Niedziela
20.07.2025
nr 201 (7294 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Media podają ...

Autor: August  godzina: 10:08
Arturze Z niedowierzaniem czytam Twoje zniesmaczenie Marcinem Możdżonkiem. Proszę wymień personalia polityka, którego droga do koryta nie obfitowała w podobne jemu ‘’neo zawirowania’’. Czyżbyś uważał, że nam myśliwym [jako naród wybrany] należą się jedynie krystalicznie czyści ‘’działacze’’.

Autor: pięta  godzina: 12:53
Wulgaryzmów nawet w skrócie osoba o wysokiej kulturze osobistej nie powinna stosować ani w mowie potocznej ani tym-bardziej na publicznie dostępnym portalu takowych skrótów .Ludzie ,którzy tak się zachowują i szybko się denerwują zazwyczaj jak to się popularnie określa "maja coś za uszami " tłumacząc na bardziej przystępny język mają coś do ukrycia i to byłoby chyba na tyle tytułem kulturalnych wyjaśnień.PS pewien forumowicz zalogowany na tymże portalu nagminnie wypisuje tu bardzo wulgarne określenie zamiast na literkę K pisze to przez Q myśląc, ze w ten sposób ów popularny wulgaryzm nie jest wulgaryzmem co i innych też uspokaja a owe świadomie pisane / wulgarne niezależnie od użytej pisowni słowa tkwią nadal we jego wpisach choć ten podłapał czerwony kartonik i póki ci pisać przez jakiś czas nie może. Co do nicków o których już wcześniej pisałem A DO KTÓREGO WPISU PAN PRÓBOWAŁ SIĘ ODNIEŚĆ TO UPRZEJMIE DONOSZĘ ,ŻE JA MAM TYLKO JEDEN JEDYNY NICK NA TYMŻE PORTALU W PRZECIWIEŃSTWIE DO WI3ELU INNYCH OSÓB.O ILE CHODZI NP.O TAKIEGO KOLEGĘ WUJA ONUFREGO, KTÓRY MA ICH KILKA .JEMU AKURAT SIĘ NIE DZIWIE CHCE CHŁOPISKO PISAĆ ALE PRZYDZIELANE MU CZĘSTO owe czerwone kartoniki na to mu nie zezwalają no to postanowił ich założyć kilka.Ale co sądzić o tych ,którzy takie uwielokrotnione nicki mają po to chociażby by w zawalowany sposób prowadzić tu sobie tylko znaną politykę bardzo i rozwijać dyskusję często wprowadzając innych w błąd jakoby "dyskusja " toczyła się w szerszym gronie kiedy faktycznie prowadzi ją jedna i ta sama persona po to by np. wysondować nastroje wśród włączających się kolejnych nieświadomych zagrywki dyskutantów .Tylko grzeczność nie pozwala mi wskazać palcem tych ,którzy takowe zagrywki uskuteczniają .Pisałem już kiedyś w pewnym temacie o moich spostrzeżeniach co do przynajmniej 3 różnych nicków i sądzę ,że temat ten aktualny jest do nadal bo zjawisko to permanentnie się tu powtarza..Pozdrawiam.

Autor: Ziggy  godzina: 13:50
Artur Lidzie robią karierę a Ty ciągle w tym samym miejscu. Boli co.

Autor: Artur Jesionowicz  godzina: 14:45
Pięta, wracając do meritum, możesz przeczytać kolejny tekst na temat sprawy. „Całkowity zwis wargi" gwarantowany :-) Mistrz świata ma być doradcą Karola Nawrockiego. Od razu uderza: perfidne zagranie (dziennik.lowiecki.plhttps://przegladsportowy.onet.pl/siatkowka/mistrz-swiata-ma-byc-doradca-nawrockiego-od-razu-uderza-perfidne-zagranie/k6f6h2f)

Autor: Artur Jesionowicz  godzina: 14:48
Ziggy, czyżbyś był kolejnym fanem prezesa neo-NRŁ, ale nic konkretnego nie mając tu do przekazania? Może stać Cię chociaż na zauważenie, że to nie ja założyłem niniejszy temat, a pojawiłem się tu wyłącznie po piętowym „całkowitym zwisie [jego] wargi"?

Autor: pięta  godzina: 15:28
Kolego Ziggy cieszy mnie to,że akurat kolega zabrał głos w tym miejscu i tymże dziale zawsze mile poczytać i posłuchać ludzi mądrych bez sztampy i traktowania z góry ludzi w/g zasady;ten gość nie bo nie reprezentuj on sobą tego czego ja uważam za jedynie słuszne i możliwe do zaakceptowania .Lata pobytu na tymże portalu pozwoliły chociażby mi osobiście oddzielać ziarno od plew ,racjonalność od sztampowego populizmu lansowanego przez wyalienowane z pewnego szerszego środowiska jednostki.Pod pojęciem owego środowiska mam tu na myśli ogół polskich myśliwych zrzeszonych w organizacji zwanej Polskim Związkiem Łowieckim..Dopóki co zrzeszenie istnieje i zapewne przetrwa jeszcze wielu sezonowych reformatorów i poprawiaczy rzeczywistości Nikt nikogo na siłę w nim nie zatrzymuje DB.

Autor: 2dwudziestak  godzina: 16:48
To jak z tym odpolitycznianiem PZŁ, kiedy reaktywacja ustawy przywracającej samorządność? Skoro Konfederacja tak się zbliżyła do PIS, to chyba widać już zalążek koalicji. Jak myślicie, czy jeśli dojdzie do tego awansu prezesa NRŁ nas łowczy krajowy pogratuluje mu?

Autor: Ziggy  godzina: 19:10
Artur Daj Bierutowi spokój, dzięki systemowi Bieruta możesz dziś polować. Moim zdaniem PZL może wiele zyskać mając Możdżonka blisko tak ważnej persony w kraju.

Autor: Artur Jesionowicz  godzina: 20:10
„...dzięki systemowi Bieruta możesz dziś polować”. No, popatrz, Ziggy, nie wiedziałem tego. Dzięki systemowi Bieruta mogę dziś polować. A powiedz mi, jak to jest, że przykładowo w innych krajach Europy nie funkcjonuje system Bieruta, a myśliwych mają procentowo znacznie więcej niż jest ich w Polsce. Polska pod tym względem ciągnie się w samym ogonie. Od nas tylko trzy kraje wyglądają gorzej. Liczba myśliwych. Jak Polska wypada na tle Unii Europejskiej? (dziennik.lowiecki.plhttps://demagog.org.pl/wypowiedzi/liczba-mysliwych-jak-polska-wypada-na-tle-unii-europejskiej/) Spośród 7 mln myśliwych najwięcej jest ich we Francji i Hiszpanii (dziennik.lowiecki.plhttps://www.farmer.pl/fakty/sposrod-7-mln-mysliwych-najwiecej-jest-ich-we-francji-i-hiszpanii,126818.html)
Uśmiech


Autor: Artur Jesionowicz  godzina: 20:17
„Moim zdaniem PZL może wiele zyskać mając Możdżonka blisko tak ważnej persony w kraju.”. Ziggy, PZŁ może i tak; ja na pewno nic. Z całą pewnością jednak najwięcej może zyskać sam Marcin Możdżonek. Co może zyskać? A choćby święty spokój, gdyby ktoś zechciał dobrać mu się do skóry. A niektórzy próbuuują...

Autor: Ziggy  godzina: 20:33
Człowiek nie zaczyna jeszcze pracy, a Ty już go skreśliłeś. Daj mu szansę, niech trochę popracuje, wtedy będziemy krytykować.

Autor: Artur Jesionowicz  godzina: 20:35
„To jak z tym odpolitycznianiem PZŁ, kiedy reaktywacja ustawy przywracającej samorządność?”. 2dwudziestak, dobre pytanie, ale należałoby je skierować do Eugeniusza Grzeszczaka. Od pierwszych dni swojego łowczowania krajowego obiecywał, że przywróci PeZeteŁowi samorządność, co potem powtarzał przy kilku okazjach, w tym m.in. podczas Krajowego Zjazdu Delegatów (drugi raz z kolei olanego przez ministra klimatu i środowiska). Teraz, kiedy projekt peeselowskiej ustawy nowelizującej ustawę Prawo łowieckie (druk sejmowy nr 828) nie może na dobre wyjść z bloków startowych, pan Eugeniusz zapomniał o swojej obietnicy. Nie potrafi masie składkowej powiedzieć wprost, że jego poczynania w tym kierunku spaliły na panewce. No, cóż, przyznać się do porażki potrafią tylko nieliczni. On do tej klasy ludzi z całą pewnością nie należy.

Autor: Artur Jesionowicz  godzina: 20:46
Ziggy, co Ty za bzdurki tu wypisujesz? Ja go, Marcina Możdżonka, w najmniejszym stopniu nie skreślam z czegokolwiek. Niech mu się wiedzie jak najlepiej. Czasem tylko opisuję jego potknięcia podczas sprawowania funkcji prezesa neo-NRŁ. Tego mi chyba nikt nie może zabronić. To pięta tu posiał temat :-), prowokując jakimś tam „zwisem [jego, pięty] wargi”. Dla pięty, samą już tylko zapowiedzią objęcia funkcji jednego z kilkudziesięciu doradców przyszłego prezydenta, urósł Marcin Możdżonek do rangi równej powadze nominowanego do Nagrody Nobla. Taki już jest ten nasz przemiły tu jajcarz pięta :-)