Poniedziałek
20.03.2017
nr 079 (4250 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: OHZ Grodno

Autor: gravling  godzina: 07:33
wuju Onufry-to nie chodzi tylko o strzelanie do klatkowych ptaków,lecz-moim zdaniem-o rozkład.Nie wiem ilu było strzelców,przypuśćmy-10,to i tak po 40 na strzelbę.Do takiego strzelania to jest strzelnica.Tylko jeden raz-jako młody fryc,strzeliłem na zbiorówce ponad 10 kotów,królem nie zostałem-król miał ok.20.[były takie rozkłady]Potem,po drugim czy trzecim- odpuszczałem.Z kaczkami podobnie,4-5 sztuk i koniec.Koledzy przywozili całe wiązanki a mnie to nie pasiło.Trzeba mieć umiar.To co zrobił Szyszka,to gorsze od mięsiarstwa. Ktoś kiedyś powiedział-"..już chamstwo,a jeszcze nie przestępstwo".

Autor: azil II  godzina: 09:14
.................................................. (dziennik.lowiecki.plhttps://www.youtube.com/watch?v=pxS5hNbxMog)

Autor: wuj Onufry  godzina: 10:53
Autor: gravling "już chamstwo,a jeszcze nie przestępstwo". Nawet jak się używa deprecjonujących epitetów, to trzeba to robić z sensem. "Chamstwo" ma swój źródłosłów w określeniu zachowania dawnych nieokrzesanych, niewychowanych chłopów. "Cham" to było niegdyś kulturalne, wzięte z Biblii określenie chłopa, dopiero później nabrało znaczenia pejoratywnego. Strzelanie do klatkowych bażantów było rozrywką koronowanych głów i magnatów, a nie prostych chłopów.

Autor: Andrzej Witkowski  godzina: 13:48
Kolego Wuj, nasze różne poglądy wynikają z innego rozumienia łowiectwa. Dla mnie polowanie jest ostatnim, najmniej ważnym jego elementem. Dla mnie polowanie to nie "zabijanie". Do dziś z przykrością wspominam moment, kiedy w 1982 roku musiałem oddać skuteczny strzał do uwięzionego, poranionego dzika. To był mój obowiązek. To nasi członkowie, żyjący tylko polowaniem, dążący do rekordowych polowań, chwalący się ufarbowanymi tuszami zwierząt itd. są "wodą na młyn" hejterów.

Autor: gravling  godzina: 19:02
wuju Onufry-to nie moje,to cytat.Jeśli Ci "chamstwo" nie odpowiada,to wstaw "buractwo"[nie moje pokolenie],brak kindersztuby,itp.A ministrowi Szyszce do koronowanej głowy to ciut brakuje.Napisałbym ile,ale wulgaryzmów prawie nie używam.

Autor: wuj Onufry  godzina: 19:21
"Buractwo" też w tym kontekście nie pasi, bo też się z rolnictwem kojarzy, a nie z rozrywką królów. Zatem jak już to "monarchiństwo":-) Szyszko korony nie ma, ale polując tak jak królowie przynajmniej na stylu koronowanych głów się wzoruje. A nie na "stylu" lewackich sankiulotów

Autor: gravling  godzina: 20:19
wuju Onufry-przykro mi,ale się nie rozumiemy."buractwo",jak pisałem,to nie moje pokolenie,to podłapane.Nie kojarzy mi się z rolnictwem a z brakiem ogłady i znajomością co można,co wypada,a co jest be.Myślę,a wręcz jestem przekonany,że wśród moich znajomych byłby skazany na pewien ostracyzm.Pewnych rzeczy po prostu się nie robi i już.Pomimo tego że prawo pozwala,a nawet- dlatego że pozwala. Różnimy się w spojrzeniu na myślistwo.DB