Poniedziałek
11.02.2019
nr 042 (4943 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Czy reforma PZŁ ma sens...  (NOWY TEMAT)

Autor: Silwerus  godzina: 11:23
Czy reforma PZŁ ma sens…wszystko to co wydarzyło się w ciągu ostatniego roku ,spowodowało , że coraz częściej zdajemy sobie w gronie przyjaciół po strzelbie to pytanie. Zmiana ustawy Prawo Łowieckie , wyciągnęła na światło dzienne wszystkie negatywne cechy i problemy , które od dawna drążą tę organizacje. Ujawniła głębokie podziały , które dotychczas skrywane były pod płaszczykiem zwartej i koleżeńskiej organizacji, zarządzanej silna ręką wodza. Wodza zabrakło, i zaczęła się walka właściwie o wszystko ,nie tylko o władzę , pieniądze, stanowiska, ale też o rząd nad duszami myśliwych . ZG toczy wojnę z nową NRŁ . W samej radzie, podzielonej na frakcje, grupy - ferment, walka przeniosła się tez na poziom ZO. W kołach łowieckich zapanowała niepewność co dalej. Projekt nowego statutu wygląda fatalnie. Na dodatek wszyscy święci ingerują w jego treść , Od rolników poczynając poprzez leśników , na MŚ kończąc. Każdy chce go skroić pod swoje interesy. O ile MŚ jako ten, kto ten dokument będzie zgodnie z ustawą zatwierdzał , ma nie tylko powód, ale i obowiązek przyjrzeć się ,czy to co wypociła NRŁ jest chociaż zgodne z ustawami , o tyle ingerencja pozostałych grup to jakaś aberracja. Treść samego statutu nie pozostawia złudzeń w jakim kierunku to zmierza . W obawie przed rozwiązaniem PZŁ – a , jego twórcy ewidentnie chcą wziąć myśliwych w kamasze. Te wszystkie zapisy o koleżeństwie, sumiennym wykonywaniu poleceń Ministra, organów PZŁ i ZK , nakładaniu kar za nieusprawiedliwione – cokolwiek to znaczy – uchylanie się od obowiązków, przypominają harcerstwo.Zapomina się w tym wszystkim o jednym - a mianowicie, że myśliwi to dorośli ludzie , którzy za frajer , z sobie tylko znanych powodów , wykonują dla Państwa ogromna robotę, utrzymując populacje zwierzaków w kraju, na akceptowanym społecznie poziomie. O czym zresztą to społeczeństwo ma znikome pojęcie. Korzyści dla budżetu Państwa są ogromne. Wyszkolenie, wyposażenie i utrzymanie służby państwowej ,która by takie obowiązki przejęła to miliardy złotych. Można też oczywiście to wszystko sprywatyzować , zrobić z kraju jeden wielki OHZ , ale to też potężne koszty, zorganizowania , zagospodarowania i zarządzania tym interesem. Bo wtedy myśliwy zapłaci i będzie wymagał, że o szkodach łowieckich i ich obsłudze nie wspomnę. A czy da się na tym zarobić ? trudno powiedzieć. Przekonanie ,że da się znaleźć chętnych ,którzy z własnej woli dokonają odstrzału miliona sztuk zwierzyny rocznie i jeszcze za to zapłacą - jest nierealne. Na to wszystko nakłada się wiele innych problemów – ASF u dzików, cwani pseudo-ekolodzy, czy bambinistyczny odbiór społeczny łowiectwa. Wizerunek PZŁ jako organizacji społecznej, też jest fatalny. Ciągnie się za nim bagaż komunistycznego rodowodu , opinia że jest to społeczność hermetyczna, wewnętrznie skłócona, wręcz patologiczna. A Koleżeństwo, etyka łowiecka, to tylko puste hasła. Dodatkowo dochodzą wyjątkowo opresyjne sądy łowieckie i rzecznicy dyscyplinarni, często wykorzystywane do załatwiania partykularnych interesów. W wielu kołach łowieckich przekręt goni przekręt. Wyłapanie wszystkich niedozwolonych czy niezgodnych z prawem zachowań jest niemożliwe. Co w tej sytuacji robić ? próbować to jakoś reformować ,reanimować „ modela” ? w imię czego ? czy to ma jakiś sens ? czy to coś da ? Wiemy , czym skończyła się próba utrzymania na siłę gospodarki socjalistycznej, pod hasłem socjalizm tak - wypaczenia nie. Trochę to trwało, ale finalnie doprowadziło do całkowitego bankructwa kraju , praktycznie w każdej dziedzinie życia społecznego.Uważam że , zniesienie monopolu na wykonywanie polowania, przekształcenie ustawowe kół łowieckich w dobrowolne stowarzyszenia rejestrowane w KRS, z własnymi statutami ,jako organizacje pożytku publicznego ,prowadzące działalność gospodarczą w dziedzinie łowiectwa na własne ryzyko i rachunek, oraz swoboda zrzeszania się osób fizycznych i kół pozwoli uzdrowić całe polskie łowiectwo. Nadzór ze strony administracji państwowej , i lasów gwarantował by właściwą realizację i współpracę w zakresie powierzonych zadań w dzierżawionych obwodach. A od pilnowania i egzekwowania obowiązującego prawa są sądy powszechne, policja i prokuratura i urzędy skarbowe.Jednocześnie taka ograniczona, wolnorynkowa reforma pozwoliła by zachować cały dotychczasowy dorobek historyczny i kulturowy łowiectwa. Pełna prywatyzacja , skończyła by się podobnie jak rozpirzenie PGR na początku lat 90 – tych i przyniosła by więcej szkód niż pożytku . Oczywiście należy zostawić to co dobre , tj zwierzyna własnością skarbu państwa czy podział kraju na duże obwody Jest szansa ,że dla większości myśliwych ten kierunek reform jest do zaakceptowania.Potrzebna jest diametralna, ale mądra zmiana. Inaczej jeszcze przez długie lata czeka nas wyniszczająca wojna wszystkich ze wszystkimi . W polskim łowiectwie tkwi ogromny potencjał , ten potencjał to ludzie, to tysiące wspaniałych zaangażowanych myśliwych, którzy na co dzień ogarniają cały ten bałagan ,kosztem własnego czasu i pieniędzy.Mądre reformy pozwolą uruchomić ten potencjał , co wyjdzie wszystkim na zdrowie.

Autor: J.Chudy123  godzina: 12:01
aż mi się łezka zakręciła Koła powinny być JUŻ przygotowane na odejście z tego PZŁ i działać na własną rękę jako fundacja. Im szybciej tym lepiej. Wrzuciłem temat Fundacja czy Koło? Ale jak widać się nie przyjął widząc tym zainteresowanie. Z pewnością losy będą takie, jakich nikt się nie spodziewa. PS O jakim potencjale tu się pisze? 70+ ?????? "Starość" powinna dać mandat zaufania o wiele młodszym, a nie ciągle powtarzać "... zaczekamy, nic się nie dzieje...". itp. pop... dółki Takim 70+ ma zależeć na jakiejś przyszłości łowiectwa? Na delegata się nie nadaje, pojęcie znikome w tematyce i aktualnościach... No ale mają głos i ch.... Nic nie zdziałasz. Taki dowcip: Różnica między optymistą a pesymistą. Optymista na cmentarzu widzi same plusy, nie krzyże.

Autor: Bayerischer Gebirgsschweisshund  godzina: 12:27
Panie Silwerus  po prawdzie jedno co mnie zastanawia w Pańskiej wypowiedzi to skala przyswajalności postulowanych przez Pana zmian . Z tekstów które już tu zdążyłeś Pan zamieścić wyglądasz mi na wykształciucha z pro społeczno obywatelskim nastawieniem . Myśliwi hobbiści są odbiciem lustrzanym obecnego naszego Polskiego piekiełka . Czasy gdy na czele ruchów reformatorskich i zmian nawet ustrojowych stawała elita z tego typu pomysłami jak Pańskie na dziś wydaja się abstrakcją . Dziś to tłuszcza dzierży stery decydenckie a dla niej reforma kojarzy się jedynie z taczkami i widłami. Wszelkiego rodzaju przekształcenia to zamach na to co dziś mają . No to pora na puentę …. Czy obecny reformatorski statut nie potwierdza obaw - przypuszczam że TAK - około 90 % jeszcze polujących .

Autor: Silwerus  godzina: 15:51
Bayerischer Gebirgsschweisshund : Nie zamierzam wchodzić w ocenę przymiotów piszących na forum. Dlatego Pańską ocenę jako wykształciucha traktuję jako komplement. W zasadzie zgadzam się z Pańską diagnozą i własnie dlatego zmiany w funkcjonowaniu łowiectwa powinny iść w kierunku kompromisu , który proponuję w swoim tekście . . A zmiany będą ,to tylko kwestia czasu . Trwanie przy tym co jest teraz to błąd. Obawy są niepotrzebne . Ostatnie zadymy ze szkodami łowieckimi czy z ASF-em pokazały , kto jest komu bardziej potrzebny. Łowiectwo w takiej czy innej formie przetrwa..ale właśnie chodzi o tę formę..

Autor: mam nick jak nikt  godzina: 16:14
@ Silwerus Gdzie Ty widzisz jakąś reformę? Ja widzę jedynie bardzo skuteczne podporządkowanie PZŁ Ministrowi Środowiska do czego parło m.in. tutejsze reformatolstwo. Dzięki ich usilnym staraniom w Ustawie znalazły się i Sądy i pośrednio zabetonowano niewydolny system wyborczy. Bayerscher od niepamiętnych czasów pisał o konieczności zmiany systemu wyborczego w PZŁ. Zauważ, że ta oczywista oczywistość nigdy przez reformatolstwo tak deklaratywnie przywiązanych do demokracji,nie została podchwycona? Odpowiedź jest bardzo prosta razem z partyjnym betonem z PZŁ wymiotłoby też reformatołów. Ostatecznie myśliwi chcą polować a nie zajmować się ciągłymi wojenkami personalnymi. Twój pomysł jest OK tyle tylko, że oprócz pomysłu jeszcze musisz mieć siłę, która jest w stanie to wprowadzić w prawo i życie. A takiej siły nie ma. Państwo zaczęło się orientować, że mityczne kokosy z gospodarki łowieckiej nawet na wierzbie nie rosną. Nie chcą wziąć na siebie obowiązków i odpowiedzialności. Wolą mieć kozła ofiarnego i chłopca do bicia na każdą okazję oraz 49 posadek- przechowalni dla znajomych królika. Przerażająco proste acz niestety prawdziwe.

Autor: Silwerus  godzina: 16:51
mam nick jak nikt Fajnie że spodobał Ci się mój pomysł. Twoja ocena aktualnej sytuacji też jest w 100 % trafna.Prawdą jest ,że oprócz pomysłu trzeba mieć jeszcze szable ,aby go wprowadzić w życie.Długo poluję,niejedno widziałem Ale kropla drąży skałę ..podobno. Czytam to forum od dawna. a mimo to nie jestem w stanie się połapać jaki właściwie pomysł na łowiectwo maja tutejsi - jak TY ich nazywasz " reformatoły" . Niby bystrzaki, oblatani w paragrafach ,ostro krytykują , świetnie piszą. i co z tego wynika ?....może to jakieś kolejne hobby..hmm

Autor: Wojciechus  godzina: 18:01
Post usunięty administracyjnie. Przyczyna: post bez związku z niniejszym tematem, a nie dający się przenieść do Hyde Park.

Autor: Piotr Gawlicki  godzina: 18:16
Czy zapis w projekcie statutu § 84 pkt 9) oraz § 86 (www.lowiecki.pl/prawo/statut/2018/projekt_statutu_Gawlicki_ver_2_1.pdf) w brzmieniu: § 84 9) wybór kandydatów na Łowczego Krajowego spośród osób fizycznych członków Zrzeszenia, którzy przedstawili Prezydium Rady poparcie 10 prezydiów okręgowych zjazdów delegatów lub zarządów 100 kół. Poparcie prezydium jednego zjazdu delegatów jest równoważne poparciu 10 kół łowickich i odwrotnie. (.....) § 86 1. Osoba zainteresowana objęciem stanowiska Łowczego Krajowego, zgłasza swoją kandydaturę do właściwego dla siebie zarządu okręgowego z informacją, w jakich okręgach, maksymalnie trzech, chciałaby spotkać się z zarządami kół i członkami Zrzeszenia w tych okręgach. 2. Właściwy dla kandydata zarząd okręgowy informuje Prezydium Naczelnej Rady Łowieckiej oraz zarządy okręgowe wskazane przez kandydata o wpłynięciu jego kandydatury. 3. Zarządy okręgowe zobowiązane są zwołać spotkanie zarządów kół w okręgu, celem umożliwienia im spotkania z kandydatami, które muszą się odbyć w ciągu 30 dni lub krótszym, jeżeli wymaga tego terminarz posiedzeń NRŁ, której zadaniem jest wytypowanie kandydatów do objęcia funkcji Łowczego Krajowego. 4. Prezydium Naczelnej Rady Łowieckiej zobowiązane jest do opublikowanie na stronie WWW Zrzeszenia informacji o każdym zgłoszeniu się kandydata do objęciem stanowiska Łowczego Krajowego, w ciągu 14 dni od otrzymania informacji jak w ust. 2 szedłby we właściwym kierunku demokratyzowania wyborów w PZŁ? PS - nie ma w żadnych instytucjach demokratycznych państw wyborów bezpośrednich na stanowiska w organach wykonawczych, za wyjątkiem prezydenta, więc wybory bezpośrednie na stanowiska etatowe w ZG i ZO, co niektórzy proponowali, to nieporozumienie.

Autor: Stanisław Pawluk  godzina: 18:19
Na portalu o motylach tez nikt nie dyskutuje z Arturem, Stasiem czy Piotrem Gawlickim! Powód jest prosty: bo oni w tych portalach nie uczestniczą.

Autor: Wojciechus  godzina: 18:26
Pewnie, ze latwiej jest swiecic na portalu, gdzie mozna pod 10 nickami dyskutowac z samym soba. Na fejsie to nie bedzie funkcjonowac. :)) A pomijajac to.... odpowie pan, Panie Stasiu, Panu Silwerusowi na pytania? ;))

Autor: .Marek Bublej.  godzina: 21:40
Wypowiedź jest na tyle poprawna że opracowana została przez mojego znajomego z Ruchu Miejskiego ze Szczecinka, z miasta z którego pochodzi pani v-ce minister Małgorzata Golińska. Mam skromną nadzieje że głos kol. "Silwerusa" rozejdzie się w kręgach myśliwskich Polski, i ten na początku bizon będzie wybaczony jako polska zwierzyna łowna chyba że właściciel pałacu w Kurzwenkach zezwoli w ramach swoich możliwości na konsumpcję doskonałego mięsa bizona ze swojej hodowli i masarni.

Autor: 28rafal  godzina: 22:06
Czy reforma PZŁ ma sens...?