw w zagrodzie, a później w nagance w trakcie polowania pies powinien być w pełni rozwinięty fizycznie i psychicznie, by po pierwsze mieć szansę uniknięcia fizycznej kontuzji, a po drugie by kontakt taki nie wpłynął negatywnie na pasję i ciętość psa. Mówiąc wprost by pies po drastycznym spotkaniu i np. dzika, czy byka nie nabył chronicznego strachu przed tymi zwierzętami. Myślę, że w tej chwili gdy wielu z naszych kolegów nabędzie szczeniaka ( a okres ku temu jest sprzyjający ) to ta dyskusja pozwoli uniknąć błędów w szkoleniu i wychowani naszego przyjaciela w łowach. Darz bór - KW

Autor: DRWAL35  godzina: 20:40
Tanis. To zapewne moje pytania czytałeś. Tak, właśnie też jestem ciekawy jakie są opinie na ten temat. Ja teraz mam GP ale wcześniej miałem jamniki i w takim wieku już brałem je w nagankę. Miały spotkania ze zwierzyną, nawet raz z rannym dzikiem. Zapewne jest różnica w sposobie samego zachowania się poszczególnych ras wobec dzików. Jamnik jest mały i nie czuje się tak pewnie a jak reaguje GP to nie wiem. Może to naprawdę przypadek że nie popsułem sobie psów. Akurat przypadek zrządził że żadnych przykrych doświadczeń nie było a do tego jeszcze brały udział inne już doświadczone psy. Faktycznie jeśli by w tym wieku coś złego psa spotkało to z pewnością zapamięta to na całe życie. Ja idę za radą starszych i nie będę chodził z nim w nagankę. Przynajmniej sobie popoluję. Darz Bór.

Autor: Jacu  godzina: 21:35
Nie masz racji a starszych nie słuchaj. Wielu z nich ma stare nawyki i wąską wiedzę na temat układania psów. Ja nie słuchałem nikogo a teraz mam psa bez którego nie wyobrażają sobie polowania. Od wielu lat podkładam psy w miocie i uwierz mi tam się dopiero poluje. Różne rasy różnie dojrzewają , więc jak już dojrzeje to po szkoleniu w zagrodzie zabierz go na polowanie w charakterze asysty. Trzymaj na lince i puszczaj go blisko przy dzikach gdy będą odnalezione przez psa ''profesora''.Najlepsze są warchlaki a jak trafi się postrzałek to dopiero jest jazda. Pogoń za zwierzyną płową musi się wiązac z ostrą reprymendą. Darz Bór

Autor: Tanis  godzina: 22:09
ad. Jacu Witamy nowego kolegę na forum. :-) Widzę, że charakter twardy jak u psiaków. które hodujesz ( Jagdteriery ) . W związku z tym, że tak ugruntowane masz poglądy to może napisz nam coś o swojej hodowli ''ze Wzgórz Strzelińskich'', jakiś osiągnięcia ? Człowiek całe życie się uczy. Mądrych dobrze posłuchać, nawet jeśli są młodsi. Może masz jakieś doświadczenia z większymi rasami, np. gończe, posokowce, czy wachtel hund ?? Darz bór-KW

Autor: skaflok  godzina: 22:39
Ja brałem swoje karele na zbiorówki w wieku ok. 8-10 miesięcy bo....tak się zaczynał sezon. Uważam, że można było jeszcze wcześniej gdyby była możliwość.

Autor: Gardziołko  godzina: 23:38
Słuchaj starszego - unikniesz złego............. ; ) DB!

Autor: Jacu  godzina: 23:52
Hodowla jest mała ''domowa'' a psami zajmuje się zanim złożyłem papiery na staż kandydacki. Pierwszy był jag '' zaginą w akcji'' .Drugi to fox krótkowłosy który wykrwawił mi się na rekach po starciu z rannym odyńcem.(Dusił wszystko co popadło). Przerabiałem wachtelhundy i gończe ale ukształtowanie terenu na którym poluje odrzuciło te rasy. Poza tym one nie mieszczą się do nory. :-))) Gęste trzcinowiska i młodniki świerkowe porośnięte jeżynami przez które można przejśc tylko czołganiem zmusiły mnie do zakupu jaga które teraz uwielbiam. Ch.Pl. Hera z Bielawskiej Złai jest moim pupilem która za młodu zdobyła kilka czołowych lokat na konkursie dzikarzy. Teraz jest na tyle cwana że nie daje się nabrac na te sztuczne ścieżki i obrywa za farbę. Ułożyłem kilka młodych po niej i radzą sobie całkiem nieżle. Mam pieska z hodowli " Askiras'' i ledwie zaczął kariere a już był szyty. Debiut konkursowy w przyszłym roku. Osobiście uważam że konkursy powinny byc dla młodych psów a jeżdżenie po kraju żeby się zareklamowac i nazbierac punktów do Racota jest lekką przesadą. Moim priorytetem jest polowanie bo tam psy wykazują '' ducha walki'' a nie siedzenie przed tym pudłem. Darz Bór