Wtorek
24.01.2023
nr 024 (6386 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Co zrobić z takim typem

Autor: Lesław1  godzina: 08:57
Straznik lodowki na wygnaniu ten człowiek, to właśnie nowa wspaniała twarz łowiectwa.

Autor: Straznik lodowki na wygnaniu  godzina: 10:59
Lesław1 Ten człowiek to szemrany dorobkiewicz który od 30 lat krąży między okolicznymi lasami a zakładem masarskim swojego kolegi - trudno go przyrównać do czegokolwiek, z pewnością jednak Koło i Kolegów ma w głębokim poważaniu.

Autor: August  godzina: 11:07
Autor: Straznik lodowki na wygnaniu data:23-01-23 16:01 pisze ; Po ludzku tylko żal bo przyjęli do Koła "jak swojego" a teraz same kłopoty... Lodówa odpowiem Ci na tę wygłoszoną kwestię – obszerniej. Ale zanim to już należy się tu Tobie miano Kazimierza II (dziennik.lowiecki.plhttps://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_I_Odnowiciel) Odnowiciela. Bo wydaje się to aż nader oczywiste. Gdyż obowiązuje tu permanentna krytyka modelu i jej władzy. Latami lansowana przez Gawickiego i jego zauszników. Na takim propagandowym zabiegu rodem z komuny budowana jest ich tu obsesja europejskiej normalności. No i te wszystkie plagi egipskie PZŁ wywodzące się od Bieruta poprzez TW Kazimierza itd. itp. Ale czy jednym wpisem można przywrócił zdrowy rozsądek genetycznie obciążonym - logującym się tu im podobnym frustratom. Strażniku odnowicielu zapewne bez świadomości co czynisz, ale ukazałeś jednym wpisem drugą stronę tej jakże polskiej łowieckiej patologii. Wielokrotnie dawałem tu odpór ewidentnie wybrzmiewającym pierdom. Kilka lat z racji wyboru mnie do władz wojewódzkich PZŁ ‘’nadzorowałem ‘’ jako wyznaczony opiekun kilka kół łowieckich. Przykładów konfliktów na wzór tego tu opisanego znam dziesiątki. Do zobiektywizowanej oceny ‘’patologii’ niezbędne jest bez emocjonalne zaangażowanie się w zaistniały konflikt. Przyznam się - tego trzeba się nauczyć by osobiste sympatie do którejś ze stron konfliktu nie przeważyły w rozstrzyganiu czy załagodzeniu sporu. Z moich stosunkowo licznych doświadczeń jednoznacznie wynika. Gdy nie mamy do czynienia z patologicznym pieniactwem to winy są obopólne i kompromis lub przyznanie jednej ze stron racji zawsze możliwe . W kole wystarczy jeden pieniacz nie istotne czy z zarządu czy też szeregowy członek i latami funkcjonująca w kole koleżeńskość znika .

Autor: trucizna  godzina: 11:54
Nie dziwię się teraz skąd taka twoja miłość do patologii w tym związku W wojsku bodajże nazywało się oficerem do spraw politycznych Jemu jak księdzu mogłeś powiedzieć co cię boli i załatwił wszystko . Powiedz jeszcze ile takich konfliktów rozwiązałeś Proszę cie nie używaj zwrotu ,,koleżeńskość ,, bo mnie mdli Co ty przez nią rozumiesz ?

Autor: Straznik lodowki na wygnaniu  godzina: 12:12
August Dla mnie istotnych jest kilka faktów : 1) Nie było człowieka - nie było problemu, ludzie się dogadywali, wszystko funkcjonowało. 2) Było kilka zdarzeń utrudniania wykonywania polowanie - udokumentowane i nigdy nie padło słowo "przepraszam".

Autor: J.Chudy  godzina: 12:16
Niech ZK teraz go "spuści". On zdąży do WZCz się odwołać, a ono przyklepnie decyzję Zarządu i po kłopocie. Nowy sezon otworzycie w zdrowym klimacie.

Autor: trucizna  godzina: 12:24
CHUDY Znasz sytuacje w tym Kole ? Nie znasz Nie opieraj się na jednej wersji Ja proponuję wypinkolić go tradycyjnie, za koleżeństwo . Przecież ..ujo wyraźnie pisze, że JEDEN kolega ma problem . Ja bym chciał poznać tego KOLEGĘ co ma ten problem . Nie Koło ma problem tylko KOLEGA ..UJA

Autor: J.Chudy  godzina: 13:18
Osobiście nie znam. Zrozumiałem, że kolega, kolegi z lodówką ma problem i relacjomuje lodówce niezadowolenie całego koła. Jeśli tak, to ....... powinni zrobić, jak piszę.

Autor: August  godzina: 14:32
Trucizna - a Ty znasz sytuację w tym kole - zapewne Nie a jednak pyszczysz prawie jak Stanley!. Masz klapki na oczach ? , albo co gorsza - czytanie prostego teksu ze zrozumieniem intencji piszącego jest nie byle dla Ciebie wyzwaniem . Odpowiadam gdy pytasz . Gdy Cię Trucizna mdli do się wyrzygaj – ulży, a jak nie to na przeczyszczenie – może to pomoże. Takich spraw jak pytasz załatwiłem całkiem sporo. Gdybyś mocno dociekał to kliknij na mój Nick wpisy i się dowiesz. Jak sprawę, która ciągnęła się przez ponad rok / bez mojej wiedzy /zawieszenia kolegi w innym kole. Dwa tygodnie temu wstecz załatwiłem jednym telefonem do prokuratury. Nic nie poradzę, że tak jak piszesz pojęcie koleżeństwo w PZŁ jest Ci nie znane. Tacy jak Ty jedynie sądząc po Twoich wpisach. Z tym sposobem rozumowania i oceny docierających do ciebie relacji tu pisanych, obojętnie gdzie , zawsze mieli mają i będą mieć pod górkę. Z pełną odpowiedzialnością Ci odpiszę jestem osobą ‘’nieowijającą w bawełnę ‘’ , bez prostactwa i ‘’góralskiej muzyki’’. Mam tę świadomość, że nie tylko w swoim kole dorobiłem się dzięki bezpośredniości wrogów, ale to bardzo niewielki odsetek. Za to mam wielu serdecznych kolegów na co mam dowody na co dzień. Bo sprawdza się u mnie zasada jak August Kubie tak Kuba Augustowi.

Autor: trucizna  godzina: 15:56
Ja nie znam i Ty nie znasz więc się nie udzielam i głupio nie doradzam Tacy jak Ty , sądząc po tym co piszesz pomimo, że czasy się zmieniają siedzą ciągle w komisjach Tacy utrwalacze władzy ludowej A jak jedno i drugie nie pomaga to co zrobić ?.

Autor: August  godzina: 18:30
''Tacy jak Ty , sądząc po tym co piszesz pomimo, że czasy się zmieniają siedzą ciągle w komisjach Tacy utrwalacze władzy ludowej...'' Brawo Ty teraz jesteś komisja weryfikacyjna ? (dziennik.lowiecki.plhttps://www.youtube.com/watch?v=003u7E95tPo) Tylko na tyle Cię stać ? por. Małler z Ciebie marny ! Ale nich tam może i taki jesteś kozak - tak z ciekawości dopytam. Ten komin elektrociepłowni z którego strzelałeś nadal dymi . Czy węgla brak? .

Autor: starzec  godzina: 19:01
August raczej por. Maurer. Tylko tak z pamięci nie kojarzę jak się nazywał ten w tym filmie co był ciągle w komisjach i oceniał innych. Grany przez Zapasiewicza, o ile dobrze pamiętam. I jeszcze 1. Jak zabierałeś głos nt modela to nie pisałeś, że działasz w strukturach wojewódzkich pzł a to miało w tych okolicznościach znaczenie. Bo to zła organizacja była.

Autor: starzec  godzina: 19:11
Filmik zauważyłem dopiero po wpisie. Ten Maurer jakiś jednak sympatyczniejszy się wydaje od tego ... z komisji.

Autor: labor  godzina: 19:49
''W kole wystarczy jeden pieniacz nie istotne czy z zarządu czy też szeregowy członek i latami funkcjonująca w kole koleżeńskość znika'', napisał August na zakończenie swojego wywodu. To ja poproszę o pojaśnienie: ''pieniacz'', czym można sobie zasłużyć na takie piętno? I drugie pytanie: jak to może się stać, że wieloletnia kołowa koleżeńskość znika z powodu jakiegoś niezdefiniowanego pieniacza? Z góry dziękuję za konkretny opis, bo jak zrozumiałem to szanowny Kolega rozwiązywał wewnętrzne problemy w kołach wynikające z działań pieniaczy?, właśnie?

Autor: labor  godzina: 19:49
''W kole wystarczy jeden pieniacz nie istotne czy z zarządu czy też szeregowy członek i latami funkcjonująca w kole koleżeńskość znika'', napisał August na zakończenie swojego wywodu. To ja poproszę o pojaśnienie: ''pieniacz'', czym można sobie zasłużyć na takie piętno? I drugie pytanie: jak to może się stać, że wieloletnia kołowa koleżeńskość znika z powodu jakiegoś niezdefiniowanego pieniacza? Z góry dziękuję za konkretny opis, bo jak zrozumiałem to szanowny Kolega rozwiązywał wewnętrzne problemy w kołach wynikające z działań pieniaczy?, właśnie?

Autor: August  godzina: 21:03
Starzec Masz coś przeciw, że dałem się w kole wybrać na zjazd okręgowy 30 lat temu. Podostrzę temat - by oszołomy mogły dać sobie tu upust i porzucać łajnem w wentylator. Na zjeździe okręgowym dałem się wybrać do okręgowej rady łowieckiej w mieście wojewódzkim Opole. Wspomnę, że wielokrotnie o tym tu pisałem. By też wpisać się tu w poczet reformatorów / rewolucjonistów za gwiazdorze . Chyba byłem jedynym / w historii wszystkich kadencji rady / którego próbowano się pozbyć. Ponoć za ‘’nie koleżeństwo’’ gdyż żadna ‘’wadza ‘’ nie toleruje krytyki. Labor Pieniactwo jest to chorobliwe poczucie niesprawiedliwości, które wyraża się ogromną determinacją w przekonywaniu do własnej racji coraz liczniejszej grupy adresatów, zazwyczaj w formie mocno roszczeniowej . Mając w kole pieniacza / w zarządzie czy szeregowego członka / z cechami tylko tymi o których literatura fachowa pisze ;awanturniczość, zajadłość, samowolność, swarliwość, konfliktowość, zażartość , warcholstwo . Nie będę nawijał co na walnym się dzieje gdy z pełną premedytacją taki pieniacz roszczeniowymi żądaniami napuszcza ''członka '' na dotychczasowego jego kolegę . Wystarczy ruszyć głową i wyobrazić sobie scenariusz z udziałem pieniacza na zbiorówce.

Autor: Florek2000  godzina: 22:57
Ad.August. Masz dużo racji w swoich wypowiedziach, ale zawsze trzeba też wysłuchać innych, w tym samego obwinionego i tu jak najbardziej zgadzam się. DB