Sobota
23.10.2021
nr 296 (5928 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: okiem zwykłego myśliwego

Autor: August  godzina: 00:04
Jeśli to tylko próba ciągnięcia tematu w kategorii drożej taniej to tylko wystarczy się wczytać w teksty tu już widniejące. Proszę nie uzurpuj sobie wyłączności by rozmieniać na drobne Twoje wizje . Mogę sypać jak z rękawa co każdy z pseudo projektów reform nawet przez Ciebie nagłośnionych podraża przyjemności polowania . Najtańszy z pomysłów to obowiązkowe badań a najdroższy to Pawluk z Izdebskim na czele nowego modelu.

Autor: Piotr Gawlicki  godzina: 09:11
Mogę sypać jak z rękawa drożyzną co jakiekolwiek zmiany przyniosą, ale nie sypię i za propagandą PZŁ-owską powtarzam, że będzie drożej. Ani obowiązkowe badania, ani projekty Izdebskiego nie są żadną reformą, bo ta nastąpi wtedy, kiedy zmieni się istota obecnego modelu, czyli zniknie centralne zarządzanie łowiectwem. Nie jest żadnym reformatorem ten, kto pudruje obecny model np. zmianą jego zarządcy, czy zamianą prawa do polowania na obowiązek.

Autor: August  godzina: 20:29
Piotr Próba przekonywania akurat mnie jak powinna wyglądać REFORMA to taki strzał w płot. Nie wiem i nie dociekam na jakim etapie dwadzieścia osiem lat wstecz była Twoja świadomość o konieczności zmiany tego systemu. Swoje wizje a precyzyjniej wspólne wizje zespołu roboczego z przed prawie trzech dekad REFORM kilkukrotnie tu prezentowałem. Gdzie dokładnie jak piszesz jego głównym założeniem był definitywny koniec centralnym zarządzaniem łowiectwem. Ster przejmował skarb państwa a jego ostatecznym dysponentem był szczebel powiatowy. Inna grupa robocza analizował skutki społeczne w tym również kryteria tanio drogo. Opisałem mechanizmy przeorganizowania obwodów, uzasadniłem niezbędną ilość członków w kołach by zapewnić taniość. Do dnia dzisiejszego podtrzymuję, że akurat te rozwiązania są jedyną alternatywą drogi do ewolucyjnej europeizacji Polskiego Łowiectwa. Stanowi realizację zasady równości wszystkich obywatel RP dostępu do tego hobby.

Autor: Piotr Gawlicki  godzina: 23:36
Europeizacja PZŁ to taka sama mrzonka, jak aplikacja Łukaszenki o wejście Białorusi do UE. A jak słyszę, że droga do tej europeizacji prowadzić ma przez kolejne nakazy, ile osób ma mieć koło łowieckie i ograniczanie liczbę obwodów w powiecie do 5-6, to mnie pusty śmiech ogarnia, bo zmniejszenie liczby kół i obligatoryjne zwiększenie liczby ich członków, to multiplikowanie patologii, której trudno jest się ustrzec i przy mniejszej jak 20 liczbie członków w dzisiejszych kołach, patrz przykład KŁ Nad Dziwną, o czym chce dyskutować NRŁ na najbliższym posiedzeniu.