Środa
21.12.2005
nr 143 (0143 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Problem "zająca"

Autor: Pimo  godzina: 08:54
Poluję w kołach , w których w latach 80-tych pozyskiwaliśmy średnio na polowaniu około 120-150 zajęcy. Załamanie stanu nastąpiło nagle i zbiegłosię z wprowadzeniem szczepień lisów i nowego prawa łowieckiego. W rok po tych zmianach pozyskaliśmy średnio 30-40 sztuk na polowaniu. Po kilku kolejnych latach wstrzymaliśmy polowania na zające. Za to ilość strzelanych po szczepieniach lisów wzrosła w sposób zatrważający z 2-3 strzelanych w sezonie w latach 80tych do kilkudziesięciu sztuk obecnie. Osbiście jestem przekonany , że podstawową przyczyną spadku liczebności szaraka jest wielki wzrost drapieżników , a nie chemizacja (kogo teraz na to stać, spytajcie rolników) nie zmiany w strukturach i wielkoścci areałow upraw ( u nas jest to od lat na podobnym poziomie. Na dowód swego stwierdzenia dam przykład: W najlepszych czasach zajęczych , gdy pozyskiwaliśmy nawet do 200 sztuk na jednym polowaniu , był teren dwu wsi , gdzie pozyskiwano około 20 -25 zajęcy w ciągu dnia. Wiedzieliśmy o wielkiej ilości wałęsających się psów na tym terenie. Gdy nie pomagały pouczenia i prośby kierowane do rolników o trzymanie psów na uwięzi, zarząd zdecydował, zę wzmożony zostanie odstzał psów wałęsających się w tym terenie. Skutkie tego było odstrzelenie tylko w okresie wiosennym około 70 psów. Jesienią pozyskaliśmy w tym terenie 82 SZARAKI!, a po rocznej przerwie 120 !!! W następnym roku weszło nowe Prawo Łowieckie i szczepienie lisów. Wszystkie drapieżniki pod ochronę . Obecnie nie polujemy praktycznie wtym terenie. Raz zaryzykowaliśmy w tym roku na Huberta . Efekt -2 koty w czterech pędzeniach ! W pozostałym terenie faktycznie wydaje się , że spadek pogłowia zatrzymał się , a nawet jest niewielki wzrost . W ostatnią niedzielę strzeliliśmy 40 kotó w dwadzieścia strzelb, a już bywało znacznie gorzej. Ad: janusz 1 : cena zwego zająca to około 280- 300 złotych. Pytaj w OHZ w Krośniewicach , oni sprzedają ze swojej hodowli

Autor: młody25  godzina: 13:28
Mam jeszcze małą uwagę -dawniej(w czasach wysokiego pozyskania zwierzyny drobnej) na każdego pozyskanego zająca czy bażanta przypadały ok 2 sztuki pozyskanego szkodnika łowieckiego(wrony siwej,sroki,kota,psa)lub lisa.A więc Janusz-pieniądze na reintrodukcje zainwestujcie w naboje śrutowe i kulowe i kożystając z zimy ruszajcie do dzieła!!!

Autor: Desperado  godzina: 15:44
Jan Minosora Nie bardzo wierzę w ten kalejdoskop pokarmowy i nie wiem co czytałeś. Owszem zając jest wybredny w kwestii brania żeru ale nie szarak tylko bielakJ Ciekawie opisuje to Popow w ,,Isledowanija priczin i zakonomiernosti dynamiki czisliesnnosti zajca biełaka" Ale o bielaku nie ma sensu dyskutować. Chodzi o szaraka, który co chyba każdy wie żeruje na wszystkim co białka nie zawiera, a znajduje w swoim areale osobniczym. Jeśli zając żyje na teranach mniej zasobniejszych w zróżnicowanie pokarmowe to wykorzystuje dla siebie specyficzną cechę pozwalającą mu na odzyskiwanie z kału wartości odżywczych. Z tego co pamietam to taka cecha nazywa się cekotrofia.

Autor: BALBINA  godzina: 17:18
Co by nie mówił o zającu ,to temat znany i już kilkanaście lat u mnie nikt strzelby do oka nie przyłożył . Pimo mówi o drapieżnikach i o szczepieniu lisów ,prawda to również ,ale nie wiem czy pamiętacie czasy , gdy z zawrotną prędkością gdzieś pokazała się na drodze Syrenka ,albo inny wynalazek ,to wszystkie pary oczu w chałupach do okien ,bo coś jedzie ,a teraz? 35% w wypadkach samochodowych ,tudzież lisy. A o bezpłodności zapomniano? A chemizacja niby nowoczesnymi środkami rolnictwa? Jaki szanse ma jakikolwiek miot zwierzyny driobnej jeśli kilkanaście razy w czasie sezonu wegetacyjnego ,dysza opryskiwacza przemknie nad głową i równiez nad głową osobników dorosłych. Faktem jest ,że dzięki pojawiającym się coraz częściej nieużytkom , a szczególnie na słabych glebach , ,dzięki powstającym uprawom leśnym na tych terenach ,stan zajęcy bardzo powoli ,lecz rośnie i to można zauważyć naprawdę.

Autor: Karol  godzina: 19:50
U nas bida z nędzą jeśli chodzi o zajączki, ale jakoś z opowiadań to na tym obwodzie nigdy nie bywało rewelacyjnie. Ja żyję nadzieję, że za rok może dwa jak św. Hubert pozwoli mi już polować to z kimś z Polski wymienię się polowankami. Zbiorówka na zająca za jakieś polowanko na grubą u mnie. Darzbór

Autor: janusz 1  godzina: 22:25
Szczególne dzięki ad Pimo! Teraz mam konkret dotyczący ceny i miejsca ,jeszcze pozostaje tylko przekonać sąsiednie koła o konieczniości zakupu żywego zająca i do dzieła.Myślę ze niema na co czekać liczebność populacji jest u nas zatrważająca a chciałbym dodac , że w sprawie likwidacji drapieżników "dzieje się wiele" , od powiedzmy 3 lat ale efekt nie jest po prostu zadawalający . Być może obwody naszych Kół są w jakiś szczególny sposób usytuowane ,co nie pozwala na rozwój populacji i tego staram się dociec ,może szczególne środki ochrony roślin itp choć w tym stwierdzeniu daleki jestem od spiskowej teori dziejów to jestem przekonany ,iż jest w tym coś na rzeczy. Tak czy siak cieszy mnie serdeczne zainteresowanie problemem Kolegów , dzięki wielkie wszystkim za wpisy. Radosnych Świąt Bożego Narodzenie autorom portalu oraz wszystkim kolegom Janusz Niech Bór Darzy a Św. Hubert sprzyja.