Wtorek
30.01.2018
nr 030 (4566 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: PROTEST W OBRONIE TW i funkcjonariuszy spec służb

Autor: Stanisław Pawluk  godzina: 01:08
Podkreslasz mój heroizm. Chcesz mnie przedstawić do odznaczenia?

Autor: xMateusz  godzina: 02:37
Pały do garści bicze w dłoń Komunistów goń... goń... goń...

Autor: pasat  godzina: 06:58
xMateusz. aleś się po zmianie nicka wysilił. Efekt podobny jak po szkoleniu w Moskiewskiej Prawdzie. Panie Pawluk, cyt "W obronie demokracji, której w PZŁ nie ma od 1952 rok?" To mam rozumieć, że teraz za pomocą reformatorów, już ta demokracją będzie? Pewno tak! Już nawet widać pierwsze symptomy i nowego przewodniczącego w teczce przyniosą. Zaprawdę powiadam wam, warto było walczyć o taką demokrację!!! Z tym "goń... goń... goń..." to xMateusz 100% rację. Zacząłbym od tych, co to służyli temu komunistycznemu, zbrodniczemu systemowi i tylko dzięki ich wysiłkowi, mógł on trwać, i trwać, i trwać, i trwa mać! Zacząć gonić od zwykłego szeregowca a skończyć na generale! Panie Artur, ponawiam prośbę o wskazanie tegoż fragmentu o proteście przeciw dekomunizacji w PZŁ? To chyba nie problem dla pana? Chyba, że to było kolejne p...e, tylko po to, by pie...! No to gratuluję!

Autor: NowaEra  godzina: 08:42
Przeleciałem FB - omg co tam Diana wypisuje. Brednie gonią brednie. No ale do rzeczy. Według niej protestować chcą sami myśliwi a na naradzie ŁO tylko to przyklepano.

Autor: Stanisław Pawluk  godzina: 08:47
Dostaję pytania od chętnych do łowiectwa: czy po udziale w proteście będzie można zostać członkiem PZŁ jak po udziale w "poparciu" Szyszki na proteście w Wawie? A może systemem "Daniela" Bartoszyce?

Autor: NowaEra  godzina: 08:51
Raczej będzie można. Bo sama dezubekizacja niewiele zmieni. Układy i układziki jeszcze długo będą miały się dobrze.

Autor: Kordelas  godzina: 09:21
Ad. Stanisław "W obronie demokracji, której w PZŁ nie ma od 1952 rok?" Stasiu, na co liczysz? Na demokrację w PZŁ? Musiałaby nastąpić całkowita rewolucja , a nie pie......olenie w ustawie o dezubekizacji. To nic nie zmieni. Zmienić może jedynie rozwalenie związku i powstanie wielu oddolnych organizacji łowieckich lub totalny zamordyzm w PZŁ.

Autor: Mark - 2  godzina: 09:29
Czy po czymś takim, jakikolwiek protest ma jeszcze sens.? (dziennik.lowiecki.plhttps://wiadomosci.onet.pl/kraj/piotrkow-trybunalski-przyczepa-z-martwymi-sarnami-jedzie-ulicami-miasta-fundacja-viva/b944fr4)

Autor: WJarek  godzina: 10:00
Że też jeszcze nie przyp....lili się do wędkarzy, w szczególności łowiących "no kill". To dopiero jest znęcanie się nad zwierzęciem bez żadnego uzasadnienia!

Autor: Artur1234  godzina: 10:17
Pasat, spytam zatem i ja Ciebie, po cóż oni tam się wybierają, lub są namawiani do wyjazdu, w piątek, jeśli właśnie nie po to, aby zamanifestować swoje poparcie, oddanie dla wszelkiej maści pezetełowskich byłych ubeków, esbeków, tajnych współpracowników i komuchów w ogóle? No? Po co? Jestem przekonany, że i Ty tam będziesz. Bądź tak miły i zdradź już teraz treść haseł chociażby trzech transparentów. Z resztą... Możesz już nic nie pisać... W piątek przekonamy się, jak wygląda łabędzi śpiew klakierów wierchuszki PZŁ. (Powoli, powoli, bo jeszcze nic na 100 % nie jest pewne, panie Arturze. Nadzieja obrońców modela umiera ostatnia :-)

Autor: pasat  godzina: 11:23
2x

Autor: pasat  godzina: 11:26
Arturze, oczywiście, że tam będę. mieszkam niedaleko na Mokotowie, to spacerek dobrze mi zrobi. Nadal nie wskazałeś mi tego fragmentu tekstu, który wstawiłeś i na który się powołałeś. Czekam. Jakie będę miał transparenty? o takie: / po nich mnie poznasz/ - "dość przynoszenia wodza w teczce - czas Miśków już się skończył" - "Kocham Polskiego Modela" - "Niech żyje Artur i Stach, to dzięki nim PZŁ ma się świetnie!" masz jeszcze jakieś pomysły? dawaj śmiało! cyt. "W piątek przekonamy się, jak wygląda łabędzi śpiew klakierów wierchuszki PZŁ." Czyli kolejne ble,ble, ble. To wskaż mi tego klakiera, co to tu niby bronił wierchuszki PZŁ? To kolejna trzecia prawda ... , z grzeczności ci nie wypomnę, że jak zwykle!!! szukaj mnie, a znajdziesz. Darz Bór, Paweł Satława Ps. aleś się wysilił "(Powoli, powoli, bo jeszcze nic na 100 % nie jest pewne, panie Arturze. Nadzieja obrońców modela umiera ostatnia :-)" A jakaż to niby ma być nadzieja obrońców modela?? Modelowi nic nie grozi!! Czyli kolejny twój gniot!

Autor: Wiesław  godzina: 11:28
A co to ma do rzeczy. Jak się komuś nie podoba, to niech nie patrzy.Sądzę, że 80% uczestników tego forum, to młodzi ludzie i nie pamiętają czasów, gdzie auto w rodzinie było rzadkością. Polowania jednak się odbywały i nie rzadziej jak teraz. Jak się odbywało dostarczanie zwierzyny do skupu?? Ano często gęsto koleją. Dobrze pamiętam czasy gdy dojeżdżałem pociągiem do szkoły i do pracy.Na peronie często stały wózki z ubitą zwierzyną i nikt z tego sensacji nie robił. Dziś Ci wszyscy, no większość tzw obrońców zwierzyny to pokolenie wychowane na grach komputerowych, gdzie krew i zabijanie na tysiące sposobów są na porządku dziennym. Skąd więc to oburzenie na widoki martwych zwierząt?. Sądzę, że to pogoń za niezdrową sensacją. Jedynie co można zarzucić kierowcy, to to, że nie zabezpieczył np. plandeką by nie sprowokować tych wszystkich "uzdrawiaczy" przed wypisywaniem takich tekstów.....

Autor: Nun  godzina: 14:34
Wiesław Kiedyś to srałeś w latrynie , społeczeństwo było zastraszone biedne i tępe a polowało 90% ludzi ze wsi ,dziś jest inaczej ludzie mają większe horyzonty myślowe i dla wielu takie widoki są naganne i dla mnie jest to zrozumiałe ,więc szanujmy siebie wzajemnie. Może ty wychowałeś się w takich klimatach ja np. nie - jestem mieszczuch z bloku i może dlatego jestem wrażliwszy.

Autor: Mark - 2  godzina: 14:52
No bo jak to mówią: "Człowiek ze wsi wyjdzie ale wieś z człowieka nigdy" - ot i cała "filozofia". :))

Autor: Wiesław  godzina: 19:27
Ad. Nun Wysiłeś się, nie ma co. Ciekawe czy pamiętasz czasy życia w zastraszonym społeczeństwie. Ja tak, ale zastraszonych ludzi pomimo panującej komuny nie widziałem.(pomijając okres strajków w Gdyni i Gdańsku). Nigdy nie zajmowałem się polityką. Społeczeństwo było w tym okresie inne, żyjące twardo na ziemi i skorsze do wzajemnej pomocy. Mieszkałem w Gdyni, więc trudno powiedzieć, że to małe miasto. Mój syn, jak i synowie moich kolegów myśliwych jeździli z nami nie tylko na polowania i niejednokrotnie pomagali w trzebieniu czy też obielaniu zwierzyny. Jakoś nic im się nie stało, nie zostali dewiantami ani ze skrzywioną psychiką, Pokończyli szkoły, nie jeden z nich już poluje i swoich synów też będą zabierali do lasów, choćby po to, żeby nie siedzieli przed ogłupiającymi psychikę idiotycznymi grami komputerowymi. Nie chrzań mi więc o latrynach, o ile wiesz o czym pisze ....

Autor: Nun  godzina: 19:45
NO tak Wiesław czyli synowie odziedziczyli wrażliwość po Tobie :) tak jak ich uczyłeś i tu jest właśnie ten problem zabiłeś ok ale nie chwal się całemu światu i małym dziewczynką ,że Bambi nie żyje,wystarczyło tylko nakryć plandeką i po sprawie. DB

Autor: chris_xx  godzina: 21:49
Kol. Nun - nie szalej! zaraz pomyślę, że patroszysz z zamkniętymi oczętami! przewóz bardzo nie ładny, nie estetyczny! i dla uniknięcia kłopotów lepiej zakryć plandeką. sam tak robię od wielu lat! ale to może nie był nawet myśliwy! ot pan Kazio odebrał zwierzynę do skupu, skup sprzedał tusze do restauracji ... tylko trzeba teraz pozakrywać kurczaki i ryby marketach! to odrażający widok! db