Środa
04.11.2009
nr 308 (1557 )
ISSN 1734-6827

Psy myśliwskie



Temat: Ile gończego ..... w gończym !!!

Autor: starydziad  godzina: 00:07
poznałem trochę gp i stwierdzam cos, co widziałem na własne oczy. kazdy z tych, które spotkały rudzielca-NIE ODPUSZCZAŁ. to tak gwoli waszych statystyk. jeśli miałbym policzyć te, które widziałem PRZY LISIE, to wyszłoby ok 10. niewiele, ale zawsze coś... jeszcze jedno. wszystkie te dyskusje nt Gończego czy Ogara w ostatnim czasie, są na zenująco niskim i monotematycznym poziomie. i wszyscy dajemy bobaskowi kierować je na jego bobaskowe tory. wszystkie argumenty mieszczą się w tak wąskim gardle ze aż niedobrze sie robi. a psy gończe i gończarstwo to cała masa innych pasjonujących zagadnień. dobrze ze mam psy, które daja mi tyle satysfakcji i kazdego tygodnia tyle wyzwań. PRAWDZIWYCH. bo inaczej po łowieckim.pl miałbym jeno zgage i niestrawnosci DB, choć sam nie wiem komu

Autor: WaJa  godzina: 00:13
Kocie grubo pojechałeś po SzymonieW. On ma takie spostrzeżenia i to jego prawo, do ich głoszenia. Problem z gończrstwem tkwi zupełnie gdzie indziej, ale to też zupełnie inny temat. Pozdrawiam WaJa

Autor: Kocisko  godzina: 08:30
WaJa Być może tak to wypadło. Jeśli uraziłem kogos to przepraszam.nie to było moim zamiarem lecz zwrócenie uwagi na coś czego w praktyce w naszym kraju prawie nikt nie zna-GOŃCZARSTWO. Po prostu wypowiedź że gon GOŃCZEGO za lisem jest NIEPOŻĄDANY jest co najmniej kontrowersyjna. To tak jakbym ja stwierdził iż oszczekiwanie kuny przez moją łajkę jest niepożądane albo ze lubię polować z 300WinMag ale ten huk mi przeszkadza. Decydując się coś kupić/robić trzeba mieć świadomość co sie robi/kupuje. Przejomowanie się opinia kolegów??? Niech ci koledzy pokażą Szymonowi swoje psy i ich pracę. Psa ma się dla siebie nie dla kolegów.Tak jak żonę-przynajmniej takie jest założenie:). Jeszcze słowo o Łukaszu. Sam nie mogę zrozumieć dlaczego w ten sposób pisze na forum.Nieraz mu to tłumaczyłem ale.... Natomiast ten chłopak to GOŃCZARZ-PRAKTYK. Mam nadzieję ze kiedys się przełamie i napisze na forum to co mnie było dane wysłuchać, przeczytać. Zapewniam ze to mozna porównać do Dr Jekll i Mr Hyde.

Autor: ALF  godzina: 09:18
taka sugestia -moze hodowcy/właścicele jagow i łajek załaożą podobny temat? bo widze że majądużo do powiedzenia na temat gończych i ogarów? za kalendarzem polowania na któym mam być za tydzień: dzik, jeleń, lis wszystko mi pasuje ;)))

Autor: Kocisko  godzina: 09:46
ALF Masz szansę napisać coś konstruktywnego. Z ciekawością przeczytam.

Autor: SzymonW  godzina: 10:01
ad. wszyscy kiedyś sobie obiecałem, że już nie będę pisał na tym forum bo tutaj każdy wątek ostatnio sprowadza się do dyskusji pomiędzy dwoma osobami jedną nie polującą w ogóle a drugą polującą z łajką (o dziwo wypowiadającą się na temat polowania z gończym czy ogarem). Aż tu nagle taka sytuacja w lesie i podkusiło mnie. Nie mam zamiaru wdawać się w pyskówki bo nie leży to w mojej naturze. Poluje z gończymi i jagami podzieliłem się UWAGA ! swoimi spostrzeżeniami i takie mam prawo. To że dla mnie gon dla lisa jest niepotrzebny to moja preferencja wynikająca z praktyki i to moja sprawa jak swoje psy będę ukierunkowywał i nie widzę nic kontrowersyjnego w wyrażaniu własnych opinii. Napisałem to po to aby wysłuchać opinii innych, aby nie opierać się na małym doświadczeniu z DWOMA psami. ad. Kocisko nigdy się nie nazywałem gończarzem i być nim nie będę nie mam takich ambicji ale poluję z gończymi polskimi podobnie jak Niemcy, Słowacy czy Litwini ze swoimi i do tego do czego ich potrzebuję są wyśmienite, a poluję dosyć dużo i w naprawdę zasobnych łowiskach. Napisz proszę w jakim łowisku polujesz ze swoją łajką i jak często ma kontakt ze zranionym czy nawet zdrowym zwierzem ??? to tyle w tym temacie darz bór szymon

Autor: Kocisko  godzina: 10:13
SzymonW Tak jak Ty wyraziłeś swoja opinię tak i ja uczyniłem. Czy była/jest to pyskówka-wg mnie nie. Nie kwestionowałem wyśmienitej pracy twoich psów. Poruszyłes temat gonu lisa i nad tym sie skoncentrowałem. Nie bardzo widzę tu powód pisania o mojej łajce ale skoro Cie to intersuje to napiszę kilka słów: poluję w wielu łowiskach-od Śląska, przez Wielkopolskę, Bieszczady po Mazowsze a czasem i Mazury. Wybieram sie też na Podlasie. Pierwszego dzika doszedłem po farbie(łatwej) z kabilem jak miał 4,5 miesiąca. Pierwszego dzika dzięki niemu strzeliłem jak miał 8 miesięcy. Pioes jest na polowaniu minimum raz w tygodniu. 4 krotnie w tym sezonie ,m.in, mógłbym(gdyby było wolno) ubić z nim łosie które osaczył. Odległości wynosiły od 5 do 40m. Polowałem z nim też( skutecznie) na jarząbki,gęsi,borsuki i jenoty. łanię ze złamanym w pęcinie badylem złapał za zad i trzymał kilkanaście minut az doszedłem i skończyłem sprawę. Mam nadzieję ze tyle wystarczy? Szymon, jeśli Cię uraziłem to PRZEPRASZAM. Czasem człowiek wypowie coś zbyt impulsywnie i ot. Pewnie nie było tu bez znaczenia to co ostatnio mozna poczytać o robieniu z psów gończych ..aporterów i płochaczy!!

Autor: ALF  godzina: 10:16
Kocisko, nie traktuje psa jak przedłuzenie... ;) a jak sie pochwalę tu to mi powiecie że kase chce trzepać - fakt kasiory by mi sie trochę przydało... Konstruktywnie pisząc - jestem z mego psa dumny i blady, a przede wszystkim jestem dumny jak paw z samego siebie i z tego co robię... z psem ;) ale to nie tylko moja zasługa :) i tzw. dystans mam takze

Autor: Kocisko  godzina: 10:24
ALF Chyba przesadzasz. Raz jedyny napisałem na tym forum ze chodzi komus o kasę za psy. I wg info które otrzymałem nieco później-miałem 1000% racji. Śmiało pisz o swym psie.

Autor: Kocisko  godzina: 10:29
ALF Chyba przesadzasz. Raz jedyny napisałem na tym forum ze chodzi komus o kasę za psy. I wg info które otrzymałem nieco później-miałem 1000% racji. Śmiało pisz o swym psie.

Autor: starydziad  godzina: 14:54
powiem szczerze, że sam również staram sie nie pisać o pracy moich psów (a ostatnio tez chodzę dumny jak paw dzięki nim), a to dlatego, ze wszystko ostatnio sprowadza się do pyskówek. co do Łukasza. moje pierwsze z nim zetknięcie było jak najbardziej pozytywne i konstruktywne w kontakcie 1 na 1. i niejednokrotnie stawałem po jego stronie, starając się wyciągnąć sedno sprawy z tych jego awanturniczych wypocin. ale jego schizofrenia wzięła górę i niestety przestałem go traktować poważnie, nawet jesli jest geniuszem gończarstwa, a jego wiedza otacza aureolą całą Polskę i rubieże. moich ostatnich parę mejli z okresu roku zostało bez odpowiedzi. no i zostałem dzieki niemu kolejnym handlarzem i naganiaczem kasy, mimo ze nawet nic nie hoduję :):):) dlatego właśnie doznania z pracy z psami zostawiam sobie i chętnym, którzy chca czegos posłuchac i podyskutowac. na szczęscie nie samym łowieckim.pl człowiek żyje...

Autor: gryfna  godzina: 15:21
Niestety w kwestii Ł. mam bardzo podobne doświadczenia do Staregodziada...

Autor: Graf1  godzina: 15:46
Niebawem wszyscy się przekonamy, jakim psem jest gończy Hamiltona i jakich jest wart pieniędzy. I czy wprowadzenie tej rasy w polskie łowiska było dobrym lub złym posunięciem...

Autor: łapacz  godzina: 16:20
Kolego Szymon opisywałeś Swoje dwie suki więc dla tego napisałem że masz 50-50 o innych nie mówiłeś i napisałem że trafiają się w miotach takie psiaki co sam zauważyłeś więc się nie obrażaj i nie pisz ,,wszyscy,, :)) dobry temat i czapki z głów tym którzy zaczną rozmnażać Gończe też pod tym kierunkiem bo na pewno nie będzie łatwo :(( ale z takimi psiakami to na pewno będzie przyjemność polowania Pozdrawiam DB

Autor: Bobo bobo  godzina: 17:00
starydziad "wszystkie argumenty mieszczą się w tak wąskim gardle" poznamy te z szerokiego??? bardzo chciałbym "psy gończe i gończarstwo to cała masa innych pasjonujących zagadnień" jakich tego też jestem ciekaw, oczywiście tych które obracają się wokół łowiectwa. Czemu kłamiesz , My się nie znamy, w życiu z tobą mówionego słowa nie zamieniłem, a maile user vs, mod ....proszę!!!, różnica jest między nami taka że ty się na dziadostwo godzisz a tym samym i na kłamstwo, bo wielu mógłbyś uchronić gdybyś chciał. Gryfna Ty jesteś dobry przykład wiadomo czego....przypomnieć. Piszcie ile gończego w gończym bo taki chyba jest temat??? chodź widzę że tu też REKLAMA rules.....

Autor: SzymonW  godzina: 17:20
wybaczcie koledzy ale ze względu na kryptoreklamy w każdym wątku lepiej nie pisać na tym forum w ogóle. Każdy temat sprowadza się do tego samego... jakaś fobia... reklamy... w zasadzie każdego można o to posądzić jeżeli pisze o swoim psie, ale po co to forum zatem ??!! ad. Kocisko a propos pracy Twojej łajki chylę kapelusza, jeżeli jest tak jak piszesz to masz naprawdę super towarzysza łowów. Co do użytkowości psów mam jedną zasadę, nie rozmnażam dopóki nie będę co najmniej bardzo zadowolony z pracy psa w lesie i nie chodzi mi tu wcale o konkurs, więc darujmy sobie teksty o reklamie. proponuję tym samym zamknąć temat, chyba że ktoś chciałby napisać czy jego gończy zachowuje się podobnie na tropie lisa :) darz bór Szymon

Autor: Kocisko  godzina: 17:37
SzymonW Zapytałeś napisałem. Nie o wszystkim można:). poluj myśliwcze. ni puhu!!

Autor: gryfna  godzina: 21:33
SzymonW, zazdroszczę takiej przygody z gończym. Miło się czyta, tym bardziej, że nie udało mi się jeszcze natknąć z ogarem na lisa. Natknęłam się za to na szaraka, który pojawił się nagle na rozgrzebanej hałdzie całkiem niedaleko centrum Katowic i ... moje zwierzę pozytywnie mnie zaskoczyło. A ja myślałam, że już zapomniał, co to jest gon :-)

Autor: Kocisko  godzina: 21:40
gryfna Kilka spacerów po łąkach z zaroślami łoziny lub w pobliżu stawów rybnych i Twoje marzenie o spotkaniu lisa zostanie spełnione.

Autor: gryfna  godzina: 21:49
Kocisko, sporo zwierzyny spotykam podczas konnych przejażdżek - całkiem niedawno łanie i parę żurawi. Za to gdy idę w las z ogarem, to co najwyżej koziołek :-) Ten zajączek był nie lada zaskoczeniem. Wybiorę się zatem nad stawy...