Wtorek
01.09.2026
nr 244 (7702 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Social Media nadają

Autor: Robert123  godzina: 02:39
August trafnie, ale jest pewien aspekt: ludzie to lubią, w tym sensie, że fajne zwierzęta, że ich śmierć jest barbarzyństwem, że to odpychające. Zwierzęta to fajne postacie z filmu i miłe psy. Kochać je to takie modne a wspierają taką postawę przepisy. Umierania nie ma i w życiu i w filmie. Nikt nie widzi drugiej strony branży mięsnej i rolnej i jak to wygląda, bo musi. Co więcej, dziennikarze podpisują się w gazetach: obrońca praw zwierząt nieludzkich, tak jakby życie było jednym niepodzielnym stanem przeciwko przemocy. To taki podział w mediach wymyślony przez australijczyka Peter Singer, który napisał "Wyzwolenie zwierząt". Na tych mitach żerują "wodzowie" ekologii, by coś zarobić. Jak zapytasz, czy lecząc katar nie krzywdzą bakterii to Cię zbanują:). Popatrz jak na profilu Maślaka wielu wyznawców, ale nie mówią i nie chcą mówić już o odstrzale "państwowym" , ekologicznym :) Z taką filozofią nie ma punktu stycznego. Jeżeli ustąpią myśliwy to zakwestionują swoje istnienie. Jak to połączyć z ubojem, z odstrzałami redukcyjnymi nie wiedzą , więc milczą, milczą, skąd karma dla pupili, nieraz żywa, do lekarza chodzą, mordując bakterie :) Nie zapytam, co będzie jak będzie wojna. Tarcze z symbolem popiersia nie dobre:) Ten trend to jak zaraza, Takie spaczenie teoretycznego sprzeciwu wobec cierpienia. Znak czasu, społeczeństwo "sflaczałe" , nijakie.

Autor: pięta  godzina: 09:28
Kolego Auguscie sam lepiej bym tego tematu nie ujął.Brawo po trzykroć brawo na pohybel nawiedzonym !

Autor: WIARUS  godzina: 09:49
Nazwa fundacji Instytut Spraw Obywatelskich sugeruje wiele. Tam zainicjowano sprawę/temat, o którym piszecie. Czym się zajmują, ilu ich jest, ile kosztują, kto płaci itd. itp. w załączniku! Data wypełnienia dokumentu 2026-07-08 PS Prezentują się na: Facebook , X (dawniej Twitter), YouTube, Spotify, Instagram, LinkedIn, w Biuletynie Informacji Publicznej

Autor: Renegat  godzina: 09:53
I kto tu jest nawiedzony ci co chcą zmian na przejrzysty uczciwy system czy popierający betonowych oszustów bo dostaną jakieś ochłapy .

Autor: August  godzina: 11:10
Czy uczciwy system to eko-biznes? Wolne żarty !!! Jednak tradycji musiało stać się zadość – pewien Renegat po raz kolejny udowadnia, że potrafi jedynie produkować i wydalać intelektualny chłam, którego nie sposób strawić. Odpowiedź na to proste pytanie jest banalna - prawdziwie uczciwy system ma tyle wspólnego z dzisiejszym eko-biznesem, co zdrowy rozsądek z telewizją śniadaniową. W tle tej całej dyskusji majaczy postać Tadeusza. Choć niektórzy pamiętają go jeszcze z dawnych, całkiem sensownych programów edukacyjnych (na przykład o psach), to jego obecne apele o „rozpalanie uśpionych żagwi” trącą głębokim PRL-em. To czysta gomułkowszczyzna i wczesny Edward Gierek w wiecznie żywym stylu - „Pomożecie? Pomożemy!”. Powstaje z tego potworny zgrzyt poznawczy – archaiczny, wiecowy patos zderza się z chłodnym, nowoczesnym cynizmem . Prawdziwa przyroda nie potrzebuje ani korporacyjnych , ani marksistowskich odezw do ludu pracującego. Rynek medialny, który nie bawi się w wysublimowaną argumentację, już ponad dekadę temu dał wszystkim „Tadeuszom” jednoznaczną odpowiedź. Jedynym skutecznym panaceum na tę całą zieloną fabrykę trolli jest stworzenie potężniejszej machiny propagandowej, kutej dokładnie na to samo kopyto . W mediach wygrywa ten, kto krzyczy głośniej i brutalniej. Partia zielonych i jej eko-biznes doskonale wyczuła, że współczesny konsument cierpi na chroniczną potrzebę bycia „dobrym człowiekiem”. Kupując produkty z zieloną etykietką, ulega on jednak sprytnej i niezwykle zyskownej manipulacji. Warto zadać sobie to fundamentalne pytanie: kto właściwie sponsoruje tych wszystkich zielonych aktywistów i ich medialne fikołki? Odpowiedź jest oczywista – ten sam eko-biznes, który na nich zarabia. To klasyczny mechanizm „licencjonowania moralności”, który idealnie usypia społeczne sumienia. Kupując droższy produkt z dopiskiem „bio”, odhaczamy w głowie dobry uczynek na dany tydzień. Psychologicznie daje nam to fałszywe rozgrzeszenie i zielone światło na bezkarną, jeszcze większą konsumpcję w innych sferach życia. Zamiast realnych działań i fundamentalnych zmian systemowych, wielkie marki serwują nam po prostu cynicznie zaprojektowaną, organiczną iluzję – oczywiście z odpowiednią marżą.

Autor: Palec  godzina: 11:21
No dobra, a jak można "strawić", tutejszego "bajkopisarza pisarza" Gucia i eksperta piętę - zna ktoś jakiś sposób, na tych "osobników". :)

Autor: August  godzina: 11:31
Autor: Palec Data: 01-09-26 11:21 No dobra, a jak można "strawić", tutejszego "bajkopisarza pisarza" Gucia i eksperta piętę - zna ktoś jakiś sposób, na tych "osobników". :) Służę z organoleptyki przyjacielską poradą ; Leki na trawienie Raphacholin C – zawiera wyciąg z ziela karczocha i kwas dehydrocholiczny, wspiera wydzielanie żółci i trawienie tłuszczów. Krople żołądkowe – tradycyjny płyn ziołowy poprawiający łaknienie i pracę żołądka. Espumisan – zawiera simetikon, skutecznie zmniejsza wzdęcia i uczucie pełności. Gdybyś jednak przedawkował i Palec w odbytnicy by jednak nie zaszpuntował problemu polecam . Leki na biegunkę (sraczkę) Stoperan – zawiera loperamid, który spowalnia ruchy jelit. Węgiel aktywny (Carbo Medicinalis) – wiąże toksyny i substancje drażniące w przewodzie pokarmowym. Enterol – zawiera korzystne drożdże Saccharomyces boulardii, pomocne przy biegunkach.

Autor: Renegat  godzina: 13:29
Dla tych co coś mają z betonowego po komunistycznego Pzł nawet zwykłe poklepanie po plecach to wielkie szczęście będą bronić systemu jako bezcennego dobra dla tych którzy mają tylko składki do zapłacenia do puki się to nie zmieni to jedynym wyjściem jest zwalczanie tej patologii do końca świata i jeden dzień dłużej słowa klasyka którego niby wszyscy znają i lubią.