Niedziela
10.02.2019
nr 041 (4942 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Okiem byłego RP  (NOWY TEMAT)

Autor: FMJ  godzina: 22:46
Diana Piotrowska: Wszystkie oczy zwrócone są w kierunku Nowego Światu i zmian na stanowisku Łowczego Krajowego, ale warto też pomyśleć o statucie. Dokument został przyjęty przez Naczelną Radę Łowiecką 25 stycznia br. - i odrazu pojawiły się głosy, że bez konsultacji, za szybko itd. Pamiętać jednak należy, że był to ostatni dzień, kiedy NRŁ mogła to zrobić! W ustawie Prawo łowieckie przewidziano na to 3 miesiące od dnia powołania tego organu. Wszyscy pamiętają, w jakich bólach ZG zwołało pierwsze posiedzenie NRŁ i to nie wiadomo czy doszłoby do tego gdyby prof. Wanda Olech nie zaprosiła członków NRŁ na konferencję do Wawy - czym skutecznie zmobilizowała ZG do działania i zwołania pierwszego nieformalnego spotkania. ➡Warto wspomnieć, że po upływie wskazanych 3 miesięcy prawo do przygotowania projektu przeszłoby na ZG⬅ #NRŁ a dokladnie komisja ststutowa NRŁ w 1,5 miesiąca w tym licząc Święta przygotowała projekt, przyjmując go praktycznie ostatniego przewidzianego w ustawie dnia. Czy można było go dłużej konsultować? Pewnie tak. Czy można było jeszcze coś zmienić? Pewnie tak. Jednak termin ustawowy to termin ustawowy, który był nieubłagany. NRŁ zakończyła prace i przekazała projekt pod obrady Krajowego Zjazdu Delegatów zaplanowanego na 16 lutego br. I znowu pojawiły się głosy, że za szybko, że po co ten pośpiech... warto jednak znowu wrócić do ustawy, gdzie wprost jest napisane, że KZD na uchwalenie i przedłożenie Ministrowi statutu ma miesiąc! czyli czas uplywa 25 lutego br. Ostatnio coraz częściej słyszę pytanie, a co jak KZD nie uchwali statutu? A no wtedy zgodnie z ustawą prawo do przedstawienia projektu, uchwalenia go i przedłożenia Ministrowi przechodzi na Zarząd Główny PZŁ. Zjazd już za tydzień... pozostaje mi wierzyć w rozsądek delegatów i to, że podnosząc mandat będą kierowali się przede wszystkim dobrem Polskiego Łowiectwa. Droga pani, żeby pouczać innych warto samemu mieć jakąś wiedzę. Może zamiast blokować innych na FB warto zapytać lub chociażby doczytać ustawę, zanim się będzie pisało bzdury, chociaż może w tym jest jakiś ukryty cel? Zresztą aktywność byłej rzecznik w ostatnich tygodniach skłania do przemyśleń, jaki jest jej prawdziwy w tym interes? Z całą pewnością w interesie myśliwych i łowiectwa nie jest uchwalenie tego katastrofalnego projektu statutu jaki NRŁ nam naszykowała. Nie wiem czy pani Diana zauważyła, że aktualnie ten projekt to zlepek bezprawnych przepisów które nie tylko miała przyjemność tworzyć NRŁ ale również swoje 3 grosze dorzuciły LP.

Autor: mam nick jak nikt  godzina: 23:29
Ja tu specjalnych pouczeń w wykonaniu Diany nie widzę. Za to widzę jakieś zarzuty i insynuacje z księżyca. A możesz łaskawie wskazać gdzie się w interpretacji Ustawy co do terminów pomyliła?