Poniedziałek
13.11.2006
nr 317 (0470 )
ISSN 1734-6827

Przepisy kulinarne



Temat: KOŚCI  (NOWY TEMAT)

Autor: nom  godzina: 20:23
Witam kolegów. Najczęściej bywa tak,że leprze fragmenty tuszy zwierzyny wziętej na użytek własny,są rozdysponowane niemal natychmiast. Szynka,schab,łopatka,karkówka,polędwica w pierwszej kolejności znikają z zamrażarki,a najczęściej nie zdążą nawet tam trafić. Stwierdziłem to,przeglądejąc ostatnio zewartość tego urządzenia w swoim domu.Oto co znalazłem; -butelki z krwią -biegi -badyle -kości,kości i kości Zona nie chce robić zup na gnatach z dziczyzny bo twierdzi,że śmierdzą jak je gotuje.Co zrobić,aby zniwelować brzydki zapach podczas gotowania?Może koledzy znają jakieś przepisy na fajną zupkę z dziczyzny? DB.

Autor: jurek123  godzina: 20:48
Kol nom .Sprawa bardzo prosta dodać do bigosu .Bigos bardziej śmierdzi od kości.Druga rada to użyć ich jako przynetę na lisy co wielu kolegów czyni. Ja nie mam z tym problemu bo dodajemy do karmy gotowanej dla psów a to musi troche śmierdzieć.Ot przywyknąć trzeba. Pozdrawiam.

Autor: greg  godzina: 20:58
A kosci zostały rzucone, powiedział maż rzucając chudą żone greg

Autor: .Marek Bublej.  godzina: 23:18
Nie sądziłem że kiedykolwiek temat taki może być podniesiony, jeżeli można powiem kilka słów w tym temacie. Poluję już od przeszło dwudziestu lat i trochę praktyki tak łowieckiej jak i kulinarnej nabyłem, przedtem robiłem niemal tak samo jak kolega, potem miałem tylko same problemy i najczęściej kończyło się na szybkim przeglądzie i wyrzucaniu kości do śmietnika. Od kilku lat, gdy biorę tusze na użytek własny robię to w następujący sposób: Całość mięsa trybuję i nie pozostawiam żadnego kawałka z kością, także w zamrażarce znajduje się już czyste i umyte mięso bez kości oczywiście żeberka zostawiam to było by niewybaczalne wyjąć przed ugotowaniem kości z żeberek. Natomiast wszystkie kości gotuję nawet cały dzień w niewielkiej ilości wody wraz z przyprawami z minimalną ilością soli. Gdy już mięso niemal samo odchodzi od kości a woda odpowiedni się zredukuje wystudzam wszystko i obieram z mięsa. Kości po oczyszczeniu wyrzucam a obrane mięso wraz z niewielką ilością już aromatycznego sosu porcjuję i w pojemnikach wkładam do zamrażalki. W ten sposób oszczędzam miejsce i mam doskonały surowiec na sosy, bigosy itp. Pozdrawiam i polecam – sprawdzony sposób na kości. DB