Czwartek
10.11.2011
nr 314 (2293 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Granica bólu czyli łowiectwo w kryzysie.

Autor: Jersey  godzina: 10:22
Kobczyk, problem polskiego "kapitalizmu" również poruszyłem przy okazji swoich wypowiedzi. niemniej jednak to bardzo szeroki temat i problem i w żaden sposób nie można o nim dyskutować poprzez zasięg wzroku wspomnianego Bolka : na długość kiełbasy. nie można się również porównywać do Niemiec, bo ocieramy się o problem mentalnego opóźnienia w rozwoju, o jakieś 200 lat. głównym problemem w Polsce jest wiara wyjątkowo naiwnej tłuszczy wyborczej w obietnice wyborcze. prości ludzie naprawdę wierzą, że facet z plakatu obiecując miejsca pracy i wybitne zarobki im to da. mądry człowiek zapyta : czyżby zamierzał otworzyć swoją firmę ? to po co taki billboard ? gdzie rozliczenia za obietnice przysłowiowych gruszek na wierzbie ? ja wiem, że np. "mądrości" tak "wybitnego" umysłu jak jeden z szefów solidarności, który bełkotał (tego nie da się inaczej nazwać) w tv, na temat jego przemyśleń o wysokich zarobkach i tym samym zwiększaniu popytu w kraju, trafią do serc umęczonego proletariatu, niemniej jednak ten "mędrzec" zapomniał, że pieniądze z nieba nie spadają, a w Polsce mamy problem wybitnie niskiego exportu. ale co proletariusz z tego zrozumie - tu chodzi by dać, by na kiełbase było - a resztą niech się dyrektory martwią. a największy problem, tworzący gospodarczą i rozwojową przepaść między Polską a Niemcami, to liczba inżynierów, studentów kier. technicznych i przyrodniczych w porównaniu do absolwentów kierunków humanistycznych - czyli nieprodukcyjnych. zresztą, mówiąc prostym językiem - każdy z Was potrafi jednym tchem wymienić produkty od samochodów, poprzez broń, do urządzeń AGD produkcji niemieckiej, cieszących się olbrzymią renomą. teraz kolej na wymienienie polskich produktów w tych branżach. ja wiem, że w mniemaniu polskich patriotów są najlepsze na świecie, ale dlaczego świat jest innego zdania ? jeszcze raz kolego Kobczyk, zachęcam do poszukania tabel z wielkościami pozyskania zwierzyny łownej w poszczególnych landach w Niemczech - od grubej po zające. jakoś bogaci i chciwi nie wystrzelali wszystkiego. bogaci są bogaci bo potrafią gospodarować, w odróżnieniu od biednych. Pozdrawiam DB P.S. założyciela wątku przepraszam za offtopic.

Autor: EdwardB  godzina: 13:17
Panowie Zaczynacie błądzić po jakiś ideologiczno-ekonomicznych maowcach. Natomiast pytanie jest proste. Przy jakiej cyfrze kosztów uprawiania łowiectwa powiem "dziękuje ja wymiękam" strzelba na kołek lub w późniejszym etapie do kasacji. I jaki to będzie miało wpływ na łowiectwo jak to samo zrobi 50 000 innych myśliwych. Czy pozostali będą w stanie utrzymać obecny model, czy ekonomicznie walnie on na pysk, a jak się pozbiera to jak będzie wyglądał.

Autor: Jersey  godzina: 15:02
EdwardB, racja. wracając do tematu : wymienialiśmy się kiedyś informacjami o wysokości składek do Kół. w niektórych sięgały one 1000 pln. zatem roczny koszt w takim Kole, to 1300 pln rocznie - myślę, że nadal to nie jest dużo. Zebrałem wówczas podane przez Kolegów z portalu dane, bowiem zamierzaliśmy podnieść składkę do naszego Koła - nie ruszaną od 2000 r. - no i mediana wyszła coś około 320 PLN (składka do Koła) - tj. do tego pełnego tysiąca jeszcze kawałek brakuje. z drugiej strony : to składka roczna. jeżeli kogoś nie stać na 100 PLN (przy kwotach 300 pln PZŁ + 320 pln Koło - to nawet 52 PLN) miesięcznie za możliwość aktywnego polowania, to sorry - ale powinien sobie tańsze hobby poszukać. to w końcu koszt przejazdu do łowiska samochodem w obie strony na odległość moich 100 km do obwodu. Pozdrawiam DB

Autor: EdwardB  godzina: 18:52
Jersey Składki na PZŁ i do koła to nie jedyne koszty uprawiania łowiectwa. Jeśli ne będę w stanie ponosić innych to jaki jest sens ponoszenia i tych. Mogę zostać martwą duszą w kole i płacić jedynie składki albo zrezygnować z koła i płacić jedynie PZŁ a za składkę kołową raz wroku fundnąć sobie polowanie komercyjne. Moge oczywiście również zrezygnować całkowicie z polowania. Jeśli będe jeden, nic się nie stanie, nawet jesli będzie nas 1000 w skali kraju, też nic nie będzie. Ale jeśli nas będzie połowa obecnego stanu myśliwych to co będzie z resztą i z modelem?