|
|
Wtorek
29.04.2008nr 120 (1003 ) ISSN 1734-6827 Dyskusje problemowe Temat: Absolutorium dla ZK . Autor: cienias godzina: 00:18 Uproszczenie do jednego, zamiast czterech oddzielnych, głosowań, jest słuszne i często stosowane. Nazwiska członków zarządu na jednej kartce, też. Każdy może mieć swoje zdanie, więc ja też. Nigdy, gdy byłem poddawany tej, właśnie, procedurze, nie głosowano wniosku jawnie. Uważałem to za rzecz naturalną i oczekiwaną, niekomfortowo bym się czuł, gdyby było inaczej. Zresztą nie było wniosków o jawne głosowanie. Mam przykłady w innych kołach, odpowiedzi prezesów na głosy z sali o jawne głosowanie, w której zwracali sie sami o tajność głosowania. Szczerze powiem, że cenię takie postawy. Wydaje mi się taki tryb normalny i jedyny, do przyjęcia. Pozdrawiam Autor: Piotr Waślicki godzina: 07:01 Wydaje się, że całe zamieszanie wywołałem ja, bo chcąc zaprotestować przeciwko sposobowi głosowania absolutorium dla ZK /organu/ , bowiem tak opisywał to zakładający wątek -i chcąc wyróżnić, że takie głosowanie nie jest zgodne ze statutem - użyłem słowa "poszczególnych", żeby podkreślić udzielanie absolutorium osobom - członkom zarządu. Otóż, nie można zgodzić się z PrzemkiemJ., że głosowanie udzielenia poszczególnym członkom Zarządu absolutorium w jednym głosowaniu jawnym jest niestatutowe i , że "takiego faktycznie się nie udziela...." Takie twierdzenie jest po prostu nieprawdziwe. Statut wymaga jedynie udzielenia absolutorium członkom zarządu i ten wymóg jest spełniany. To czy będzie jedno głosowanie czy kilka oraz czy tajne, to decyduje o tym WZ .I nikt z dyskutujących - oprócz Przemka -nie kwestionuje, że powoduje to naruszenia przepisów statutu. To czy głosowanie tajne jest komfortowe czy nie, to oddzielna kwestia i koła mają prawo różnie rozstrzygać. Są również takie koła, które głosują w sposób jawny i nikomu to nie przeszkadza. Piotr Waślicki Autor: wielotykowiec1 godzina: 09:19 Od wielu czynników zależy ocena komfortu i jakości rozstrzygnięcia. Są koła.......i koła. Tam, gdzie bliżej do głoszonych "na sztandarach" haseł o koleżeństwie i poszanowaniu bliżniego. Tam, gdzie ludzie "z kręgosłupem", a nie z duszą na ramieniu. Tam jawnie, czy tajnie - wynik taki sam. Ale tak nie jest wszędzie. Bywa gorzej. A jak jest, czytamy i włos się jeży na głowie. Tam zbawieniem dla mniej odważnych jest powszechnie przyjęta i kultywowana w życiu społeczeństw demokratycznych, tajność. Nie powinien, chyba, PZŁ odstawać od podstaw demokracji światowej, tworząc nieprzystające do przyjętych norm, enklawy. Więc, nieprzeszkadzająca nikomu, tajność. DB Autor: witing godzina: 09:37 Witam. Niezaprzeczalnym, jest fakt, że PRŁ stoi tęgimi głowami. Nie mogę sobie przypomnieć, kiedy na tym forum dyskusja zakończyła się ogłoszeniem absolutnej prawdy, bo tu, ile wypowiedzi, tyle prawd. Piotr Gawlicki, posiadający wiedzę i logiczne rozumowanie dużo ponad przeciętną, pospolitego forowicza, też prawdy do końca nie mówi. Bo prawdę można wypowiedzieć tak żeby pasowała do swojej teorii. Dla mnie w rozważaniach najważniejsza jest logika. Definicja, którą przytoczył Kolega Gawlicki ze słownika internetowego cytuję „akt parlamentu uznający na podstawie sprawozdania prawidłowość wykonania przez rząd budżetu za rok poprzedni; także: stwierdzenie np. przez walne zgromadzenie członków organizacji prawidłowego prowadzenia przez jej organy wykonawcze gospodarki finansowej”, jest niepełna. Absolutorium (łac. Absolutorium = zwolnienie) zatwierdzenie i uznanie za prawidłową, działalności finansowej członków zarządu jakiejś organizacji, komitetu itp. i zwolnienie ich od zobowiązań i odpowiedzialności na rzecz nowo wybranych członków danego zarządu. Tak więc, ten nieszczęsny łaciński termin, to strzał w płot przez decydenta. Prędzej pasuje tu udzielać absolucji niż absolutorium. Jak niepoważnie brzmiałoby udzielić poparcia, to tak bylejak, po polskiemu. Nie mówmy w towarzystwie cisza!, bo możemy kogoś obrazić, ale gdy powiemy selencjum! To każdy poczuje się zaszczycony, choć nie bardzo będzie wiedział, o co chodzi i czy słowo jest dobrze wypowiedziane. A zgodzić się na jawne głosowanie udzielenia poparcia całemu zarządowi, gdy skarbnik zaczyna przepijać pieniądze swoje i nie tylko, to CO? Głupota, spolegliwość czy hipokryzja? Dla mnie cały statut to bubel i niestety każdy akt prawny, który dotyczy łowiectwa, strzelania i przyrody ojczystej. A mamy armię dobrze płatnych działaczy, którym to pospolicie zwisa. Najwyższy czas, pozbawić ich koryt. Jednym słowem, prawie każde moje rozważania sprowadzają się do jednego wniosku, trzeba zlikwidować PRŁ. Co Koledzy sądzą o nowej nazwie? THPZ „Towarzystwo humanitarnych pozyskiwaczy zwierząt” P i DB Autor: Darek T godzina: 10:54 To wszystko nic, u mnie w Kole myśliwy z baaardzo długim stażem zaproponował, żeby zarząd nie mógł głosować nad absolutorium!!!!! - bez komentarza Autor: witing godzina: 11:13 Witam. Darek T. To, co zaproponował Twój starszy Kolega, jest logiczne i taki zapis powinien być w statucie, a termin absolutorium zamieniony na poparcie. Nie wiem, co oznaczają te wykrzykniki i bez komentarza. Czyżbyś chciał nam dać do zrozumienia, że dla Ciebie przejaw logicznego myślenia to choroba? P i DB Autor: Darek T godzina: 12:27 Witing Jak zwał tak zwał, dla mnie może być nawet wotum zaufania, ale nie wiem dlaczego jako członek KŁ i jednocześnie ZK nie miałbym możliwości ocenienia pracy innych członków zarządu (bo nad głosowaniem na poszczególnych członków zarządu nie dyskutuję). Wykrzykniki możesz interpretować jak chcesz, ale nie galopuj za bardzo z dalszą interpretacją bo nie chodziło mi o to żeby kogoś przedstawiać jako chorego. Autor: witing godzina: 12:59 Tedy Darek T powiem Ci tak, to popieraj siebie i sobie podobnych, a nawet udzielajcie sobie absolutorium. Ja odezwałem się, bo dla mnie nie może być wotum głupotum. I najwyższy czas zrozumieć, że Polak powinien posługiwać się zrozumiałą dla wszystkich Polszczyzną, a nie popisywać się łaciną, której często sam nie rozumie. P i DB Autor: strazniklesny godzina: 14:08 Ad witing Jestem za wotum separatum... Pozdro i ciepło Autor: porze godzina: 17:43 w zasadzie pojęcie absolutorium kojarzy się ze słowem absolutnie, a więc całościowo, czyli jakakolwiek wątpliwość musi przekładać się na nie udzielenie go całemu zarządowi, nawet jeśli tylko jeden członek zawalił a reszta spisała się świetnie zarząd to ciało kolegialne, wypracowujące deczyzje wspólnie, więc pewnie stąd to absolutorium ale w praktyce koło nie prowadzi wyłacznie działalności finansowej, bo takowa jest jednym z elementów dzialalności koła, obok np. gospodarki łowieckiej, mającej raczej charakter pierwotny w stosunku do działalności finansowej stąd potrzeba osobnej oceny wkładu pracy poszczególnych czlonków zarządu przy okazji nie ma co sie oszukiwac, ale sprawozdanie z działalności firmy wyczerpuje całoksztalt oczekiwań np. akcjonariatu, ale w kole mysliwi oceniają ooprócz suchych zapisów finansowych także konkretne decyzje, więc takie głosowanie traktują jako sposobność do wyrażenia niezadowolenia z niektórych z nich funkcjonowanie społeczne ma to do siebie, że dziś absolutorium znaczy to a jutro może znaczyć coś innego, bo w końcu taka instytucja prawna ma służyć myśliwym, a nie ich irytować Autor: lelek_nowy godzina: 20:03 porze, czy ty wiesz, co ty mówisz? Cytuję: "dziś absolutorium znaczy to a jutro może znaczyć coś innego". Absolutorium, to jest pokwitowanie działalności finansowej. Jeżeli PZŁ chciałby oceny wkładu pracy członków zarządu w minionym roku, to do swojego statutu wstawiłby np. "doroczną ocenę wkłądu pracy członka zarządu". Nie zrobił tego, a Ty chcesz zmieniać język polski, tylko dlatego, że ci którzy kierują Zrzeszeniem go nie znają. To może zaproponować inne znaczenia dla słów wykluczenie, albo skreślenie z listy członków, poprzez np. rozumienie tego, że dotyczy tylko czlonków szeregowych, ale już nie funkcyjnych w organacgh koła i Zszeszenia. Góra powinna przyklasnać, bo tego rozumienia akurat przestrzega. Autor: jean godzina: 21:53 Witam ponownie Temat trąca "myszką" PRL-owska i raczej tam trzeba szukać genezy i potrzeby stosowania takiego słowa! ZK to grono które ma wpływ na wiele spraw i to tak istotnych dla koła, że jeżeli WZ posiada słabą żeby nie powiedzieć kiepską lub uległą KR która nie potrafi skontrolować dokumentów bo nie wie jak? bo dostaną "koleżeńsko"odstrzał na byka albo kozła to członkowie koła którzy uczestniczą w WZ mogą być wpuszczeni w kanał. Wtedy koło cierpia przekręty są zamiecione pod dywan.i po kilku latach sprawy już są nie do odkręcenia. Dlatego ta forma rozliczenia jest bzdurą nie przystającą do dzisiejszych czasów!!! WZ powinno mieć przedstawione rozliczenie finansowe w oparciu o biegłych finansistów, a sprawy organizacyjne już sami umiemy ocenić. I jeszcze KR na zakończenie swojego protokołu wnioskuje o udzielenie absolutorium czy jest źle czy dobrze, tz mówi wszystkim jak mają głosować - kolejna bzdura z czasów PRL. Skoro koła prowadzą działalność gospodarcze to ja zamiast absolutorium bardziej uznałbym słowa -rozliczenie ZK za rok gospodarczy lub rozliczenie i skwitowanie... . Ten statu powinien być zaskarżony do Sądu Najwyższego jako nieżyciowy ,powodujący konflikty interesów bubel prawny stowarzyszeni!! Bo on jest przyczyną wielu niepotrzebnych i szkodliwych skutków ........!!! Pozdrawiam DB Autor: nonqsol godzina: 22:12 Nie jest źle.;-) Co prawda "sprawy organizacyjne już sami umiemy ocenić", ale już sprawy finansowe należy przekazac specjalistom. A jeszcze niedawno na sprawach finansowych też znali się wszyscy. Prawie jak na leczeniu i prawie. Przepraszam za ten kpiarski ton, ale pomimo tak szerokiej dyskusji, nadal nie widzę ŻADNEGO powodu, dla którego należałoby zmienić nazwę "rozgrzeszenia" ZK. A "rozliczenie", kiedyś tak naturalne i neutralne, dzisiaj za sprawą polityków kojarzy mi się bardziej z IPN-em i praniem brudów. Pozdrawiam! PS Przy okazji dodam, że właśnie "skwitowałem" temat (wątek)... ;-))) |