|
|
Wtorek
09.12.2025nr 343 (7436 ) ISSN 1734-6827 Dyskusje problemowe Temat: Stanowisko PZŁ w sprawie... publikacji IAŚ :-) Autor: Artur Jesionowicz godzina: 12:46 „Wręczenie Złomu Goeringowi nastąpiło w 1937, w innych warunkach historycznych. [...] Faszyzm tamtych czasów, [...] to było daleko przed czasem narastania jeszcze większej brutalności nazizmu, przed genocydem , wojną w Europie itd. Jeszcze w pamięci były Niemcy wielkiej kultury i nauki przełomy wieku... [...] wręczenie Złomu w 1937 oceniać należy w innych okolicznościach, a w niczym nie świadczy to o zaangażowaniu w faszyzm czy nazizm.” Robercie123, chyba nieczęsto można spotkać takiego kogoś jak Ty. Nie tylko okazujesz się być fanem zrzeszenia Polski Związek Łowiecki, że przypomnę – zrodzonego dekretem Bieruta i Cyrankiewicza, ale także ośmielasz się publicznie bagatelizować całe zło, zagnieżdżone od samego początku jego istnienia w faszyzmie, w szczególności w nazizmie. Jesteś chyba pierwszą osobą, z którą mam nieprzyjemność dyskutowania, a która tak otwarcie próbuje – jak by nie patrzył – propagować nazistowski ustrój państwa. Czyżbyś świadomie podkładał się pod art. 256 § ust. 1 Kodeksu karnego? Przyjmij do wiadomości, że w odróżnieniu od Ciebie, w artykule tym ustawodawca nie dokonuje podziału nazizmu na niejako ten względnie niezły, czyli do roku 1937 (1938), i na ten – jak to niezwykle delikatnie rzecz ująłeś – z „narastającą już większą brutalnością”, czyli od roku 1939. Nazizm to nazizm i właśnie m.in. o skutkach propagowania nazistowskiego ustroju państwa mowa jest w przedmiotowym art. 256 § ust. 1 Kodeksu karnego. Jeżeli mimo tego nadal będziesz próbował chociaż w minimalnym stopniu wygładzać nazizm z lat (powiedzmy) 1933 – 1938, a jednocześnie usprawiedliwiać wręczenie w 1937 r. Złomu Hermannowi Göringowi, przypomnę Ci krótko... Ale najpierw poprawię Cię, gdy piszesz: „Po wygraniu wyborów przez Hitlera...”. Nie Hitler wygrał wybory, a NSDAP, i to dwukrotnie. Było to w 1932 r. Po drugie, Hitler doszedł do władzy 30 stycznia 1933 r., kiedy to prezydent Niemiec, Paul von Hindenburg, zaprzysiągł wodza nazistów na kanclerza Niemiec. Pełnię władzy dyktatorskiej uzyskał, a właściwie wziął ją sobie, po śmierci Paula von Hindenburga, w sierpniu 1934. No i teraz, odnośnie drugiego gada nazistowskiej III Rzeszy, o którego działaniach do 1938 r. tylko głupcy i kompletni ignoranci niczego konkretnego nie wiedzą. Hermann Göring poznał Adolfa Hitlera w 1922 r. i jeszcze w tym samym roku wstąpił do NSDAP. Od samego początku stał się wiernym druhem swojego idola. W 1923 r. wziął udział w nieudanym zamachu stanu Hitlera (Pucz Monachijski). Na początku lat trzydziestych, jako deputowany do Reichstagu, a nawet jego przewodniczący, swoimi działaniami wybitnie przysłużył się w dojściu Hitlera do władzy. Długo by wymieniać, jakich potem stanowisk dosłużył się. Jednocześnie to właśnie on utworzył w 1933 Gestapo (początkowo: Gestapa), czyli tajną policję, która w sposób bezwzględny zwalczała wszelkie przejawy oporu. To właśnie on, Hermann Göring był inicjatorem powstania pierwszych obozów koncentracyjnych w Rzeszy, w których już w 1933 roku zamknął ponad 700 politycznych oponentów. Dachau, Oranienburg, Papenburg... Wysyłano do nich przeciwników politycznych, ale także homoseksualistów i Świadków Jehowy. Robercie123, a może powiesz, że nic nie słyszałeś o „Nocy długich noży”, przeprowadzonej wczesnym latem 1934 r.? Dosłownie zaszlachtowano wtedy większość przeciwników Hitlera, a nierzadko też inne osoby, które w jakiś tam sposób były dla Hitlera tylko niewygodne. Kto odegrał wówczas kluczową rolę w aresztowaniach i egzekucjach, przy pomocy SS i Gestapo? A no Hermann Göring i Heinrich Himmler. Od biedy jestem w stanie zrozumieć, że z Göringiem spotykały się osoby, pełniące najwyższe urzędy w Polsce, bo takie są uroki polityki, ale żeby udekorować gada najwyższym odznaczeniem łowieckim, Złomem, trzeba było mieć albo nie po kolei w głowach, albo wyraźnie faszystowskie poglądy. Nawiasem w tym miejscu tylko wspominając... A ustawy norymberskie (dziennik.lowiecki.plhttps://encyklopedia.pwn.pl/haslo/norymberskie-ustawy;3948380.html): „o obywatelstwie Rzeszy” i „o ochronie krwi niemieckiej i niemieckiej czci”, „o barwach i fladze Rzeszy” oraz wydane przez Hitlera „pierwsze rozporządzenie wykonawcze do ustawy o obywatelstwie Rzeszy”, to kiedy powstały? Przypadkiem nie w 1935 r.? A co do tego: „Zauważyłem nawet paradoks: jeżeli ograniczymy regulacje prawne, to w grę wejdzie działanie oparte na paradygmacie rozsądnego postępowania. Tymczasem nasz forumowy łowca nieporządku PZŁ, Artur Jesionowicz nieraz pisze o braku podstawy prawnej, czyli chce przepisu na wszystko:). Nie dopuszcza, że PZŁ podjąłby działanie bez przepisu, w celu rozwiązania jakiegoś problemu. Chęć poszukiwania przepisu jest silnie zakorzeniona”. Robercie123, to Twój idol, jeśli chodzi o okres – z Twojego punktu widzenia – względnie niezłego nazizmu do roku 1937 (1938), Hermann Göring, „ograniczał regulacje prawne”, a wprowadzał, poprzez podlegające mu urzędy, nazistowskie. To właśnie on uważał, że zaczyna „działać w oparciu o paradygmat rozsądnego postępowania”. Artur Jesionowicz dzisiaj nie „chce przepisu na wszystko”, ale przypomina takim jak Ty, że w państwie demokratycznym, jakim jest Rzeczpospolita Polska, „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa” (art. 7 Konstytucji RP), a „Polski Związek Łowiecki oraz koła łowieckie działają na podstawie ustawy oraz statutu uchwalonego przez Krajowy Zjazd Delegatów Polskiego Związku Łowieckiego i zatwierdzonego przez ministra właściwego do spraw środowiska” (art. 32 ust. 3 ustawy Prawo łowieckie). Krótko mówiąc, jest podstawa prawna, może powstać uchwała organu PZŁ. Nie ma podstawy prawnej, a uchwała mimo tego jest podejmowana, mamy do czynienia wręcz z bandyterką. Tyle, tylko tyle i aż tyle. Autor: Robert123 godzina: 15:52 :) Kolega się "nakręcił" jak w programie "Debata Gozdyry" i nieco ponaciągał i nieco poprzekręcał. Fanem to można być Dody:). Realnie staram się ocenić PZŁ, nie wprowadzając dowolnych paraleli historycznych, działający tu i teraz. Jest to porostu administracja państwowa z udziałem czynnika społecznego. Przeszłość była i jej nie ma, bo jest teraz. Oczywiście warto wspominać, bo dobre i złe rzeczy, to część naszego dziedzictwa, tak jak dobre i złe uczynki żyją z nami. Wspominki to jednak wspominki. Nie warto być ahistorycznym, w latach 30-tych nie było lat 40-tych, nikt sobie tego nie wyobrażał, bo nawet oczekując wojny myślano, że będzie podobna do I wojny, a nie będzie ideologiczną i rasową rzezią. Problem z rasizmem był powszechny; w Kanadzie, w Australii, w USA, koloniach, Turcji, panowała moda na eugenikę w prymitywnej meindlowskiej formie bez wiedzy o genetyce. Inny czas i inne myślenie, inne standardy. Nie ma sensu bawić się w przenoszenie dzisiejszych kategorii etycznych na tamten czas. Autor: Artur Jesionowicz godzina: 15:53 O, i jeszcze odnośnie tego: „PZŁ to obecnie forma administracji łowieckiej zarządzana przez Państwo z udziałem czynnika samorządowego, bo kto wybiera ZO, ORŁ i NRŁ, jak nie wy sami i są oni tacy, jakich wybraliśmy, raz świetni raz okropni. Sejm tak uchwalił, czyli "nasza wina" bo to nasi posłowie głosowali:) […] Koledzy systemowo bojkotują PZŁ, ale przecież nie udało się Kolegom stworzyć ani [w] ORŁ ani [w] NRŁ jakiejś większości, która by reprezentowała Waszą linię zmian. Przepraszam, że to powiem, ale koncepcje, które niejednolicie przedstawiacie, nie są popularne, powszechnie podzielanie, raczej dzisiaj w odwrocie. Cześć samorządowa oparta jest w sumie na wolnych wyborach, więc myśli tak jak większość członków”. Robercie123, PZŁ to przede wszystkim zrzeszenie – jak Ci już przypominałem – zrodzone dekretem Bieruta i Cyrankiewicza. Od tego nie uciekniesz, nawet gdybyś chciał. A tak poza tym, zauważam u Ciebie przesiąknięcie łowieckimi ideami komuszo-faszystowskimi do tego stopnia, że mentalnie zdajesz się funkcjonować (taka przynajmniej jest moja opinia) w rzeczywistości jeszcze blochowej, żeby nie powiedzieć, że we wcześniejszej. Przyjmij do wiadomości, że okręgowe rady łowieckie („ORŁ”) nie funkcjonują w pezetełowskim systemie od lat już ponad siedmiu. Nie zauważasz także, że składów zarządów okręgowych („ZO”) w najmniejszym stopniu nie wybiera masa składkowa. Pewnie i tego nie jesteś w stanie zrozumieć, ale wpływ szarych myśliwych na w ogóle wybór członków organów PZŁ, jest tylko iluzoryczny. I będzie nim tak długo, aż w końcu nastąpi koniec PeZeteŁa lub wprowadzone w nim zostaną takie wybory łowczego krajowego i Naczelnej Rady Łowieckiej, które będzie można uznać za powszechne wśród członków PZŁ, równe i bezpośrednie, a kontrolował je będzie czynnik zewnętrzny. Autor: Artur Jesionowicz godzina: 16:10 „...w latach 30-tych nie było lat 40-tych" Robercie123, co prawda „w latach 30-tych nie było lat 40-tych”, ale były lata 1933-1938, które starasz się wygładzać, jakbyś był nowym wcieleniem – powiedzmy – Ernsta Röhma, dla którego nazizm był git, a tylko Hitler był be i spieprzył wszystko. „Problem z rasizmem był powszechny; w Kanadzie, w Australii, w USA, koloniach, Turcji...". Czyżbyś wciąż starał się usprawiedliwiać działania Hitlera i Göringa w okresie 1933 - 1938? Bo taka była moda wówczas na rasizm za wielką wodą, więc niby dlaczego nie miałoby go być w III Rzeszy? W Polsce też? A może kraj nasz wzorował się z kolei na dokonaniach Stalina i uśmiercał miliony obywateli swojego kraju? Oj, Robercie123, Robercie123... Skąd Ty się tu wziąłeś? Autor: Robert123 godzina: 19:18 Kolega to całkiem odpłynął. Temat był o porównaniach, a te są wielce niestosowne. Jakby to był ten "faszyzm" to siedział by Kolega w Berezie:), a tak możemy sobie pisać co chcemy i nikt nas nie czyta. Autor: Palec godzina: 19:40 Nareszcie, najmądrzejsza konkluzja tegoż wątku: "a tak możemy sobie pisać co chcemy i nikt nas nie czyta ".. I tak trzymać "eksperci łowieckiego". :)) |