|
|
Wtorek
14.05.2013nr 134 (2844 ) ISSN 1734-6827 Dyskusje problemowe Temat: Groszowe różnice (NOWY TEMAT) Autor: Artur123 godzina: 15:52 W nawiązaniu do klik (www.lowiecki.pl/tv_watch.php?id=234), klik (www.lowiecki.pl/tv_watch.php?id=235) i klik. (www.lowiecki.pl/tv_watch.php?id=236) Autor: Artur123 godzina: 16:00 Senator Borowski m. in. powiedział: „I druga kwestia, to jest kwestia tych składek. Pan senator proponuje zastąpić siedmioprocentową składkę pięcioprocentową, ale zanim sformułuję pytanie, czy uwagę, to chciałem się dowiedzieć, ile dzisiaj wynosi taka składka? .... Ile? ... 315? ... Ee, dobra – 282. Dobrze, niech będzie. ... Nie, ja rozumiem, tylko, proszę państwa, no ja widzę, że to są groszowe różnice przecież, bo to jest składka roczna. Więc różnica między 315, a 282, podzielona przez 12 miesięcy, nie jest przerażająca. Poza tym, ja rozumiem, że senator Jurcewicz tutaj zmierza do tego, żeby mniej obciążyć tych myśliwych, prawda, tymi, tymi składkami, no, tyle tylko, że – tak mi się wydaje, bo ja się tą działalnością nie zajmuję – ale to nie jest zabawa dla osób niezamożnych. Tam trzeba sobie kupić tĄ strzelbę, naboje, czapkę z piórkiem, prawda, manierkę. To wszystko kosztuje. No, mundur ... W związku z tym, w związku z tym, proszę państwa, naprawdę, naprawdę już nie przesadzajmy. No, ja rozumiem, że ten związek łowiecki ma jakieś zadania, które wykonuje przy pomocy tych pieniędzy. Tak, że jeżeli pan senator mnie przekona, że zejście z 7 %, czyli z mniej więcej tam 250 zł dzisiaj, czy 260, na 190, to jest to, o co chodzi, prawda, to ja oczywiście podniosę za tym rękę, ale będzie panu trudno mnie przekonać. Dziękuję”. Panie Senatorze Borowski, tu nie idzie rzecz o to – mała to składka, czy ... bardzo mała. Nie idzie również o to, czy różnica pomiędzy składką siedmioprocentową, a pięcioprocentową, w dodatku „podzielona przez dwanaście” – „to groszowe różnice” czy rzędu kilku, kilkunastu nawet złotych. Rzecz idzie o 7 milionów 700 tysięcy złotych w skali tylko bieżącego roku. Do tego sprowadza się propozycja zmiany składki siedmioprocentowej na składkę pięcioprocentową, o co apelował senator Jurcewicz i dziwię się, że Pan, były Wicepremier Rządu RP, może mieć tak ograniczoną wyobraźnię na ten temat. Członkom PZŁ nie są potrzebne nadmiernie wysokie uposażenia prominentnych „działaczy” naczelnych organów Zrzeszenia i łowczych okręgowych. Nie jest też potrzebnych aż 49 okręgów (z ich 49-oma zarządami, radami łowieckimi i sądami łowieckimi), a także OHZ-y, które pod przykrywką prowadzenia badań naukowych, służą prawie wyłącznie uskutecznianiu darmowych polowań przez tych prominentnych „działaczy” i ich gości – „koszykowych” i innych. No i na koniec – te pieniądze, o które chodzi w tych „groszowych różnicach”, jak to Pan określa, nie dotyczą Pańskiej kieszeni, więc proszę nie wypowiadać się o nich w kategoriach wielkości w stosunku do prywatnych dochodów szarych członków PZŁ. Nie każdy z nich dysponuje pensją wielkości minimum kilkunastu tysięcy złotych. Czy Pan to rozumie? Naczelna Rada Łowiecka w swojej Uchwale Nr 27/2012 z dnia 4 września 2012 r. w sprawie wysokości składki członkowskiej itd.: „Podwyższona składka spełnia wymogi określone w § 181 ust.1 Statutu Polskiego Związku Łowieckiego, nie przekraczając 10% wskazanego tam wynagrodzenia, które w drugim kwartale 2012 roku wynosiło 3586,75 zł”. Ustalono mocą tej uchwały składkę członkowską na rok 2013 w wysokości 282 zł, a mogła by ona być nawet w wysokości 358, 67 zł, gdyby NRŁ poszła na całość, a na pewno pójdzie już w najbliższej przyszłości (i także później już cyklicznie), gdy coś obecnie nie ułoży się po jej (czytaj: pana dr Lecha Blocha, pana Gduli i pana Jabłońskiego) myśli. Gdyby już w 2012 r., przy uchwalaniu wysokości składki przez NRŁ na rok 2013, obowiązywała planowana przez Komisję Senatu stawka 7 %, składka na rok 2013 mogłaby wynosić maksymalnie 251,07 zł, a przy stawce 5 %, byłoby to 179,33 zł. A teraz ciąg dalszy rachunków: Aktualnie teoretycznie maksymalna: 358 zł x 115 tys. członków = 41 170 000 zł; minus „strata” ze składek ulgowych (od 15 % członków?); daje to w sumie ok. 38 000 000 zł. Aktualnie zastosowana przez PZŁ: 282 zł x 115 tys. członków = 32 430 000 zł; minus „strata” ze składek ulgowych (od 15 % członków?); daje to w sumie ok. 30 000 000 zł. Według projektu senackiego teoretycznie maksymalna: 251,07 zł x 115 tys. członków = 28 873 050 zł; minus „strata” ze składek ulgowych (od 15 % członków?); daje to w sumie ok. 26 700 000 zł. Teoretycznie maksymalna, sugerowana przez senatora Jurcewicza: 179, 33 zł x 115 tys. członków = 20 622 950 zł; minus „strata” ze składek ulgowych (od 15 % członków?); daje to w sumie ok. 19 000 000 zł. Panie Senatorze Borowski, tak więc obniżka składki z 7 % do 5 %, jak zapewne Pan teraz w końcu już zauważa, to nie „groszowa różnica”, tylko różnica 7 milionów 700 tysięcy złotych w skali tylko bieżącego roku. Z kieszeni myśliwych na rzecz monopolistycznego Polskiego Związku Łowieckiego. Że już nie wspomnę o innych rzekomo obowiązkowych „daninach” (rzekomo, bo mają odbicie w zasadzie jedynie w niekontrolowanym przez czynniki zewnętrzne Statucie PZŁ), płynących z kół łowieckich na rzecz Zrzeszenia, a mam na myśli w tej chwili chociażby tzw. „składki członkowskie od kół z tytułu dzierżawionego hektara obwodu łowieckiego”, które również pochodzą de facto z kieszeni myśliwych. A tak niejako tylko przy okazji - środki finansowe za dzierżawę obwodów łowieckich, niezależnie od tego, są odprowadzane przecież przez koła na rzecz wydzierżawiającego, a więc mamy tu do czynienia z klasycznym, dwukrotnym płaceniem za to samo. Trzyma się to kupy ? Czy aby na pewno jest to zgodne z prawem? Dlaczego taką furą pieniędzy, jak 7 milionów 700 tysięcy złotych i więcej, polscy myśliwi mają finansować sprawy, bez których Polski Związek Łowiecki z całą pewnością może zyskać bardziej „ludzką twarz”? Dlaczego taką furą pieniędzy, jak 7 milionów 700 tysięcy złotych i więcej, polscy myśliwi mają finansować nadwyżkę wynagrodzenia Łowczego Krajowego, jeżeli całe to wynagrodzenie jest „tajemnicą” nie tylko dla szarych członków PZŁ, ale nawet dla Senatu RP? Panie Senatorze Borowski, słuchał Pan uważnie wypowiedzi niżej wymienionych osób? Pan Jenoch, reprezentujący Zarząd Główny PZŁ: „Jeżeli chodzi o zarobki najwyższych władz Polskiego Związku Łowieckiego, nie będę ujawniał jednej osoby, bo to jest w jakiś sposób sprzeczne z innymi, odrębnymi przepisami, a tylko jedna osoba zajmuje etatowe stanowisko i to jest stanowisko Łowczego Krajowego. Natomiast inne władze – prezes Naczelnej Rady Łowieckiej, prezes Głównego Sądu Łowieckiego, są to stanowiska, które są wykonywane w ramach pracy społecznej, są wykonywane społecznie. I to jest odpowiedź na to pytanie. Natomiast jeśli chodzi o wynagrodzenie Łowczego Krajowego, według mojej wiedzy jest ono mniejsze niż wynagrodzenie i dieta senatora. Łącznie”. Mistrzostwo Świata!!! Zawsze można później wziąć całą winę na siebie za wprowadzenie Senatu RP w błąd i powiedzieć, że miało się niedostateczną wiedzę – zarówno na temat „wynagrodzenia i diety senatora”, jak i wynagrodzenia Łowczego Krajowego. Co do „ram pracy społecznej” tych „innych władz”, to proponuję zajrzeć do niekontrolowanego przez jakiekolwiek czynniki zewnętrzne, Statutu PZŁ: „§ 111 Do kompetencji Prezydium Naczelnej Rady Łowieckiej należy: 5) ustalanie wysokości wynagradzania Łowczego Krajowego – przewodniczącego Zarządu Głównego; 6) ustalanie zasad wypłacania rekompensat z tytułu ponoszonych kosztów związanych z pełnioną funkcją przez sędziów i rzeczników dyscyplinarnych oraz w uzgodnieniu z Zarządem Głównym, wysokości rekompensat dla sędziów Głównego Sądu owieckiego i rzeczników zespołu Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego”. Można by jeszcze dotrzeć do dokumentów tworzonych przez Prezydium Naczelnej Rady Łowieckiej (...ba, kto zzewnątrz ma ku temu jakiekolwiek uprawnienia? Nawet Minister Środowiska ich nie posiada) i dopiero na ich podstawie można by zdobyć rzeczywistą wiedzę na temat zakresu „ram pracy społecznej” prezesa Głównego Sądu Łowieckiego i wielu innych osób z wierchuszki PZŁ. No tak – rekompensaty, to nie to samo, co zarobki. Hm ... Można i tak :-) Informuję Pana, Panie Senatorze, że w odróżnieniu od liczby pięćdziesięciu dziewięciu członków Naczelnej Rady Łowieckiej, Prezydium Naczelnej Rady Łowieckiej stanowi tylko wąska grupa osób – pan Gdula (prezes) i jego czterech zastępców. To właśnie oni do spółki z Łowczym Krajowym - panem dr Blochem (a wynika to choćby z zapisów Statutu), decydują o zarobkach ..., chciałem powiedzieć o rekompensatach dla sędziów (m. in. dla prezesa Głównego Sądu Łowieckiego – pana Jabłońskiego) i rzeczników (m. in. dla Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego – pana Andrzejczaka). Jak widzę, najwyższe władze PZŁ lecą w gumki nie tylko ze swoimi poddanymi, ale także z Senatem RP. Długo to jeszcze będzie trwało? Sądzę, że warto jeszcze raz zapoznać się z tym, co zauważa senator Gintowt-Dziewałtowski, a co wyraził pod adresem przedstawicieli Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego: „.... Bo jeżeli państwo macie tajemnice, którymi nie chcecie się dzielić z opinią publiczną, nie tylko z senatorami, tzn., że trzeba was po prostu nieco dokładniej kontrolować i decydować za was w niektórych sprawach, bo sami nie potraficie w sposób publiczny się zachować”. Autor: szczepan solina godzina: 16:03 Brawo! Autor: bogdan1961 godzina: 16:08 cz. 3 BRAWO panie Pośle Pęk. Autor: COLTON godzina: 16:17 ad. Artur123 Jeżeli chodzi płynność w posługiwaniu się treściami Statutu PZŁ, to powiem, że TA kwestia poszła Ci znakomicie. .... superancko. Pan Senator Borowski jest bardzo ambitnym Senatorem i lekcje odrobi - a ja mam nadzieję, że na czas. DB Autor: Manek67 godzina: 19:26 No widzisz Arturku, czasami jest z Ciebie pozytek. Byle tylko sprawy nie dotyczyly uchwal, ktore TYLKO Ty widzisz i z nikim sie nimi nie podzielisz, to jestes po prostu niezastapiony. Szczere gratulacje i podziekowanie za ten adres do, nie do konca poinformowanego Senatora Borowskiego. Moze, gdy mu ktos o tym doniesie, to zrozumie jak sie wyglupil i zmieni stanowisko. Za takie celne wypowiedzi Cie kochamy :-)) DB Autor: bogdan1961 godzina: 21:20 Manek67 E-tam zaraz kochamy, ale gratulujemy pracowitości. Kochać go będziemy jak się dowie ile faktycznie zarabia Bloch. Czy jest jakiś sposób, aby zmusić ZG do ujawnienia tej tajemnicy? Autor: Wojciechus godzina: 22:13 Zarobki Venator Magnus Blocha juz gdzies kiedys sie przewinely. To bylo cos kole 25 kolek miesiecznie. Do tego premie. Chyba nie bedzie przesada stwierdzenie, iz ciepla posadka Pierwszej Szczelby Lowiectwa Wszechslowianskiego kosztuje nadwislanskich bucow z zielonymi portfelami ponad 300 000 zl rocznie. A to tylko wierzcholek gory. Autor: kiryk godzina: 22:31 Do tego z jakieś 60 tys. rocznie na delegacje i daje się żyć. |