Wtorek
13.03.2018
nr 072 (4608 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Świat wg Łowca Polskiego

Autor: jan ar szczecin  godzina: 00:13
Kim jest Paweł Gdula ?

Autor: jan ar szczecin  godzina: 00:47
Wiecie, jak już zacząłem myśleć, że trzeba Was wesprzeć w walce o dzieci, zwierzaki , powalczyć o normalne stosunki to zawsze pojawia się jakiś gdula, czy inny dudkiewicz. Admin, nie ma tu nazwisk, czy też ksyw. To działa jak adidasy, buty, ,nie nazwa firmy.

Autor: canis_aureus  godzina: 01:32
KIM JEST PAWEŁ GDULA (lowiecpolski.info/populisci-i-krzykacze/) A tak poza tym, co jest w tekście, to zgadzam się z zapisem, że nasze wewnętrzne konflikty sieją fetor na zewnątrz a gdzie dwóch (myśliwych) się bije tam trzeci (pseudoekolog) korzysta. Brak mi w tekście tylko jednego - klepnięcia się w pierś. Bo system działania PZŁ niestety jest taki, że szeregowcy nie mają NIC do powiedzenia poza WZ we własnych Kołach. To, że tam jeden delegat jedzie do ORŁ to mikro wpływ na NRŁ i całą górę, która zaspała. To, że w naszym Związku są ludzie którym jego funkcjonowanie się nie podoba jest jasne. Co więcej mówiąc o demokratycznej organizacji nie czujemy się nieco hipokrytami negując tych co mają odmienne zdania niż "linia partii"? Ale jakim cudem kilku "reformatorów" potrafiło przeskoczyć ZG PZŁ w lobbowaniu? Ano takim, że ZG nic nie robił. Jakim cudem udało się wmówić posłom, że jest konflikt z rolnikami? Przecież to dziecinnie proste - my myśliwi a w zasadzie nasz ZG i NRŁ siedziały cicho i patrzyły, kiedy inne organizacje działały. Jestem pewien, że nasze argumenty zaorały by wegan i innych z "totalnej opozycji łowiectwa", ale musieli byśmy je przedstawiać a nie siedzieć i zamieniać tlen w CO2. Tymczasem każde działania Kół (sztandary, występy, wystawy itd.) to nic w porównaniu z możliwościami jakie daje Warszawa. Samo "wiedzenie" że wie się lepiej nic nam nie dało. A pamiętam dobrze dyskusje sprzed 10 lat, kiedy to starzy wyjadacze wróżyli "niech sobie gadają...". Kropla drąży skałę... i wydrążyła i mamy syf i ustawę pisaną naprędce, emocjami i ściśle polityczną walkę.

Autor: Kulwap  godzina: 06:14
Sprzeciwiam się twierdzeniu, że władze PZŁ nic nie robiły! Robiły i to dużo: napychały swoje konta milionami złotych, ustawiali sobie wygodne i tanie polowania zabierając najlepsze obwody dla siebie, bawili się świetnie za naszą kasę przepijając po 20 tysięcy na spotkaniach z łowczymi okręgowymi, tworzyli propagandowe kłamliwe media z kasy "bydła składkowego", doili skarb państwa w prywatnych oborach zwanymi OHZ-ty itp. itd. Teraz też ciężko pracują organizując idiotyczne protesty pod przywództwem swoich zauszników i wychowanków aby uratować dla siebie co jeszcze tylko się da.

Autor: tomek_al  godzina: 08:01
Mnie muzyka w tańcu nie przeszkadza ani gdula w polowaniu. Gdzie indziej na świecie emeryt może sobie strzelić byka? Chyba łbem o ścianę. Otrzeźwiejcie w tym psuciu.

Autor: karlik  godzina: 08:17
Tomek_al- gdzie indziej emeryt też może sobie strzelić byka, zaraz po wpłynięciu miesięcznej "emeryturki" tak z 5 tysi ojro. Wtedy może być pewien, że do pierwszego na chleb wystarczy. Zresztą jakie tam na tym zgniłym zachodzie mają byki? U nas kozły większe...;)

Autor: NowaEra  godzina: 09:08
To czasopismo dawno osiągnęło już dno. Ale jak pisze ,,rozhisteryzowana przedszkolanka " na FB, która jest jednym z wielu, członkiem organu nadzoru, funkcjonowanie spółki jest prawidłowe. Nie wiem co miała na myśli?? ale domyślam się, że chodzi o kasę, a tu zawsze będzie dobrze, bo wiele ZK wręcz zmusza bydło składkowe do prenumeraty. Są nawet takie Koła, które dokładają członkom do tej pożal się boże gazetki. Podsumowując: ŁP to typowa tuba propagandowa PZŁ

Autor: Manlicher 308w  godzina: 09:33
Czerwona Prasa!

Autor: tomek_al  godzina: 09:48
Na wzmiankowanym FB można łatwo sprawdzić jak "liczna" jest reprezentacja niezadowolonych. Przewija się zaledwie kilku nadąsanych typów a ich działalność utrudnia fakt- że tam trudniej założyć 7 kont i z nich wylewać swe żale. Naprawiaczy, można powiedzieć nie ma. Kiedy wstawiane treści trzeba okrasić własną gębą, niełatwo snuć dziwne historie. Wszystko to jest pikuś w porównaniu z faktem że: Jak musi boleć, i jakim ciulem trzeba być, aby trzydziestu kolegów w demokratycznym głosowaniu podniosło rękę i zadecydowało o wywaleniu z koła. To nie Gdula ani Bloch niektórych wypinkolili, tylko towarzysze po strzelbie.

Autor: Kulwap  godzina: 09:57
W cywilizowanym kraju mieniącym się w 99% katolickim wszelkie odtrącanie, wyrzucanie, izolowanie jest zwykłym chamstwem i robione jest przez osoby pozbawione sumienia, wiary, zasad i ludzkiej godności. Pora wreszcie to pojąć, że łowiectwo nie jest wyścigiem do koryta gdzie wywalając innych robi się miejsce dla zdobycia większej ilości paszy i nie zachowywać się jak dzika zwierzyna.

Autor: WIARUS  godzina: 10:05
Swoją specjalistyczną prasę ma wiele dziedzin działalności ludzkiej, których działanie opiera się na nowoczesnej wiedzy i technologii oraz tradycji. Wśród popularnych tytułów można znaleźć te z zakresu medycyny, inżynierii, handlu, motoryzacji, rolnictwa, łowiectwa czy wielu innych. Czasopisma branżowe charakteryzują się tym, że często kolportowane są bezpośrednio do osób zainteresowanych. Taki sposób dystrybucji gwarantuje z jednej strony stabilność zysków wydawcy, z drugiej sprawia, że określone treści docierają do kompetentnych i zainteresowanych tematem osób. Ciekawe artykuły, interesująca szata graficzna oraz wygoda otrzymywania wartościowego czasopisma prosto do domu lub firmy są także doskonałą formą promocji, która z pewnością szybko rozprzestrzenia się w każdym branżowym środowisku rzeczywiście interesującym się oferowaną tematyką branżową! Malkontentom nie muszą podobać się oferowane treści! To po pierwsze! A po drugie zakwalifikowanie przez przeciwników czasopisma i nazwanie tubą propagandową organu branżowego nobilituje wydawane przez ten organ czasopismo!

Autor: pięta  godzina: 10:10
Z cała tą autentyczną goryczą jaka tu wyżej dodaliście koledzy /a nie wszystkich uznaję za grupę "reformatorów choć i tacy tu zabrali głos ! / dodam jeszcze ze swej strony ,że ten Pan redaktor dobrze wychowany pewnikiem nie jest . Przykładem tego może być fakt następujący: Jeśli ktoś mi przysyła jako do redaktora naczelnego jakoweś materiały do wydruku to dobrze wychowany człowiek winien odpowiedzieć i obowiązują tu zarówno odpowiedzi pozytywne jak i negatywne . A tu ani be , ani me , ani kukuryku tak jakby sprawy nie było . Określa się to krótko takie zachowanie jest złe . Te same teksty wysłane do innego czasopisma zostały wydrukowane co więcej redaktor grzecznie podziękował za ich dosłanie . Z tego wynika prosty wniosek trzeba z funkcji odejść bo nie ma ludzi niezastąpionych może wtedy warto będzie nabywać owego Łowca Polskiego za jedyne 24,99 zł za sztukę .Ta cena to mistrzostwo świata za takie byle co oj słabiutko jest ...wychowany trzeba by dodać

Autor: tomek_al  godzina: 10:28
Panie FMJ o ile wiem w Polsce czytelnictwo prasy nie jest obowiązkowe. Nie podoba się, nie kupować , nie czytać. Mnie np nie odpowiadają treści w Bravo Girl i tej gazety nie przeglądam celem samo-umartwiania się. Przy tym ani mnie ten Gdula ziębi ani grzeje. Może jednak słusznie twierdzi że wypadało by się trzymać razem skoro chcą nas zaorać?

Autor: Kulwap  godzina: 11:22
To i ja go nobilituję: SZMATŁAWIEC!

Autor: Nun  godzina: 11:49
,,Autor: Kulwap Data: 13-03-18 09:57 W cywilizowanym kraju mieniącym się w 99% KATOLICKIM ;; ALE POJECHAŁEŚ Z FANTAZJĄ :) taka sama propaganda jak w PZŁ. Chyba na wsi w kółku moherowych beretów.

Autor: Artur123  godzina: 12:19
Kulwap, po co zaraz szmataławiec? Propagandowa tuba PZŁ i chyba takie określenie najbardziej pasuje do tego ukochanego przez niektórych miesięcznika. Paweł Gdula swoimi tekstami już tyle namanipulował w swoim życiu myśliwymi, że jeden tekst więcej, jeden mniej - nie robi już żadnej różnicy.

Autor: WIARUS  godzina: 13:41
Jeszcze a propos "tuby propagandowej PZŁ" to trudno aby ŁP (dziennik.lowiecki.plhttps://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81owiec_Polski) był tubą propagandową PZG (dziennik.lowiecki.plhttps://pzg.pl/) czy PTMK (www.ptmk.pl/) Zresztą każdy może coś dla siebie wybrać (dziennik.lowiecki.plhttps://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_polskich_czasopism) co inni, z zaciekłością godną lepszej sprawy, będą mogli deprecjonować używając pogardliwego nazewnictwa! Wszystko zależy od poziomu uprawianej sztuki i kultury!

Autor: azil II  godzina: 14:06
Gdula i pomocnicy (forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=440758&t=440754)

Autor: Artur123  godzina: 14:19
WIARUSie, c (dziennik.lowiecki.plhttps://pl.wikipedia.org/wiki/Propaganda)zym innym jest rzeczowe informowanie szerokiej rzeszy polskich myśliwych o zdarzeniach ich dotyczących (i tego bym oczekiwał od redaktorów ŁP), nawet z komentarzami autorów tekstów , a czym innym celowe działanie zmierzające do ukształtowania określonych poglądów i zachowań członków PZŁ, polegające na manipulacji intelektualnej i emocjonalnej, niestety także z użyciem jednostronnych, zbyt często fałszywych argumentów. Odnoszę wrażenie, że pezetełowska propaganda, zmierzając do upowszechnienia trwałych postaw myśliwych, w dużej części wręcz narzuca odbiorcom przyjmowanie określonych treści, a tym samym wpisuje się poniekąd w ramy świadomego i systematycznego procesu, zwanego na innej płaszczyźnie wprost I N D O K T R Y T N A C J Ą.

Autor: kartonik  godzina: 14:44
WIARUS, Ty to się na niczym nie znasz. Oczywistą sprawą jest, że Łowiec Polski ma nie działać na korzyść PZŁ, a ma działać na korzyść np. TEGO. (dziennik.lowiecki.plhttps://mojepanstwo.pl/polskie-towarzystwo-lowieckie) W końcu po to jest, by PZŁ szkodzić. Na łowieckim.pl toczą się dyskusje a raczej monologi pewnej osoby, z którą trudno jest się zgodzić, bo .......... Z propagandy: czym innym jest rzeczowe informowanie szerokiej rzeszy polskich myśliwych o zdarzeniach ich dotyczących (i tego bym oczekiwał od redaktorów i Forowiczów Łowieckiego), nawet z komentarzami autorów tekstów , a czym innym celowe działanie zmierzające do ukształtowania określonych poglądów i zachowań członków PZŁ, polegające na manipulacji intelektualnej i emocjonalnej, niestety także z użyciem jednostronnych, zbyt często fałszywych argumentów. Odnoszę wrażenie, że reformatorska propaganda, zmierzając do upowszechnienia trwałych postaw myśliwych, w dużej części wręcz narzuca odbiorcom przyjmowanie określonych treści, a tym samym wpisuje się poniekąd w ramy świadomego i systematycznego procesu, zwanego na innej płaszczyźnie wprost I N D O K T R Y T N A C J Ą. WIARUS, Ty się ucz, tak się wciska kit! Artur, mam dla ciebie smutną wiadomość: ta propaganda żywcem wyjęta z czasów słusznie minionych, już nie działa. Ty naprawdę myślisz, że polscy myśliwi pójdą na te wymysły PTŁ? Oj, naiwny!

Autor: FMJ  godzina: 17:21
@kartonik Każda inteligentna osoba sama potrafi wyciągnąć wnioski chociażby na podstawie aktualnej pozycji PZŁ na tle innych organizacji "społecznych". Mając potężne zaplecze finansowe oraz liczne zasoby trzeba naprawdę geniusza aby do takiego stanu doprowadzić. No chyba, że jednak jesteś zdania, że to kilku szeregowych reformatorów do tego doprowadziło?

Autor: J.Chudy  godzina: 17:28
Coś mi się wydaje, że po zmianie Najwyższej naszej władzy i przeprowadzeniu bilansu i inwentaryzacji zdawczo - odbiorczej mogą być ciekawe wnioski pokontrolne.

Autor: WIARUS  godzina: 17:38
Wszelkie działające organizacje, jeśli chcą pozyskać poparcie i członków, muszą społeczeństwo czymś do siebie zachęcać. Wystarczy spojrzeć na partie polityczne żeby wiedzieć jak sprawa wygląda: - niekończące strojenie się do kamer, reklamówki, spoty i kampanie, słowem, nieustanna agitacja. Nieco uczciwsze względem odbiorcy wydają się niezwiązane z polityką stowarzyszenia. Chociażby na przykład taka WOŚP, która z uwagi na słuszne cele jakim służy, zjednuje dla siebie tysiące wolontariuszy i jeszcze więcej zaangażowanych w sprawę darczyńców. Ma też swoich przeciwników, którzy nie przebierają w środkach by WOŚP zdeprecjonować a jej szefa najlepiej posadzić za kratkami. Nie inaczej jest z PZŁ, który jako zrzeszenie wykonuje zadania państwowe wypełniając jednocześnie oczekiwania społeczne na uprawianie łowiectwa. Śmiało można stwierdzić, że organizacje te, działające w różnych obszarach, muszą przy pomocy dostępnych środków propagandowych albo zabiegać poprzez populizm o zainteresowanie, albo głosić wartościowe z punktu widzenia społeczeństwa idee, aby zyskać sobie poparcie. Jedne media działania w/w organizacji wspierają, inne deprecjonują stosując cały system zachęt z jednej strony dla wsparcia jednej organizacji i obrzydzenia drugiej lub odwrotnie. Zależnie od własnej lub pożądanej w danym momencie opcji w odniesieniu do specyfiki tych organizacji. A teraz trochę z innej beczki. W naszym pięknym kraju wolności rynku, słowa, wyznania i konstytucyjnych praw funkcjonuje organizacja, która nie przestrzega zasad społeczeństwa demokratycznego, czyli KK. Jest najbardziej nieuczciwą ze wszystkich działających na rynku – przynależności do niego nie nabiera się w wyniku skorzystania z prawa wyboru, ale poprzez najzwyklejszy i najbardziej perfidny przymus, skierowany bowiem przeciw nieświadomemu i bezbronnemu dziecku. O swoich członków KK nie musi zabiegać, on ich najzwyczajniej w świecie dostaje. A przy tym stosuje jeszcze cały system kar i restrykcji za odstępstwa od jego idei, jednocześnie cały czas indoktrynując społeczeństwo od dzieciństwa poczynając. Pojęcie przechodzi, dlaczego ten proceder nie jest uznawany za łamanie konstytucyjnych praw wolności sumienia i wyznania. A gdyby tak wszyscy po urodzeniu zapisywani byli do „PZŁ”? Indoktrynacja była i jest stosowana zawsze i wszędzie tam, gdzie istnieje podział społeczny na warstwy rządzące i rządzone. Jest narzędziem dokładnie każdej formacji politycznej, religijnej czy organizacyjnej stojącej (lub zamierzającej stać) u władzy. Ci, którzy rządzą (lub którzy chcą rządzić) pragną narzucić pozostałym swój sposób myślenia i swój sposób interpretacji rzeczywistości. Ty i inni ludzie macie przyjąć go jako własny po to, by odpowiednie grupy nacisku mogły prowadzić założoną politykę. W procesie indoktrynacji dochodzi zatem do starcia dwóch woli i dwóch interpretacji rzeczywistości (idei). Ostatecznym celem indoktrynacji jest sterowanie sposobem, w jaki indywidualny człowiek odbiera i ocenia otaczającą go rzeczywistość. Indoktrynacja zawsze dotyczyć będzie całościowego systemu jego poglądów i przekonań. Indoktrynacja jest więc świadomym działaniem - działaniem nie liczącym się z wewnętrzną wolnością człowieka. Ingeruje w nasz wewnętrzny system wartości i przekształca go tak, byśmy interpretowali i oceniali rzeczywistość społeczną zgodnie z czyimś, z góry ustalonym planem. „Łowiec Polski”, będąc więc tubą propagandową PZŁ, robi to, co do niego należy! Mógłby być tylko bardziej skuteczny w tejże indoktrynacji - byłoby mniej przeciwników Zrzeszenia, choć zapewne zawsze byli a i w przyszłości będą!

Autor: Artur123  godzina: 18:00
„Łowiec Polski”, będąc więc tubą propagandową PZŁ, robi to, co do niego należy! Mógłby być tylko bardziej skuteczny w tejże indoktrynacji - byłoby mniej przeciwników Zrzeszenia, choć zapewne zawsze byli a i w przyszłości będą! Być może byłby "bardziej skuteczny", gdyby z większym szacunkiem odnosił się do swoich czytelników, a jednocześnie do członków Polskiego Związku Łowieckiego. Gdyby nie traktował ich w kategoriach wyłącznie masy składkowej dla potrzeb wierchuszki PZŁ. To musiało kiedyś się tak skończyć, jak kończy się właśnie teraz pewna epoka w historii polskiego modelu łowiectwa. Nic nie trwa wiecznie.

Autor: Artur123  godzina: 18:19
Potęgę wiary w głupstwa zbyt często wypisywane na łamach ŁP, najlepiej było widać po frekwencji w dwóch niedawnych manifestacjach na rzecz poparcia dla modelA. W jednej uczestniczyło 600 osób, W drugiej trudno było doliczyć się 300 osób. To trochę mało jak na ponad 120 tys. członków PZŁ.

Autor: F.N.S  godzina: 19:02
Oj nie ładnie Arturze123. Myśliwi nie są głupi (jest to fakt, a widać to po tobie np albo po mnie hehe) ale nie ma to nic a nic wspólnego z frekwencją na tych wiecach. Niestety dla nas - łowiectwem w Polsce zajmują się ludzie, którzy w 99.999 procentach nie mają nic wspólnego z pracą etatową dla PZŁ. Jesteśmy dziwnym tworem którego nikt nie pojmuje. Jesteśmy HOBBYSTAMI W SŁUŻBIE PAŃSTWA. Trochę patetycznie zabrzmiało ale celowo ;) Pokaż mi drugą taka formację zapaleńców umocowaną w przepisach prawa polskiego! Chyba tylko strażacy ochotnicy. Z mojego koła pojechało kilku myśliwych, i wierz mi lub nie - chciało więcej. I ja też nie pojechałem. Moja pracodawczyni nie poluje. Przetłumacz jej. Urlop na żądanie - zapomnij - za mało pracowników (temat znany ogólnie wszystkim). To jest trochę tak jak z urlopami na polowanie na dziki... Pojechali tam po prostu emeryci. Tak przy okazji - pan Pawluk chyba właśnie kiedyś to wytykał czyli średnią wieku na wiecach. Z opinii kolegów będących tam "ciałem i duchem" - wcale nie była taka wysoka jak się tu oczytałem. Co do ŁP: przez "głupstwa" w Łowcu rozumiem zły dobór artykułów. Np. co mnie obchodzi jakiś niemiecki generał albo książę na polowaniu w jakimś polskim majątku, za którym moi albo twoi Arturze (chyba, że masz inne korzenie ;) ) dziadowie, nosili zające i strzelone kuropatwy setkami, nie mówiąc o ładowaniu broni w czasie polowania... To można czytać raz na ruski miesiąc! Bardziej mnie interesuje to co dzieje się w kołach, czym żyją myśliwi. Jeśli koło coś organizuje dla społeczeństwa (a wiem, że są koła które działają pokazują się na zewnątrz) - a mogę tam być i powiedzieć łowczemu tego koła, że zrobił dobrą robotę (lub trochę mu kiepsko wyszło) to chciałbym się o tym dowiedzieć z MOJEGO MIESIĘCZNIKA WCZEŚNIEJ. Duża rola koordynująco-informacyjna należałaby tu do ZO-ych. A na tę chwilę, niestety tylko zdjęcia z flagą które miłościwie po kilku miesiącach są zamieszczane. To są głupstwa które skutkują a nie tzw poruszona tutaj indoktrynacja. PR zawsze musi być. A to co jest do tej pory w Łowcu Polskim zamieszczane (zaznaczam - nie wszystko oczywiście) to do dobrego PR nie należy. Jeśli ktoś ma inne zdanie to z chęcią to tu przeczytam. Pozdrawiam DB Aha, Arturz123 - nie w temacie ale się zapytam bo w przepisach bardziej siedzisz: Czy można jeszcze złożyć poprawkę jakąś o zmianę dotyczącą regresu na ZK? Czy sprawa się rypła i mamy mokro w majtach?

Autor: Milosnik OHZ  godzina: 19:22
W senacie nadal jest możliwość wniesienia poprawek podczas debaty senackiej, ale te poprawki moze pozniej w glosowaniu uwalić sejm

Autor: Duży Miś  godzina: 20:43
tomek_al Dlaczego w opisie wpisałeś tylko myśliwy? Wstydzisz się swoich poglądów? Na fb musisz podać swoje namiary i tam o odwagę trudniej?

Autor: tomek_al  godzina: 21:17
Danych nie chce publicznie podawać, bo obawiam się że nawiązując do poglądów jakie tu przedstawiam- jakiś natchniony będzie próbował mi udowodnić że moje koło to patologia. Wykazać że mamy złe uchwały, coś źle robimy lub nie wiadomo co jeszcze. Dotknęło cię coś co napisałem? Napisz, zadzwoń, jeśli ci nie daje spokoju któż to ja jestem. Dowiesz się żem Marian z Pcimia Dolnego będziesz lepiej spał ? PS nikt tu nie jest anonimowy, moje pełne dane ma Redakcja