Poniedziałek
17.06.2013
nr 168 (2878 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Wolnosc zrzeszania sie - wniosek do TK  (NOWY TEMAT)

Autor: MadMax666  godzina: 04:50
Ostrów, 2013-06-17 Mariusz Cyran Ostrów 290 37-700 Przemysl Mecenas : Jan Kowalski Nr wpisu na liste adwokatów: XXXXX Kancelaria prawna : Temida ul. Mickiewicza 9 37-700 Przemysl SKARGA KONSTYTUCYJNA Niniejszym skladam skarge na zapisy zawarte w art. 42, ust.1 i art. 28, ust.1 Ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie [jednolity tekst Dz.U. 2005 Nr 127 poz. 1066], który stanowi: Art. 42, ust. 1 “Polowanie może być wykonywane przez członków Polskiego Związku Łowieckiego lub cudzoziemców, o których mowa w art. 42a ust. 1, za zgodą dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego.” Art. 28. 1. “Obwody łowieckie wydzierżawia się kołom łowieckim Polskiego Związku Łowieckiego, z zastrzeżeniem ust. 1a.” W mojej ocenie zapisy te naruszaja konstytucyjne prawo obywateli Rzeczypospolitej Polskiej do wolnosci zrzeszania sie, a to artykul Art.58 ust.1 Konstytucji RP, który stwierdza: “Każdemu zapewnia się wolność zrzeszania się.” UZASADNIENIE W ramach obecnie obowiązującej ustawy “Prawo łowieckie”, obywatel MUSI być członkiem Polskiego Zwiazku Łowieckiego, żeby móc korzystać z uprawnień łowieckich, uzyskanych na podstawie tejże ustawy, a więc zmuszany jest do zrzeszenia się w konkretnym stowarzyszeniu. Innymi słowy, nie można korzystać z nabytych zgodnie z ustawą uprawnień łowieckich, bez przynależności do jednego konkretnego stowarzyszenia, a więc naruszana jest wolność obywatelska do zrzeszania się, która obejmuje również wolne prawo do nie zrzeszania się. Czy takie uregulowanie można nazwać zgodnym z w/w artykułem Konstytucji RP? Jeżeli Konstytucja daje obywatelowi prawo do zrzeszania się, to zrzeszanie się obywateli dla korzystania ze swoich uprawnień łowieckich, nie może być obowiązkiem. Co znamienne pierwszy akt prawny, który skodyfikowal dzialalnosc lowiecka po Drugiej Wojnie Swiatowej (Dekret z 29.10.1952r. o prawie lowieckim.), a równoczesnie uregulowal sprawe Stowarzyszenia Polski Zwiazek Lowiecki funkcjonujacego przed wojna, byl pod tym wzgledem bardziej demokratyczny i zgodny z duchem wolnosci zrzeszania sie niz obecna ustawa, poniewaz stwierdzal: "Prezydia Wojewódzkich Rad Narodowych, wydzierzawiaja obwody lowieckie Polskiemu Zwiazkowi Lowieckiemu lub INNYm zrzeszeniom wskazanym przez Polski Zwiazek Lowiecki" (Art.5, ust.1)” Jak widac ten powstaly w czasach “stalinowskich” akt prawny przewidywal istnienie innych organizacji lowieckich. Fakt, juz wtedy postawil PZL w roli uprzywilijowanego organu, który ma prawo “wskazywac” inne zrzeszenia uprawnione do dzierzawienia obwodów. Podkreslic równiez nalezy, ze obecny zapis ustawy prawo lowieckie stawia w gorszej sytuacji mysliwych krajowych, zmuszanych do przynaleznosci do PZL w stosunku do mysliwych zagranicznych. Obecny stan prawny uniemożliwia pełne korzystanie przez obywateli polskich z posiadanych uprawnień do polowania, na takich samych zasadach jakie mają w Polsce obywatele innych krajów Unii Europejskiej. Zgodnie z Art. 43 ust. 1 ustawy “Prawo łowieckie”, obywatel i mieszkaniec państwa Unii Europejskiej, niebędący członkiem Polskiego Związku Łowieckiego, ale posiadający uprawnienia łowieckie w swoim kraju, ma prawo wykupić polowanie w Polsce i tutaj polować. Równocześnie jednak obywatel Polski, który nabędzie uprawnienia do polowania w Polsce, czyli też państwie Unii, ale nie jest członkiem Polskiego Związku Łowieckiego, nie może sobie wykupić takiego samego polowania, a więc w swoim kraju jest traktowany gorzej niż obywatele innych krajów Unii Europejskiej, co jest oczywiście niezgodne z prawem Unii. PS.1. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z faktu, ze moje “uzsadnienie” jest ubozuchne, ale to tylko zarys i koncepcja. Zreszta zgdonie z wymogiem formalnym skladania skargi konstytucyjnej, musi byc ona zlozona przez uprawnionego adwokata, wiec i tak bedzie ja dla mnie ulepszal i rozwijal. Jezli którys Kolegów ma juz gotowe pomysly o co wzbogacic uzasadnienie, to prosze o dopisy. Rozsadne wypowiedzi wykorzystam. PS.2. Do tego watku uzylem pewnych tresci z wypowiedzi Kol. Gawlickiego z przed kilku lat. Pozdrawiam

Autor: MadMax666  godzina: 04:54
No i juz sam widze, ze nalezaloby sie odniesc do wyroku TK z listopada, przeciez juz tam stwierdzono, ze "PZŁ ma monopol na prowadzenie gospodarki łowieckiej, „a przynależność do Związku osób, które chcą polować, formalnie dobrowolna, jest, z tego punktu widzenia, de facto obligatoryjna”." To raz, co dalej?

Autor: domiś  godzina: 10:23
MadMax Gdybyś tak wystąpił do Jej Królewskiej Mości o zmianą modelu na wyspach??? Czemu nie, niech się od nas uczą w końcu też są w UE. Ps. Mógłbyś coś bliżej o modelu w UK czy też Irlandii, ciekaw jestem jak Ci się tam poluje.

Autor: Broxen  godzina: 11:15
Co do pomysłu to jestem w przekonaniu, że akurat w tej konkretnej sprawie TK nic nie jest w stanie zrobić. Przepis art. 31 ust. 3 Konstytucji został umiejscowiony w rozdziale II Konstytucji „Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela”. Z umiejscowienia przepisów w określonej części Konstytucji można wnioskować o znaczeniu terminów przez nią użytych i relacjach pomiędzy poszczególnymi jej przepisami. Logiczne uszeregowanie norm zawartych w rozdziale II Konstytucji pozwala wnioskować, że norma art. 31 ust. 3 Konstytucji jako „zasada ogólna” odnosi się do wszystkich praw i wolności określonych w tym rozdziale, a więc także do art. 58 Konstytucji. Granice swobody ustawodawcy wyznacza treść art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz treść ratyfikowanych przez Polskę aktów prawa międzynarodowego. Ograniczenia praw i wolności konstytucyjnych można ustanawiać tylko w drodze ustawy. W aspekcie materialnym ograniczenia praw i wolności mogą być ustanawiane tylko wtedy gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, przy czym ustanowione ograniczenia nie mogą naruszać istoty ograniczanego prawa czy wolności. Np. art. 22 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych przewiduje, że na wykonywanie tego prawa nie mogą być nałożone ograniczenia inne niż przewidziane przez ustawę i konieczne w demokratycznym społeczeństwie w interesie bezpieczeństwa państwowego lub publicznego, porządku publicznego bądź dla ochrony zdrowia lub moralności publicznej albo praw i wolności innych osób. Niniejszy artykuł nie stanowi przeszkody w nałożeniu ograniczeń zgodnych z ustawą na wykonywanie tego prawa. Z przytoczonej regulacji prawa międzynarodowego wynika, że akty prawne dopuszczają w węższym lub szerszym zakresie możliwość ograniczenia prawa do zrzeszania się. Ocena w tym zakresie zależy od sytuacji w państwie, stopnia sprawności działania mechanizmów demokratycznego sprawowania władzy, a także tradycji funkcjonowania pewnych instytucji w danym państwie i jest wyłączną domeną ustawodawcy. Konkludując – trzeba zadać sobie i dla rządu (niekoniecznie do TK) pytanie : czy w obecnych realiach politycznych i gospodarczych oraz mając na względzie aspekt społeczny, takie ograniczenie ustawowe jest konieczne do dalszego utrzymywania zapisu art. 42, ust.1 i art. 28, ust.1 ustawy Prawo łowieckie. Wydaje się że dziś jest dobra atmosfera polityczna by ten stan ponownie ocenić. Dlaczego dobra atmosfera ? Jak przeczytamy np. opinię rządu (druk sejmowy 1155) na temat poselskiego projektu zmiany ustawy Prawo Łowieckie to można wnioskować, że jest realna możliwość.

Autor: Włodas  godzina: 11:21
Nawet w USA żebyś mógł polować musisz się zrzeszyś "gdzieś"...jak zwał, tak zwał....czy to licencja, czy jakieś towarzystwo, czy klub, ale musisz i zapłacić i się zapisać, żeby polować.....nie mylić z posiadaniem broni, choć to też nie do końca taka samowolka, bo dowód osobisty, czy inny paszport przy zakupie musisz posiadać i jak sprzedawca po wklepaniu Cię w sieć dostanie info, żeś nie do końca "cacy, to żebyś złotem płacił to i tak nie kupisz, jedynie na czarno...!!! Ja uważam, że wolność zrzeszania się jest, bo chcesz to się zrzeszasz, a nie to nie... czy jak jesteś nie nie chcesz być dalej to odchodzisz i wszystko...!! Nikt Cię tu fałszywie nie zaprasza, ani nie trzyma na siłę...!!! Napisz proszę jak według Ciebie miałoby to wyglądać....konkretnie, bez komentarza...., jak ma to wyglądać...??? Np idę do sklepu, kupuję fuzję i co dalej....wsiadam na rower, jadę za miasto i napie...dalam do kaczek....????

Autor: MadMax666  godzina: 13:26
Ad Domis Ponizej Twojego normalnego poziomu, wiec pomine to milczeniem I nie bede sie nad Toba znecal :-D Ad Broxen Mozliwe ze masz racje, ale... skoro i w Tobie budzi to watpliwosci, to niech TK rozstrzygnie. Ja nie pytam o to czy wedlug taka skarga ma sens, ja prosze o uzupelnienie uzasadnienia. Skarge zloze nawet wtedy, gdyby 100% moich adwersarzy bylo przeciwnych i twierdzilo, ze to nie ma sensu. Do rzadu niestety nie mam "dosjcia", a poslowie których znam, to zdecydowanie "blochowcy" wiec .... sam rozumiesz. Ad Wlodas Kiedy sie czyta cos takiego: "Ja uważam, że wolność zrzeszania się jest, bo chcesz to się zrzeszasz, a nie to nie... czy jak jesteś nie nie chcesz być dalej to odchodzisz i wszystko... " Autor: Włodas Data: 17-06-13 11:21, to sie odechciewa odpowiadac, ale ... No to wyobraz sobie, ze ktos (ja i tysiace jak sadze innych ma odmienne zdanie), poniewaz, JA chce POLOWAC, mam do tego prawo jak kazdy obywatel RP, ale nie chce byc ZMUSZONYM do bycia czlonkiem tego zwiazku, w którym bez mojej zgody kapusie typu Bloch i spólka biora z mojej skladki niebotyczna kase, bo nie utozsamiam sie z postawami tych ludzi i tym co robia w moim imieniu, bo w moim odczuciu te piiiiiiiii.... i piiiiiii kalaja lowiectwo i te wszystkie szczytne idealy jakie legly u podstaw takiej organizacji. Wiec jaki mam wybór w chwili obecnej ? Godzic sie z tym calym squr.....twem, lub nie, czyli PORZUCIC polowanie.Czy to jest w Twoim mniemaniu "WYBÓR" !??!?! Wiesz, tak naiwna jest Twoja wypowiedz, ze troche to strata czasu, ale przywyklem niesc "kaganek oswiaty", wiec pochyle sie nad Twoim postem. Twoje porównanie do sytaucji w USA, czy gdzies tam jest co najmniej .... nietrafione. Wlasnie ja chce aby bylo podobnie do innych wolnych krajów. A w stanach polowalem i nie przypominam sobie abym ja czy inni tamtejsi mysliwi MUSIELI nalezec do jakiejs ogólnokrajowej organizacji. To ze sa tam KLUBY i ludzie sie w nich zreszaja, wynika tylko i wylacznie z tego ze tak jest latwiej uzyskac dostep do atratkcyjnych terenów, a i przywiazanie do pewnej tradycji tez ma jakies znaczenie. Masz licencje na zakup/posiadanie broni, masz wykupiona licencje na polowanie na dany gatunek zwierzyny i masz teren na którym mozesz polowac - kwestia w jaki sposób od wlasciciela/dzierzawcy go uzyskasz to Twoja sprawa i POLUJESZ !!!!! Jak by to mialo wygladac? A prosze bardzo w ogólnym zarysie napisalem juz tu: Zmiany w ustawie. (forum.lowiecki.pl/read.php?f=15&i=108275&t=108275) A dla tych którzy jeszcze nie pojeli, taki "bryk" myslowy; Po zmianaach w ustawie o sensie jaki zaproponowalem oraz kilku jeszcze inych (a nie bylo czasu ich omówic, bo "czerwona" dosatelm :-D) w powyzszym watku, uprawnienia do polowania nabywa sie w drodze egzaminu panstwowego do którego "kolesie" Bloch i Gdula nic nie bede mieli, bo bedzie je organizowalo Starostwo (oczywiscie odbierze sie klikom w ZO prawo do frymarczenia egzaminami) mysliwy uzyskuje uprawnienia do polowania. (Kwestia dyskusji czy nie zachowac dwustopniowowsci uprawnien, ale nie zew wzgledu na "selekcje" plowej, ale dostep do broni "gwintowanej") Kola funkcjonuja tak jak obecnie, ale o to czy chca nalezec do PZL czy tez nie decyduja ich czlonkowie, a skoro PZL nie bedzie mialo jedynego decydujacego glosu ws. komu dzierzawi sie obwody lowieckie, to jestem przekonany, ze z circa 25% kól podziekuje Blochowi i innym i wypisze sie tego "najlepszego modelu lowieckiego na swiecie" Nadzór nad nowymi organizacjami zachwuje nadal minister, ale nadzór realny! nad tym jak dana organizacja, czy kolo wypelnia obowiazki nalozone na nia przez ustawe i wlasny staut. Robi to poprzez ta sama komórke w Starostwie, która zajmuje ochrona srodowiska i gospodarká lasami BEZ JAKIEJKOLWIEK ORGANIZCJI !!!!!!!!!! Kazde kolo ma osobowosc prawna, wiec nie ma z tym najnmnieszego problem. Co tu jest nie tak ? (Wiem, wiem: na ma skaldki na "koryto" Blocha i spólki, nie ma haraczu na Zarzady OKregowe, nie ma bacika na kazde Kolo w postaci nie przedluzenia umowy dzierzawnej... tego bronisz Wlodas?) Obronców obecnego "modelu" prosze o nie zasmiecanie watku, no chyba, ze sa wstanie wskazac w czym jest pomocny i jakie korzysci w funkcjonowaniu Kola niesie obecny model? Obecna sytuacja jest to czysty relikt realnego socjalizmu. Kola, a'la przedsiebiorstwa borykaja sie z róznorodnymi problemami, ale jakos - jedne lepiej, drugie gorzej dbaja o zwierzyne i lowiska. PZL w oderwaniu od rzeczywistosci - jak to kiedys PZPR nie robi NIC aby kolom pomagac (co akurat nie dziwi, bo zkladam w ciemno, ze 50% dzialaczy PZL ma korzenie w PZPR :-D) Zdziera kase z "poddanych", a czasami jeszcze komplikuje funkcjonowanie idiotycznymi uchwalami i pomyslami. DB

Autor: RyszardD  godzina: 14:33
ad MadMax666 Wreszcie czytam coś ciekawego. Myśliwym jestem juz 27 lat , nigdy nie interesowały mnie sprawy Z.O , Z.G PZŁ , a juz tym bardziej sprawy personalne ( dla mnie osobiście nigdy nie miało znaczenia kto z jakiej opcji pochodzi i jakie pełni funkcje w Naszym Związku ). Czasy jednak się zmieniają i w obecnej chwili wiem , że cały ten Związek w obecnej formie to zbiorowisko osób dbających tylko o swoje "etaty" - chaciaż zapewne są i tu chlubne wyjątki. Model taki jak do tej pory powinien przejść do archeo , a wszystkie Zarządy wraz z całym "doborowym " towarzystwem rozpedzić. Myślę , że pomysłem w tej sprawie byłoby wrzucenie jakiejś listy w tym temacie aby koledzy mogli zapisac się i poprzeć sprawę swoimi podpisami. Oczywiście im nas więcej tym lepiej , dlatego od razu prośba do wszystkich o przedstawianie sprawy i informowanie swoich kolegów mysliwych aby popierali prawo do swobodnego zrzeszania się. Darz Bór

Autor: Broxen  godzina: 14:40
ad MadMax666 Już naście lat temu TK badał, czy w świetle art. 31 ust 3 Konstytucji jest konieczne by ustawodawca ograniczał dostęp do łowiectwa tylko poprzez obowiązek przynależności do PZŁ. Jak dobrze pamiętam to konkluzją TK było, że ustawodawca może takie ograniczenia zastosować. Otwartym pytaniem jest; czy dzisiaj też musi być to ustawowe ograniczenie, ale to jest pytanie wyłącznie do tych co mają „231” w Sejmie, a nie to TK. Tu na forum wspominałem o opinii obecnego rządu do poselskiego projektu zmiany ustawy PŁ. Z treści tej opinii można wnioskować, że ci z ”231” nie są definitywnie uparci na monopol PZŁ. Żeby ten wątek o „monopolu PZŁ” bardziej rozjaśnić, to cytatem tu przedstawię istotną ( wg mnie) część pisma kierowanego do TK przez ówczesnego marszałka Sejmu - G. Schetynę. …”3. Łowiectwo, rozumiane jako ochrona zwierząt łownych (zwierzyny) i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii oraz zasadami racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej (art. 1 p.ł.), ukierunkowane na realizację celów szczegółowych wskazanych w art. 5 p.ł., jest elementem ochrony środowiska i jednym z zadań publicznych, do którego wykonywania zobowiązane są władze publiczne (art. 5 i art. 74 Konstytucji). Podstawowe kompetencje i obowiązki w zakresie administrowania sprawami związanymi z łowiectwem na terytorium kraju wykonują: minister właściwy do spraw środowiska oraz wojewoda. Istotnym ogniwem wykonywania zadań z zakresu łowiectwa jest również PZŁ, jako jedyna od ponad 70 lat organizacja łowiecka w Polsce.Jak już wskazano, PZŁ jest powołanym na mocy odrębnej ustawy zrzeszeniem osób fizycznych i prawnych (kół łowieckich), które działa na podstawie przepisów prawa łowieckiego i własnego statutu, posiada osobowość prawną i wykonuje zadania z zakresu gospodarki łowieckiej, definiowanej przez art. 4 ust. 1 p.ł. jako „działalność w zakresie ochrony, hodowli i pozyskiwania zwierzyny” (art. 32 p.ł.). Zgodnie z art. 34 p.ł., do zadań PZŁ należy m.in.: (1) prowadzenie gospodarki łowieckiej, (2) troska o rozwój łowiectwa i współdziałanie z administracją rządową i samorządową, jednostkami organizacyjnymi Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe i parkami narodowymi oraz organizacjami społecznymi w ochronie środowiska przyrodniczego, w zachowaniu i rozwoju populacji zwierząt łownych i innych zwierząt dziko żyjących; (3) pielęgnowanie historycznych wartości kultury materialnej i duchowej łowiectwa; (4) ustalanie kierunków i zasad rozwoju łowiectwa, zasad selekcji populacyjnej i osobniczej zwierząt łownych; (5) czuwanie nad przestrzeganiem przez członków Polskiego Związku Łowieckiego prawa, zasad etyki, obyczajów i tradycji łowieckich; (6) prowadzenie dyscyplinarnego sądownictwa łowieckiego; (7) organizowanie szkolenia w zakresie prawidłowego łowiectwa i strzelectwa myśliwskiego; (8) realizacja innych zadań zleconych przez ministra właściwego do spraw środowiska. PZŁ wykonuje również szereg zadań o charakterze opiniodawczym (zob. art. 5, art. 8 ust. 4, art. 10 ust. 2, art. 27 ust. 1, art. 28 ust. 4, art. 29 ust. 3, art. 43 ust. 2 i ust. 3, art. 44 ust. 1 i ust. 2, art. 44a ust. 3, art. 45 ust. 1 p.ł.). 4. Jednoznaczne określenie charakteru prawnego PZŁ nie jest łatwe. Jakkolwiek jest to organizacja typu zrzeszeniowego (korporacyjnego), niezasadne jest jej kwalifikowanie jako stowarzyszenia. Pogląd ten dominuje w piśmiennictwie (zob. J. Brol, Prawo o stowarzyszeniach z komentarzem oraz przepisami wykonawczymi i związkowymi, Zielona Góra 1994, s. 21; W. Radecki, Prawo łowieckie. Komentarz, wyd. 3, Warszawa 2010, s. 156; M. J. Skocka, J. Szczepański, Prawo łowieckie. Komentarz, Warszawa 1998, s. 76; P. Suski, Stowarzyszenia w prawie polskim, Warszawa 2002, s. 37; por. jednak T. Müller, Z. Zwolak, Prawo łowieckie z komentarzem oraz przepisami wykonawczymi i związkowymi, Warszawa 1998, s. 100), potwierdza go także treść art. 35a ust. 2 p.ł., zgodnie z którym przepisy ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. – Prawo o stowarzyszeniach (t.j. Dz. U. z 2001 r. Nr 79, poz. 855 ze zm.; dalej jako: p.s.) stosuje się do PZŁ jedynie w zakresie dotyczącym nadzoru nad jego działalnością i to tylko odpowiednio (szerzej na ten temat W. Radecki, Prawo łowieckie…, s. 166 i n.), a także treść art. 7 ust. 1 i pkt 1 p.s., zgodnie z którym jego przepisom nie podlegają organizacje społeczne działające na podstawie odrębnych ustaw. Z drugiej strony, w sferze prawa publicznego status PZŁ zbliża się do podmiotu wykonującego zadania z zakresu administracji publicznej, funkcjonalnie mieszczącego się w jej strukturze. W piśmiennictwie podmioty takie określa się jako zdecentralizowane formy administracji publicznej albo podmioty wykonujące zadania zlecone z zakresu administracji publicznej (zob. P. Radziewicz, W sprawie zgodności…, s. 16-17 i cyt. tam dalsza literatura przedmiotu). Według nieco innego ujęcia, PZŁ jest specyficzną organizacją, łączącą cechy stowarzyszenia, samorządu osób wykonujących łowiectwo i – w zakresie gospodarki łowieckiej – samorządu gospodarczego (zob. B. Wierzbowski [w:] Prawo rolne, red. A. Stelmachowski, Warszawa 2003, s. 463; W. Radecki, Prawo łowieckie…, s. 164). 5. Z kolei w ocenie charakteru prawnego stosunku łączącego PZŁ i koło łowieckie oraz członka dominują analogie między Związkiem a stowarzyszeniem. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w postanowieniu z 20 czerwca 2007 r. (sygn. akt II CSK 100/07): „Nie ma wątpliwości, że zarówno Polski Związek Łowiecki, jak i poszczególne koła łowieckie, tworzące podstawowe ogniwa organizacyjne tego Związku, należą do osób prawnych typu zrzeszeniowego, tzn. grupującego określone grono osób fizycznych dla podejmowania aktywności przewidzianej w statucie. Ma to istotne znaczenie dla określenia charakteru prawnego więzi prawnej łączącej członka z Polskim Związkiem Łowieckim i kołem łowieckim. Niewątpliwe chodzi tu o stosunek zrzeszeniowy (korporacyjny), o cechach stosunku cywilnoprawnego, członkostwo w Polskim Związku Łowieckim i w kole łowieckim jest bowiem dobrowolne i wymaga oświadczenia obu stron (art. 31 ust. 5 i art. 33a p.ł.). Sposób nawiązania członkostwa pozwala uznać je za zdarzenia cywilnoprawne prowadzące do powstania prawa podmiotowego, z którego mogą wynikać jednostkowe – majątkowe i niemajątkowe – uprawnienia członka (por. np. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 6 stycznia 2005 r., III CZP 75/04, OSNC 2005, nr 11, poz. 188)”. Z drugiej strony, nie ulega wątpliwości, że dla wszystkich osób, które chcą polować – z uwzględnieniem szczególnych regulacji zawartych w art. 42a i art. 43 p.ł. – przynależność do PZŁ jest obowiązkowa (art. 42 ust. 1 p.ł.). Wnioskodawca trafnie wskazuje więc na to, że PZŁ jest faktycznym „monopolistą”, jeżeli chodzi o dopuszczanie do polowań na terytorium kraju, a przepisy ustawy wykluczają możliwość utworzenia innych podmiotów o takim samym lub zbliżonym przedmiocie działania. Analogiczna ocena dotyczy kół łowieckich, które nie mogą powstawać ani funkcjonować poza strukturą organizacyjną PZŁ (zob. P. Radziewicz, W sprawie zgodności…, s. 17). Przyjmując, że prawo do polowania ma charakter publicznego prawa podmiotowego, nabywanego po spełnieniu określonych ustawowo przesłanek (zob. W. Radecki, Prawo łowieckie…, s. 155-156), także w tym zakresie jest widoczny dualistyczny charakter uczestnictwa w PZŁ – jako członkostwa w organizacji o strukturze prywatnoprawnej, w ramach której członkowie mogą wykonywać szczególne uprawnienia o charakterze publicznoprawnym.” Skoro chcesz koniecznie pisać skargę do TK w tej sprawie, to najlepiej zapytaj najpierw w sekretariacie TK o tamtą sprawę z przed kilkunastu lat , to ułatwi dalsze decyzje i pomysły.

Autor: Redakcja portalu  godzina: 14:51
Sprawa monopolu PZŁ jest w zinteresowaniu Rzecznika Praw Obywatelskich. Poniżej odpowiedź, jaką redakcja uzyskała od Rzecznika.

Autor: domiś  godzina: 15:03
MadMax Jakie to szczęście, że Twój poziom jest tak wysoki, ale ja dalej nie wiem jak Ci się poluje w tym UK. Gdybyś mógł, to tego akurat nie pomijaj milczeniem, bo jestem bardzo ciekaw. Dlaczego nie opiszesz jakiejś wspaniałej przygody łowieckiej na wyspach? W czym problem?? Opisz jak to dobrze jest polować pod skrzydłami Jej Królewskiej Mości, ale za to bez PZŁa. Napisz tak po prostu jak do kogoś, co ma bardzo niski poziom, tak jasno abym nawet ja mógł pojąć wyższość tamtego modela nad naszym. Jak rozumiem u nas jest tak źle, że nawet w WZ przez Internet chcesz uczestniczyć / z nienawiści do naszego modela/ a tam jest tak dobrze, że zamiast kupić licencje i polować / z szacunku dla ich modela/ to przed kompem wolisz siedzisz?? Coś nie tak kolego. Ps. Wg. Ciebie będzie to takie to proste? Idziesz do starostwa, płacisz za licencję a tam w kasie siedzi UBek lub co gorsza ktoś z PZPR i za twoją kasę sobie kawkę pije. Czy coś się zmieni? Kolego, w którą stronę się nie obrócisz to i tak doopa z tyłu.

Autor: lelek_nowy  godzina: 15:27
domiś, rozumiem, że nie jesteś w stanie wyjść poza schemat, że albo w ZO i ZG piją kawkę za pieniądze myśliwych, albo będzie to samo robił urzędnik w starostwie wydający licencje za pieniądze. Zaręczam Ci, że nie trzeba zmieniać modelu łowiectwa (dla polskiego modelu łowiectwa istnienie lub nie istnienie PZŁ nie ma żadnego zanczenia), żeby pozbyć się grupy ca 200 cwaniaków czekajacych do emerytury za nasze myśliwych pieniądze. Wystarczy jedna kosmetyczna zmiana w ustawie, że można mieć uprawnienia łowieckie, a do PZŁ zapisać się dobrowolie, albo nie zapisywać się w ogóle lub dobrowolnie zapisać się do jakiegoś innego sowarzyszenia. Wszystko inne może pozostac bez zmian i Twoje dywagacje nt. licencji zakupywanych w starostwie to straszenie dokładnie takie, jakie uprawia Nowy Świat, że bez PZŁ, to myśliwi tylko w nagonce będą chodzić u prywatnych właścicieli ziemi.

Autor: x kuba x  godzina: 18:25
lelek_nowy i po części mają rację...