Poniedziałek
04.12.2006
nr 338 (0491 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Zmiana zdania?

Autor: Piotr Gawlicki  godzina: 13:27
Przecież takie ogólne zalecenia i ograniczenia wzięte do tzw.kupy są w stanie zastąpić plan polowań-gdzie zatem kompetencje,które nie mają prawa się zazębiać? Ktoś musi wziąć to razem do kupy, wstawić terminy, obwody, prowadzacych, itp. i tym kimś jest właśnie zarząd, tworząc plan polowań zbiorowych. Teraz nawet-co przeczy wcześniej wyczytanej na tym forum opinii prawnej-widzę,że zarząd ma obowiązek wypełniać uchwały WZ,które nie mają umocowania w paragrafach. Żaden organ niższego rzędu, ani członek koła nie jest uprawniony do odejmowania decyzji o zgodności uchwały organu wyższego rzędu z prawem. Może ją skarżyć i słać odwołania, ale sam nie jest władny stwierdzić, że, tego czy tamtego nie wykona, bo podstawy prawnej nie znajduje, ale z jednym zastrzeżeniem, o czym niżej. Z moich ust nigdy nie padła myśl, że zarząd jest wg własnego uznania zwolniony z wykonywania uchwał WZ, wiec proze nawet nie sugerować, że takie pomysły mogły wychodzić ode mnie. Co będzie, jak zrodzi się z często bzdurnej uchwały przestępstwo? Nawet w wojsku żołnierz może nie wykonać rozkazu, uznająć go np. za przestępstwo. Wykonawca uchwał WZ nie jest zwolniony z działania zgodnego z prawem. Jeżeli uchwała WZ nakaże strzelanie zajęcy podczas polowań z naganką i psami, albo strzelanie do jeleni byków z broni o lufach gładkich, to prowadzący polowanie ma nie tylko prawo, ale i obowiązek nie dopuścić do strzelania zajęcy czy byków w takiej sytuacji, bo nie robiąc temu popełnia przewinienie lowieckie. Można wymyślić setki porzykładów teoretycznych uchwał WZ, któych wykonywanie naraziłoby na zarzut przestępstwa, wykroczenia czy przewinienia łowieckiego i żaden członek PZŁ nie jest zwolniony z myślenia, co wykonuje w ramach uchwały WZ. Poza tym, zarząd zawsze może odwołać sie od uchwały WZ i od momentu złożenia odwołania uchwała jest zawieszona. Jeżeli tego nie zrobi, to godzi się na jej wykonywanie. Przy dalszym niedosycie, jestem gotowy dalej tłumaczyć i wyjasniać każde nasuwające się watpliwości.

Autor: Faber  godzina: 14:42
Dla mnie pewne wyjaśnienia kolegi nie bardzo się z sobą zgadzają. Nie mam jednak na tyle dużo zaparcia(?),aby te werbalno-wirtualne potyczki kontynuować,bo robi się coraz większe zamieszanie. Koledze Piotrowi wydaje się,że wyjaśnił-a mnie,że ściemnił. Pozostawmy może ocenę innym. Dobrze rozumiem statutowe uprawnienia Zarządów i Walnych Zgromadzeń. Jak wygląda ich praktyczne zastosowanie-znamy to z autopsji w naszych kołach. Życie niestety pisze własne scenariusze,które nasze plany mają w nosie. Dziki i tak,jak to napisałem wcześniej,będą w tym obwodzie,który sobie wybiorą. Zmiana w planie polowań-jeżeli takowe koło ma,o czym w pytaniu nie było-nie jest niczym nadzwyczajnym a już napewno nie powinna skutkować rozliczniem zarządu za nieprzestrzeganie uchwały WZ,co sugeruje kolega Piotr. Kolega Piotr,włożył tyle wysiłku-za co dziękuję-w wytłumaczenie mi spraw,z którymi się zgadzam,że pytań już nie mam. Profesor Stanisławski miał rację. Pozdrawiam.DB.

Autor: Piotr Gawlicki  godzina: 14:55
Z pytania (www.lowiecki.pl/pytania/pyt.php?p=758) kol. Ciekalskiego wynikało, że chce wiedzieć jakie konsekwencje grożą zarzadowi, który uchwały WZ nie realizuje. Konsekwencje tę wskazałem, ale na pewno nie sugerowałem, że z konsekwencji tych powinno się skorzystać. Wyjaśnienie w odpowiedzxi do pytania jak wyżej, jakie możliwości ma WZ w stosunku do zarządu, który jego uchwał nie wykonuje, nie można rozumieć jako sugestii, żeby WZ z nich skorzystało, a co najmniej ja takiej sygestii kol. Ciekalskiemu nie udzielałem.

Autor: Faber  godzina: 15:21
No i tutaj chyba jest pies pogrzebany-zdanie kolegi często jest rozumiane jak wyrocznia. Ja tak je zrozumiałem i dlatego moje uwagi. Świadczy to ewidentnie o wadze wypowiedzi,prezentowanej przez kolegę. Będę w przyszłości traktował porady z większym "przymrużeniem" oka. Kolega,który zadał pytanie niewątpliwie ma bezwzględną jasność sytuacji-jeżeli czytał. Szkoda,że koledzy z forum przyglądali się z boku i nie zabrali głosu-chyba potraktowali mój wpis jako prywatną wycieczkę. Niech tak zostanie. Pozdrawiam.DB

Autor: wsteczniak  godzina: 19:59
Faber - Słusznie. "Niech tak zostanie." Przymróżeni oka - to sensowna propozycja. Parokrotnie na tych stronach czytaliśmy porady, a nawet wskazania na efekty enigmatycznych działań, branych przez czytelników za wyrocznię. Myślę, że puszczanie, niektórych z nich, mimo uszu - w niczym Kolegom nie zaszkodzi. Pojmowanie, a co gorsze - interpretacja, w tym wymiarze, kanonów prawa - jest siostrzyczką zbyt szerokiej dowolności. Pozdrawiam. wsteczniak