Czwartek
04.02.2016
nr 035 (3840 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: O szacowaniu szkód...

Autor: marcino  godzina: 00:34
w zamiarach projekt nie najgorszy z zaprezentowanych dotychczas jednego jednak nie pojmuję: 55 mln na armię urzędników żeby obsłużyć wypłatę 60 mln. szkód łowieckich. Mało tego ta armia urzędników będzie podważana przez rzeczoznawców w najgorszym razie branych przez rolników w lepszym scenariuszu przez obie strony, czyli kolejne miliony - zgodnie z zapisem, że wojewoda zwraca te koszty. Nie lepiej zostawić szacowanie po stronie tego kto wypłaca? Jak wszędzie w cywilizowanym świecie. Gdzie motywacja dla myśliwych żeby ograniczać szkody? Czy pracownicy wojewody będą mieli jakiś interes w tym żeby nie przeszacować? czy dla świętego spokoju będą lecieć "na ilość" ? A jeśli koło nie zgodzi się to gdzie można się odwołać - do izby? i co? tam będzie obiektywnie? poza tym co z wyrokiem TK? jest wyczerpany temat obwodów łowieckich? pozdrawiam

Autor: Tosiek  godzina: 18:36
witam. Koledzy 0,1q x 1000 ha=100q x 50 zł /cena q. żyta =5000 zł za 1000 ha pow. obwodu, to jest dużo jeżeli obwód jest słaby i nie ma ostoi dzika i szkody obecnie były na poziomie 500 zł za 1000 ha.a co będzie z obwodem leśnym - za las też płacimy? I te terminy tu 14 tu 7 dni kiedy Rolnik ma to wykosić a jak w tym czasie znowu powstanie szkoda ? A jak Rolnik zbierze plon w ciągu tych 14 dni przed przybyciem komisji to nic nie dostanie? A jak będzie odwołanie dzierżawcy a Rolnik wykosi to co wtedy ?