Niedziela
22.09.2019
nr 265 (5166 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Posiedzenie NRŁ dnia 23 września 2019 r.  (NOWY TEMAT)

Autor: Artur Jesionowicz  godzina: 18:27
Niezależnie od proceduralnej miny, na którą dwoje podwładnych wsadziło ministra H. Kowalczyka, wydaje się wielce prawdopodobne, że postanowienie o wstrzymaniu uchwał NRŁ z dnia 4 września br. jest ze wszech miar słuszne. Skoro nie istnieje ani ustawowa, ani statutowa podstawa odwołania prezesa NRŁ z pełnionej funkcji (o odwołaniu płotek, w postaci wiceprezesów, nie będę tu pisał, bo to temat mniej istotny), to nie dziwię się ministrowi, że uznał przedmiotowe uchwały Naczelnej Rady Łowieckiej „jako niezgodne z postanowieniami ustawy Prawo łowieckie oraz Statutu Polskiego Związku Łowieckiego”. W oczekiwaniu na ostateczną decyzję ministra, w dniu jutrzejszym, tj. w poniedziałek dnia 23 września 2019 r., obradować będzie Naczelna Rada Łowiecka. Jedni mówią, że przygotowane są dwa projekty porządku obrad. Inni, że porządek obrad może być tylko jeden, gdyż jutrzejsze spotkanie ma być kontynuacją przerwanego VIII posiedzenia. Jak by nie patrzył, zapowiada się bardo interesująco. Spodziewam się kolejnych... nieprzemyślanych, błędnych decyzji tego wiodącego organu Polskiego Związku Łowieckiego. Szkoda, że mimo upływu wielu miesięcy nowej kadencji, NRŁ – nie licząc przyjęcia mega bublowatego statutu PZŁ – zajmuje się głównie sobą, w dodatku niezwykle nieudolnie, mając w głębokim poważaniu sprawy naprawdę istotne dla szarych członków PZŁ. W dodatku zajmuje się sobą w całkowitej konspiracji, za nic mając transparentność działań organów PZŁ, którą zapowiadał i obiecywał zarówno prezes R. Malec, jak i łowczy krajowy A. Kołodziejski.

Autor: pięta  godzina: 19:29
Kolego dwa ostatnie Twoje zdania zamieszczone w poście powinny być wypisane mocno pogrubioną czcionka bo oddają charakter sprawy !!!

Autor: Artur Jesionowicz  godzina: 21:01
Nie widzę problemu :-) Szkoda, że mimo upływu wielu miesięcy nowej kadencji, NRŁ – nie licząc przyjęcia mega bublowatego statutu PZŁ – zajmuje się głównie sobą, w dodatku niezwykle nieudolnie, mając w głębokim poważaniu sprawy naprawdę istotne dla szarych członków PZŁ. W dodatku zajmuje się sobą w całkowitej konspiracji, za nic mając transparentność działań organów PZŁ, którą zapowiadał i obiecywał zarówno prezes R. Malec, jak i łowczy krajowy A. Kołodziejski. PS Jedną mam prośbę, pięta. Nie zwracaj się do mnie "Kolego", bowiem zwrot ten wybitnie, jako de facto wyraźnie od zawsze sugerowany przez wierchuszkę PZŁ, nie pasuje mi. No, nie pasuje mi i nic na to nie poradzę. Zwracaj się do mnie po prostu po imieniu, bez tego sztucznego: "Kolego". Mogę liczyć na zrozumienie?

Autor: Duży Miś  godzina: 23:04
Nie ma co liczyć, że NRŁ zajmie się jutro sprawami przez szarych myśliwych oczekiwanymi. Najwyżej kolejny raz wrony na gałęzi zamienią się miejscami.