Czwartek
07.02.2008
nr 038 (0921 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: 18 lat  (NOWY TEMAT)

Autor: r_andrzej  godzina: 18:24
tyle mniej wiecej minelo, od kiedy enerdowscy mysliwi pozegnali sie sie ze systemem, ktory starsi stazem uwazaja do tej pory za najlepszy w Europie. Z dnia na dzien. Byly co prawda pogloski o jego kontynuowaniu, wprowadzeniu czegos nowego, jednak w efekcie z gory - nie pytajac zainteresowanych - narzucono 1:1 system erefenowski ( w detalach na gorszych warunkach) ale to inna historia... Nie bralem w tym cyrku osobiscie udzialu ale mam prozokoly z zebran, opowiesci zainteresowanych itd. No i mialem okazje przesledzic co sie dzialo potem. Z mojego punktu widzenia ciekawe ....:) Gruchnelo jak piorun z jasnego nieba. Na dobra sprawe nikt nie mial pojecia o szczegolach. Cala transformacje monitorowano z urzedu. Doradcy itd. Spolki lowieckie powstawaly dosc "bezbolesnie" - pierwsze skrzypce grali jak zwykle ludzie, ktorzy w ten czy inny sposob byli i sa aktywni. Tam, gdzie jako posiadacze ziemi byli mysliwi to oni grali "pierwsze skrzypce". Komu wydzierzawic - swoim, mysliwym miejscowym, znajomym o dobrej opinii itd. Za ile ?. Na poczatku za grosze - czesto "co laska" - "obcy" - nawet z grubsza kabza nie mieli raczej szans. Jak dalej ? Tych dzierzawcow "pierwszej godziny" pozostalo w tej chwili gdzies 30 - 40 % ceny nie wzrosly specjalnie poza "ciekawymi" obwodami. (Duzo lasu, duze rozklady) Z powodu "cenowej niewydolnosci" zrezygnowalo moze 30 % mysliwych z dzierzawy. ( tych pierwszych dzierzawcow). Wymagania spolki, badz przetarg na dzierzawe. Przyczyna wiekszosc wypadkow nieprzedluzenia umow to konflikty z rolnikami - arogancja, ignorowanie szkod, brak reakcji na zgloszenia szkod. Czesto rezygnacja z dzierzawy ze wzgledu na ryzyko pociagniecia do finansowej odpowiedzialnosci za szkody. Intrygi potencjalnych - nowych dzierzawcow - podkladanie roznych "swin". Utrata zdolnosci do dzierzawy ze wzgledu na utrate karty lowieckiej - wykroczenia, problemy ze zdrowiem. "Wysiudanie" przez wspoldzierzawcow . Pojawienie sie "nowych" mysliwych (osoby ze spolki, ktore zrobily egzamin lowiecki ) i chca polowac "na swoim" a "miejsca brak, badz konflikty. Generalnie mimo wzrostu cen dzierzaw w ciagu ostatnich kilku lat rolnicy wola miejscowych. Czesto malo zasobny w kase miejscowy gra role "figuranta" dla jakiegos zasobnego w kase, badz posiadajacego juz obwod. (Jednej osobie wolno dzierzawic max 1000 ha). Z mysliwych, ktorzy na danych terenach jeszcze za enerdowka polowali nikt praktycznie nie zrezygnowal z polowania. Sa bezrobotni, jest bardzo duzo emerytow - ci sa lepsi niz niejeden zasony w kase poniewaz sa bardziej dyspozycyjni. Generalnie jest nieciekawy trend - po pierwszej "fali" b. malo mlodych ludzi ze wsi robi egzaminy lowieckie, narybek to ludzie z pasja i pienidzmi (albo odwrotnie) ale bez czasu. Od 10 - 12 lat nikt "przydatny" z terenu obwodu nie zrobil egzaminu - jest masa zainteresowanych strzeleniem kozla przy ladnej pogodzie.....ale juz na dziki cala noc ? jak deszcz pada ? ......nieeeee..... Wiele przyjazni, znajomosci z "dawnych dobrych czasow" szlag trafil z chwila gdy koledzy z jednego kola stali sie dzierzawcami sasiednich obwodow. Bardzo wiele. Mlodsza generacja - czy to dzierzawcow czy mysliwych dogaduje sie ze soba duzo lepiej niz "starzy wyjadacze", ktorzy za chuda koze daliby sie wykastrowac... W zasadzie temat na HP

Autor: WIARUS  godzina: 19:22
r_andrzej No to są fakty , których nikt pewnie nie zweryfikuje i rzeczowo podważyć nie będzie mógł bo "organoleptycznie " przez taki okres obserwacji łowiectwa na terenie byłego enerdowa nie prowadził! Jednorazowe polowanie a nawet kilkukrotne polowanie na zaproszenie w tym terenie też pełnej wiedzy nie daje! Wnioski , wnioski r_andrzeju ! Najlepiej konstruktywne !! Pozdrawiam. Darz Bór!!!

Autor: WłodekP  godzina: 20:48
No, przede wszystkim brakuje informacji o zwierzynie łownej i jej środowisku. Wszak przecież to jednak jest najważniejsze.

Autor: r_andrzej  godzina: 21:37
Wiarus To jest tylko malenki wycinek calosci. Specyfika enerdowskiego systemu, troche podobnego do naszego to jedno. Przemiany jakie mialy i maja miejsce to drugie. Jest troche literatury na temat polowania w enerde. Nie ma rzetelnej analizy zmian i skutkow zmian po 1989. Zarowno w sferze gospodarki lowieckiej, jak i zjawisk natury socjologicznej. To sa tylko subjektywne uwagi z mojej strony. Uwazam, ze calosc jest interesujaca. Wnioski niech sobie kazdy sam wyciaga. Mniej lub wiecej konstruktywne. pozdrawiam ra

Autor: r_andrzej  godzina: 21:57
wlodekp na szybko - z okolicy - sarna i dzik wzrost pozyskania i to duzy, jelen do tylu, muflon sie skonczyl. Zajac drgnal odrobine w gore. Kuropatwa praktycznie na wymarciu. Dzikiego krolika dawno szlag trafil. Kaczki tak jak byly - gesi przybylo gniazduja. Generalnie warunki bytowania zwierzyny sie pogorszyly.

Autor: 192326w  godzina: 23:37
Popatrzcie koledzy Znowu Wiarus!!!!!! W każdym poruszonym temacie ..... natychmiast jak...........łańcuchowy.Obrońca wiadomo czego.Zawsze przeciw wszystkim którzy nie bardzo wierzą w nieomylność ZG. Pozdrawiam ateistów w powyższej sprawie.