Środa
13.01.2021
nr 013 (5645 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: P. Lisiaka zwolniłbym dyscyplinarnie, gdyby to ode mnie zależało  (NOWY TEMAT)

Autor: Artur Jesionowicz  godzina: 20:08
Z treści podejrzanego pis (forum.lowiecki.pl/download.php/15,169921,1995/Pismodyrektoragraczyka1.jpg)ma (forum.lowiecki.pl/download.php/15,169922,1996/Pismodyrektoragraczyka2.jpg) dyrektora Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa (podejrzanego, bo bez daty, bez numeru, bez podpisu, z kilkoma rażącymi błędami) Michała Graczyka do łowczego krajowego Pawła Lisiaka dowiadujemy się, że Paweł Lisiak swoim pismem, datowanym na dzień 6 stycznia 2021 r., wystąpił prawdopodobnie do Ministra Klimatu i Środowiska, a na pewno – jak by nie patrzył – do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, z donosem na Naczelną Radę Łowiecką, a być może na samego jej prezesa Rafała Malca, „w przedmiocie możliwości zorganizowania posiedzenia [...[ Naczelnej Rady Łowieckiej”. Idę o zakład, że tego typu czyn łowczego krajowego, w całej historii zrzeszenia Polski Związek Łowiecki, jest przypadkiem bez precedensu, a jako taki powinien zostać w podobny sposób potraktowany. Inaczej mówiąc, nie zdziwiłbym się, gdyby prezes Naczelnej Rady Łowieckiej, korzystając z uprawnienia, jakie mu daje § 87 ust. 2 statutu PZŁ, a także Kodeks pracy, dokonał po prostu zwolnienia dyscyplinarnego niesfornego, robiącego kadynalne błędy łowczego krajowego. Bezsporną bowiem sprawą jest, że Paweł Lisiak czynem swoim na głowie postawił zarówno zapisy ustawy Prawo łowieckie, jak i statutu PZŁ. I długo by o tym pisać, ale mam nadzieję, że wystarczy krótko. Otóż przypominam, że w zakresie kompetencji Naczelnej Rady Łowieckiej leży – jak to czytamy w ustawie – „stały nadzór nad działalnością Zarządu Głównego we wszystkich dziedzinach jego działalności w oparciu o kryteria legalności, gospodarności, rzetelności, celowości, transparentności i jawności”, a nie odwrotnie. Do zakresu zaś działania Zarządu Głównego należy m.in. nadzór nad działalnością zarządów okręgowych, a nie – broń Boże – Naczelnej Rady Łowieckiej. Natomiast nadzór nad nią, jak i nad całym Polskim Związkiem Łowieckim, spoczywa na ministrze właściwym do spraw środowiska. Warto też zauważyć, że wśród zadań łowczego krajowego, z jakimi spotykamy się w pięciu punktach § 87 statutu, nie znajdujemy takiego, którego można by określić mianem – że użyję tu kolokwializmu – możliwości „kablowania” na prezesa NRŁ czy na całą NRŁ. Nic zatem Zarządowi Głównemu, a zwłaszcza łowczemu krajowemu, do poczynań Naczelnej Rady Łowieckiej. To, kiedy się zbiera, na jakich zasadach obraduje, jakie uchwały podejmuje, jest sprawą pomiędzy nią samą a właściwym ministrem. Czyn Pawła Lisiaka odbieram jako odrażający i apeluję o potraktowanie go w kategoriach „ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych”, o którym mowa w 52. § 1. pkt 1. Kodeksu pracy.

Autor: Artur Jesionowicz  godzina: 20:23
Walka Lisiaka o zachowanie stołka (forum.lowiecki.pl/read.php?f=15&i=169920&t=169920)

Autor: Broxen  godzina: 20:36
Już jakiś czas temu gdzieś tu na forum napisałem, ,że na nowym świecie już się martwią , że lada dzień niejaki Piątkiewicz z rozbiegu paru ciulom zasadzi kopa nieglacowanym butem