Czwartek
07.02.2008
nr 038 (0921 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Czy jest możliwe?

Autor: cienias  godzina: 00:50
Ad. Mark - 2. Czytając, zgadzam się z każdą, chyba, wypowiedzianą przez Ciebie tezą. Gdy, jednak, przybliżałeś swoją sylwetkę w kontekście działalności koła. Zwróciłem uwagę na zdania: "poluję już 20 lat w tym samym kole, zresztą wspaniałym i o bardzo dobrej atmosferze" "Staramy się najlepiej jak umiemy dbać o zwierzynę, intodrukujemy ją" " już drugą kadencję jestem członkiem KR mego koła" " gdy widzę zło obok siebie to o tym głośno mówię i staram się temu zaradzić " Twój opis "łowieckiej przygody", jako żywo przypomina myśliwskie życie Tomasza R. On ma podobny staż, był zadowolony z atmosfery, zresztą, jak 100% reszty przez wiele dziesięcioleci. Też mieli pomysły na naprawę, reformowanie, w ramach systemu. Też introdukował zwierzynę, bażanty i króliki; 700 i 300 szt. z własnych funduszy, we własnej wolierze i klatkach, na własnym podwórku, na własny koszt. Bez fanfar, prasy, bez medali, bez rozgłosu poza kołem. Nikt w moim okręgu nie dokonał takiego spektakularnego, całkiem społecznego wysiłku. On też był członkiem KR, on też gdy widział zło to reagował. Do czasu, gdy zebrała się odpowiednio duża grupa skazanych przez sądy, którzy uznali, /częściowo słusznie/ że gdyby nie Tomasz R., nikt inny nie odważyłby sie doprowadzić ich przez oblicze sądu, za pospolite przestępstwa. Ja dłużej od Was obu jestem myśliwym i nigdy nie zdawałem sobie sprawy, że władze kola, okręgu i PZŁ w konkretnej sytuacji, wykluczania członka koła za wykonywanie swoich obowiązków, za obronę PZŁ przed przestępczymi działaniami, staną po stronie złoczyńców. Stanęli, co potwierdził sąd przywracając mu członkowsto, wbrew stanowisku koła i okręgu, wspomaganego przez ZG. Znowu, zaocznie wykluczyli go ci sami, na podstawie tych samych, prawie, zarzutów, kierowanych znowu, ze strony, głównie tych, którzy czują się skrzywdzen skazującymi ich, wyrokami sądów. Jedyna różnica w postawie stron to ta, że obecnie drobiazgowo przestrzegają formalnej strony wykluczenia. Doświadczenie patologii na karku kolegi, doświadczenia upokorzeń nieznajomych myśliwych z relacji "łowieckiego", to przyczyna, że wielu, narażając sie na niewybredne uwagi i próby ośmieszenia, głoszą swoje, bardziej radykalne tezy. Chociaz Twoich, kilka uważam za radykalne. Nie można, moim zdaniem, akceptować sytuacji gdy cały /prawie/ aparat PZŁ, udając obiektywizm, wspomaga grupę skazanych. /w tym przez łowieckie sądy/, wykluczającą myśliwego, który wystąpil przeciwko nim w obronie praworządności w PZŁ. Czyli tak jak Ty zamierzasz zawsze czynić. Moim obowiązkiem jest domagać sie zmian, choćby mentalnych, aby słowa z oficjalnych dokumentów Związku coś znowu znaczyły, wspomaganie knowań złoczyńcy znowu stało się jeśli nie niemożliwe, to, chociaż, wstydliwe. Pozdrawiam.

Autor: Spring  godzina: 03:47
Ad.cienias Dla przypomnienia, co jest wladza w KL 1. Władzą koła jest walne zgromadzenie. Walne zgromadzenie stanowią członkowie koła. 2. Organami koła są: 1) zarząd koła - organem wykonawczym walnego zgromadzenia; 2) komisja rewizyjna - organem kontrolnym walnego zgromadzenia, który kontroluje działalność organizacyjną, gospodarczą i finansową zarządu koła. 3. Szczegółowy zakres działania oraz uprawnienia władz i organów koła określa jego statut. i jeden z przypadkow mozliwosci wykluczenia i opis sposobu wykluczenia mysliwego z KL ------------------------------------------------------------------------- 5) gdy członek koła nie przestrzega zasad współżycia koleżeńskiego lub utracił walory wymienione w 7 ust. 1 pkt 3. ------------------------------------------------------------------------------------ b) walne zgromadzenie - z przyczyn wymienionych w ust. 1 pkt 3 i 5, gdy 2/3 członków koła obecnych na walnym zgromadzeniu uzna w tajnym głosowaniu zasadność tych zarzutów. ------------------------------------------------------------------------------- Z w/w wynika ze wladza KL, tj. WZ ma prawo w glosowaniu tajnym wykluczyc mysliwego jesli 2/3 uzna zasadnosc stawianych zarzutow. Ze wzgledu na to, ze glosowanie jest tajne nie istnieje mozliwosc wywarcia skutecznej presji na glosujacych przez ZK czy kogokolwiek. Uporczywe kwestionowanie przez Ciebie uprawnien WZ twojego KL jest zadziwiajace, mnozenie roznych poza merytorycznych zarzutow, ktore gdyby nawet byly prawdziwe nic nie wnosza do sprawy, sluzy do zdyskredytowania dokonujacych innych wybow niz Ty oczekujesz. Kolego cienias, 2/3czlonkow twojego KL prawdopodobnie nie uwierzylo w dobre intencie Tomasza R., moze teraz po przeczytaniu twojego tekstu uwierza? bo ja w dalszym ciagu nie wierze. 2/3 glosujacych za wykluczeniem z KL to kilkudziesieciu ludzi i nie wolno demonstrowac calkowitego braku szacunku do nic samych i do ich decyzji i nic do tego nie ma zaden "system" Dodam, ze jestem zwolennikiem istnienia tego przepisu, bo nie moze byc tak, ze jeden czlowiek przez wiele lat potrafi skutecznie rozlozyc relacje w KL, utrudnic prowadzenie zebran i skierowac enegie czlonkow KL w procesowanie sie o przyslowiowa pietruszke. Pzdr.DB

Autor: WIARUS  godzina: 08:37
Mogę Ci na to powiedzieć tak : _ Wszystko na świecie można zmienić z wyjątkiem człowieka!!! Ten może zmienić się tylko sam!!! I wszystko na świecie ulega zmianom mniejszym lub większym , szybciej lub wolniej , sprawnie lub mniej sprawnie , skutecznie i nieskutecznie dając pożądane lub niepożądane skutki! Wprowadzanie zmian dla samych zmian charakterystyczne jest dla ludzi , którzy sami nie wiedzą czego chcą i do czego dążą i co ostatecznie chcieliby osiągnąć!!! Do tego trzeba wiedzy i umiejętności!!! Chęć i ochota to za mało !!! Trzeba się na tym znać i to dobrze!!! Pozdrawiam. Darz Bór!!!

Autor: 192326w  godzina: 10:34
Ad: sizar ,Spring, WIARUS Złóżcie wniosek np. o nagrogę NOBLA , uzasadniając to charakterystycznym i niepowtarzalnym sposobem myślenia.(uzasadnienie macie gotowe w portalu) Dwie trzecie ( 2/3) przegłosuje i po sprawie. Jest was trzech. Dwóch za .Jeden przeciw i przeszło ...... i będzie wiarygodne.Byli również PRZECIW. Ewentualnie trzeba będzie komisji dosłać klapki na oczy zawężające spojrzenie na problem. W ostateczności powołajcie się na statut PZŁ. Powodzenia w tej sprawie życzę

Autor: Alej.....  godzina: 10:35
Mnie sie wydaje, że tym co się ich tu nie rozumie - lub rozumie sie ich dosyć mało - chodzi o naprawdę niewiele. Są ludziska, stanowiący oczywiście zdecydowaną wśród nas mniejszość, którzy czują obrzydzenie do PZŁ. Samego w sobie. Zwykłe, ludzkie, normalne i każdemu znane, obrzydzenie. Takie organiczne. Przyczyn nie będę wymieniał bo ogólnie są znane a i zeszło by mi do wieczora ;) Chodzi o obrzydzenie za, jedynie, 200 PLN rocznie – no powiedzmy, że z ogonkiem. Źle się im to kojarzy i koniec. I próżno im tłumaczyć dla czego muszą polować pod szyldem Polski Związek Łowiecki a nie np. Nadbużańskie Towarzystwo Łowieckie (działających pod przepisami tej samej ustawy) i na to drugie, akurat, płacić swoją składkę. Im nic więcej nie potrzeba. Naprawdę. Mogę nawet za to ręczyć. Najzwyklejsza konkurencja i możliwość zdecydowania, którego buca, i w jakim kapelusiku (tudzież krawacie!) chcą, żeby ich „na salonach” zareprezentował. I, na początek, a może i na zawsze, im wystarczy. Ludzie oczekują zwykłej możliwości wyboru – choćby tak pozornej jak w każdej innej dziedzinie ich życia ... Choćby miedzy złym i gorszym ale zawsze wyboru. I nie chcą, wbrew temu co się tu uważa, żeby mi ten „ktoś inny” dał więcej zajęcy albo oreżniejsze odyńce. Bynajmniej. Chcą tylko móc odciąć się od cycka, u którego wiszą, co się on PZŁ nazywa. Oni, tego układu w którym wszyscy tkwić lubimy, zwyczajnie nie trawią i czują się, w tej sprawie, wybitnie ubezwłasnowolnieni! Tak po prostu. Uwierzcie mi, ze - choć stanowią mniejszość - to są tacy ludzie! (a w dobrej demokracji – bo i na nią się tu często lubiono powoływać – choć rządzi większość to mniejszość powinna czuć się dobrze) Otóż oni, nie będą z systemem walczyć - bo nie potrafią albo nie po to się, w ogóle, narodzili, przynajmniej w obecnych wcieleniach:) - ale ten nasz jedyny związek, nasze sądy, nasi działacze a nawet „nasi” (z PZŁ) posłowie napawają ich obrzydzeniem właśnie. I odrazą. I chcieli by się od tego, w końcu, móc odciąć - tak jednym cieciem, swoja własną decyzją – lub choćby tylko mieć na to nadzieję. Nie wiem czy to jest kwestia ideałów czy, ich, zwykłe fobie, wrodzone czy też nabyte, nie mniej jednak tak jest. I takich, których sama możliwość chodzenia do lasu, zaczyna coraz więcej kosztować, jest więcej - i nie mówię tu o pieniądzach, żeby do końca było jasne. A jeżeli ktoś tego (a właściwie ich) nie dostrzega, to ostatnio, więcej o nim napisałem ... No chyba, że dostrzegać ich nie chce – no ale to już nie będzie ta sama bajka ...

Autor: Rolnik  godzina: 10:59
ALE, aleś to któryś z rzędu raz wyłożył. Ja dodam jeszcze, że poza takimi argumentami są jeszcze argumenty dotyczące racjonalności łowiectwa i na tym bym skończył, bo co to oznacza, to jest jasne. Jasne tak jak w powiedzeniu, że najciemnej jest pod latarnią. Można jeszcze coś dorzucić o belce i źdźble. DB

Autor: cienias  godzina: 11:54
Spring, nie zaskakuje, stosuje ten sam co zwykle mechanizm dyskredytowania: Cytat: "Uporczywe kwestionowanie przez Ciebie uprawnien WZ twojego KL jest zadziwiajace" Otóż jest gorzej: Uprawnienia WZ zakwestionował Sąd Okręgowy i Sąd Apelacyjny w Lublinie. Odezwałem się do Marka-2, bo prezentuje z grubsza postawę, jaka przyniosła Tomaszowi R. upokorzenie i wykluczenia. Tylko do Niego, z nadzieją na uniknięcie poza merytorycznej, dyskusji. Gdyby tenże, Tomasz, raczył się i otoczenie, na okrągło, z kulwaki czy z gwinta, płynami rozweselającymi. Od czasu do czasu, coś ukradł z lasu. Ba, teoretyzując, nawet, gdyby "wpadł" i trafił do towarzystwa skazanych przez sądy, pozostawałby członkiem koła i cieszył się życzliwą solidarnością 2/3. Uwierzył w słowa w najważniejszych dokumentach PZŁ i Państwa i je, może zbyt dosłownie stosował. Tak, mniej więcej, jak deklaruje to Mark-2. Oto, jakich zmian oczekuję od mojego PZŁ. Nie tych, które bezpodstawnie imuputują, niektórzy tu na forum, zwolennicy zastałego. Inne, jak pisze np. jurek123, niech się odbywają w formie trwającego ciągle, procesu. Aby Związek konsekwentnie przestrzegał tego co sam ustanowił. Aby praktyka nie rozmijała się z powszechnie akceptowanymi hasłami o równości i uczciwości. Gdy tak będzie, a mam nadzieję, że do tego wcześniej czy póżniej dotrzemy, ZO nie będzie się kompromitował przegrywając w sądzie z własnym członkiem, który obrywa za próbę obrony swojego PZŁ przed nieuczciwością. Dokonałem, oczywiście dla celów publicystycznych, uproszczeń i przerysowań. Jak wielokrotnie już pisałem, nic nie, aż tak, czarno-białe w praktyce. Pozostaje jednak faktem, że Tomasz R., nie był karany, a nagradzany, owszem. Jego najwięksi wrogowie, przeciwnie. Pozdrawiam

Autor: 192326w  godzina: 12:36
Ad.Cienias Twój identyfikator nie pasuje do tego co reprezentujesz i piszesz. Może Gruby cienias by pasowało lepiej. Życzył bym sobie takich jak Ty wiecej w Naszym związku. Pozdrawiam

Autor: WIARUS  godzina: 13:51
192326w Tak oto w Twoim wpisie własnoręcznie i mozolnie wyklepanym na klawiaturze , na który odpowiadam , pokazałeś cała mizerię intelektualną pomysłu na zmiany w PZŁ Twojego autorstwa !!! Obrażać się i obrażać innych przy braku konkretnych i realnych argumentów w podnoszonym przez siebie temacie potrafisz !! I tylko to potrafisz !!! Jak policzyłem - na 49 wypowiedzi Twoich jest 17 wraz z inaugurującym (ponad 1/3 !!! ) , które zupełnie nie zawierają treści merytorycznej!!!! Twoim wzorem:- Powodzenia w tej sprawie życzę

Autor: 192326w  godzina: 14:13
Mogę do tego tylko dodać co pomyślałaby każda "Diana" w naszym związku gdyby 2/3 kolegów chciało coś przegłosować i wymagać więcej od Nich , aniżeli dobre wychowanie nakazuje i przykład ten nie różni się niczym od waszych 2/3 w sprawie skreślania z list członków koła mających odwagę bycia SOBĄ. Postaram się by byla to ostatnia wymiana myśli z Wami.

Autor: sizar  godzina: 14:19
192326w Liczę na Twoje ostatnie zdanie - za to mogę nawet dać tą stówę.

Autor: Spring  godzina: 16:03
Ad.cienias Post adresowales do Kol. Mark-2 to prawda, ale pisales do wszystkich, bo kazdy moze twoj post przeczytac, wiec i ja rowniez moglem na twoj post odpisac. Nikogo nie dyskredytuje, bo to nie ja pisze tutaj o mysliwych ktorych znam jako o "skazanych przez sady" itp., to nie ja pisze o "stawianiu wodki", "kradziezy z lasu" itp. itd. Ludzie o ktorych Ty w ten sposob piszesz musza byc swoistymi "swietymi" jesli do tej pory Tomasz R. lub np. Ty nie znalezliscie powodu do pomkniecia chyzo do prokuratury. Poza tym piszesz, cytuje; ""Uporczywe kwestionowanie przez Ciebie uprawnien WZ twojego KL jest zadziwiajace" Otóż jest gorzej: Uprawnienia WZ zakwestionował Sąd Okręgowy i Sąd Apelacyjny w Lublinie." koniec cytatu. Kol.cienias, ja nie wiem, czy Ty nie rozumiesz, czy nie chcesz rozumiec tego problemu, sad napewno nie kwestionowal uprawnien WZ, sad napewno nawet nie zajmowal sie uprawnieniami WZ, przeczytaj wyrok i postaraj sie zrozumiec. Pzdr.DB

Autor: Spring  godzina: 16:41
Ad.Alej To co napisales jest super, albo jeszcze lepsze, ja sie pod tym moge podpisac i prawa reka, a nawet lewa reka. Jednak aby wyrazic stan swoich odczuc w tym wzgledzie, podkreslam tylko swoich, bo za innych nie moge sie wypowiadac to przywolam pewna hipotetyczna sytuacje; Zalozmy, ze jestesmy obaj sasiadami, nie z wyboru, nie z dobrej woli, a z przymusu, ze wokol nas nie ma juz nikogo i Ty obnosisz sie ze swoja niechecia do mnie, malo tego domagasz sie zebym sie zdematerializowal, albo jakos innaczej mnie szlag trafil, a przed tym zebym sprowadzil dla Ciebie innych sasiadow, zebys Ty mial wybor w sasiadach i w sasiadkach tez. Drogi Kolego, to ja Tobie zaproponuje, zebys sie sam zdematerializowal i zebys sam sobie sprowadzil nowych sasiadow i nowe sasiadki, a tak wogole dalbym Tobie do zrozumienia, ze bierze mnie obrzydzenie, poprostu zwykle ludzkie obrzydzenie,na to, ze komus przychodzi do glowy, ze ja musze sie nim zajmowac, jego fobiami, uprzedzeniami, jego wrazliwoscia, czy nadwrazliwoscia tez. Pzdr.DB

Autor: 192326w  godzina: 16:52
ad. Alej..... Nie męcz się kolego nad nimi. Ta substancja już stężała.poprostu za póżno. Może stoją w dołku i w ten sposób za daleko nie widzą, a może to zaćma .Nie wiem. Prośba- pytanie. Może jakiś wierszk na ten temat? Pozdrawiam

Autor: Alej.....  godzina: 19:09
Doskonale, Kolego Spring. Wreszcie. Bo teraz się zrozumiemy. I to już bankowo. Ja myślę, że obaj nie jesteśmy, aż tak, obrzydliwi (kto to wie, może moglibyśmy nawet sąsiadować – choćby tylko ogrodamiami?) ale zakładając pesymistyczną wersję, to z Twojej, wrednej, sytuacji jest proste, i to niebywale, wyjście. Pprzeprowadzka. Natomiast mnie chcesz pozostawić jedynie alternatywę bezdomności ... Pozdrawiam, alej

Autor: cienias  godzina: 21:47
Spring, nie chce mi się o tym pisać, ani z Tobą dyskutować, bo i tak odwrócisz kota ogonem. Znowu podpierasz sie cytatami: "Uprawnienia WZ zakwestionował Sąd Okręgowy i Sąd Apelacyjny w Lublinie." koniec cytatu. Oczywiście, że zakwestionował uprawnienia WZ. Skutecznie i ostatecznie, bo wyrokiem prawomocnym. Uprawnienia do niezgodnego z prawem wykluczania. Bo potwierdził, to co czytałeś w "łowieckim" i nie chciałeś wierzyć, że było niezgodne z prawem od samego początku. Formalnie i merytorycznie. Jeżeli nie możesz się obyć bez dyskutowania ze mną, to nie udawaj, że nie rozumiesz, masz u mnie opinię wybitnie inteligentnego cynika. Doskonale, przecież wiesz, bo sam pisałeś, szczerze, o przyczynach prób wykluczania T.R. i wiesz do kogo mają żal "skazani przez sądy", niesłusznie zresztą.T. R. ich do przestępstwa nie przymuszał, on je wykrył. Ad. Alej, jeżeli o mnie chodzi, to wydaje się, że postawiłeś nieuprawnione tezy. Obrona kolegi, bezprawnie szykanowanego, przy biernej postawie odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa organów PZŁ, nie przynosi ujmy ani wstydu. Tym bardziej, że obrona służy aby pozostał, gdzie jest jego miejsce. Chęć pozostawania z obrzydzeniem nie korespondują. Nie daje też podstaw, szczególnie gdy dajesz geograficzne wskazówki dot. obiektu krytyki. Myślę, że można przeprowadzić dowód na wręcz odwrotną tezę, chociaż nie licytuję się. Może to nie obrzydzenie a umiłowanie powoduje oczekiwanie na ciągłą porawę standartów. Pozdrawiam.