Wtorek
14.12.2010
nr 348 (1962 )
ISSN 1734-6827

Psy myśliwskie



Temat: Hej podkładacze!!!!

Autor: dzikuu  godzina: 07:31
Ten biało czarny to właśnie BETOWEN. Przez pierwsze trzy polowania myslałem tak jak TY , że to słabszej odwagi pies. Nic bardziej mylnego. Ten pies bije w dzika pierwszy i trzyma go do czasu przyjścia innych psów lub toważysza łowów z kordelasem. Kiedy już ma się kto zająć dzikiem , BETOWEN uznaje że zrobił co trzeba i idzie w dalszy poszuk. Jak zauważyłem psy , które bardzo dużo poluja , uczą się tego dość szybko. Nie wydatkują niepotrzebnie energii na " mszczenie " się nad zwierzem .

Autor: grubszyzwierz  godzina: 09:09
Dokładnie jest tak jak mówisz.Moja suka, na początku bardzo zajadle mściła się nad trupem. Jak wzięła dzika i był strzelony na linii, to już go nie zostawiała, zawsze mi ją na troku przyprowadzali (strasznie mnie to wkurzało). Działo się tak mniej więcej do połowy pierwszego sezonu. Później stopniowo jej się to zmniejszało. Teraz chwilę poszarpie i wraca do mnie do miotu.

Autor: alpejski  godzina: 11:24
dzikuu super film tylko uważaj bo mnie za podobny film chcieli zlinczować .db

Autor: MAX 508  godzina: 21:41
Dziku i Grubszyzwierz Zauważcie że tak robią tylko psy w większości dużo polujące.Te które są na zbiorówkach sporadycznie pastwią się nad strzelonym dzikiem długo albo jeszcze z psami się łapią i szukają zadymy. Gringo robi w zasadzie do momentu strzału,trupa poszarpie kilkanaście sekund i znika spowrotem w miot i szuka dalej.Tajga podobnie choć ona trochę dłużej zawsze poszarpie. I on i ona nie szukają zwady przy dziku z innymi psami. Młoda to w ogóle nie ma porównania trzeba ciągnąć dzika i ją razem .Ona niech szarpie ile wlezie ,dobrze że chce szarpać .Z psami bardzo chętnie się napierdziela przy dziku i sama szuka zaczepki.