Środa
11.09.2019
nr 254 (5155 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Lubelski watażka w „mundurze” Polskiego Związku Łowieckiego

Autor: FMJ  godzina: 12:08
@Artur Jesionowicz Absolutnie nie staję po żadnej ze stron, zarówno jedna jak i druga są siebie warci. Z przebiegu tego wydarzenia wnioskuje, że po stronie SP była typowa ustawka nastawiona na jakieś kontrowersyjne i bezprawne ruchy, z czego druga strona się doskonale wywiązała. Niestety do niego w mojej opinii powinno się mieć również wiele zastrzeżeń, ot chociażby takich jakie wymieniłem wcześniej.

Autor: Stanisław Pawluk  godzina: 12:16
FMJ Moją największą winą jest to, że dałem się wybrać delegatem i to bardzo wysoką liczbą głosów. Kolejną winą jest to, że w statucie wpisałem zapis, że mandat wygasa z chwilą śmierci i złośliwie nie umarłem tylko starałem się ten mandat wypełnić. I najgorsza wina: telepatycznie wdrukowałem w mózg "kierownika biura" konieczność wysłania Stanisławowi Pawlukowi pisma, że nie będzie uwzględniony na liście obecnych bo został wybrany jako niestowarzyszony a później stał się "stowarzyszonym". Wdrukowałem mu także aby długopisem nie mając żadnych uprawnień skreślił mnie z listy. Tak potrafiłem zrobić "ustawkę"! Przyznaj, że mam moc nadprzyrodzoną!

Autor: J.Chudy123  godzina: 12:28
Ustawki w PZŁ to pospolita specjalizacja.

Autor: Artur Jesionowicz  godzina: 12:56
Absolutnie nie staję po żadnej ze stron... FMJ, cieszę się, gdy moi przyjaciele stają po słusznej stronie. Słusznej – w rozumieniu takiej, która wykazuje poszanowanie zapisów prawa i statutu. ...zarówno jedna jak i druga są siebie warci. Nie podzielam Twojego poglądu. I w ogóle zasmucasz mnie, gdy widzę, że działanie Stanisława Pawluka w przedmiotowej sprawie oceniasz poprzez jego działania w innych sprawach, których to działań nie oceniałeś pozytywnie. To mi zakrawa wręcz na uprzedzenie do niego. Ja również w przeszłości niejednokrotnie nie zgadzałem się z nim, ale uważam, że minionej soboty w Lublinie, i ździebko wcześniej, zachował się niesamowicie. Oglądając relację filmową, żałowałem tylko, że nie mogę go na miejscu wesprzeć. To mnie najbardziej bolało. Z przebiegu tego wydarzenia wnioskuje, że po stronie SP była typowa... Uznajmy, że tego w ogóle nie napisałeś.

Autor: Flyjanek  godzina: 15:47
„To mi zakrawa wręcz na uprzedzenie do niego. Ja również w przeszłości niejednokrotnie nie zgadzałem się z nim, ale uważam, że minionej soboty w Lublinie, i ździebko wcześniej, zachował się niesamowicie”. Ja powiem (za Inką) -„zachował się jak trzeba”. PS. PAWLUK to żaden romantyczny bohater ,to facet , który ma jaja .