Piątek
28.11.2008
nr 333 (1216 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: posiedzenie zarządu koła komisja rewizyjana  (NOWY TEMAT)

Autor: Nero11  godzina: 12:55
Czy na posiedzenie zarządu koła komisję rewizyjną zaprasza prezes?? Czy jest to obowiązek zaprosić przewodniczącego komisji czy całą komisję?? Czy na posiedzenie może przyjść każdy z członków koła? Czy termin odbycia posiedzenia musi być znany wszystkim członkom koła? Czy prezes może wyprosić członka komisji z posiedzenia?

Autor: lelek_nowy  godzina: 13:13
tutaj (www.lowiecki.pl/pytania/pyt.php?p=563)

Autor: Basior 1  godzina: 16:06
Statut PZŁ nic nie mówi o obowiązku zapraszania na posiedzenie Zarządu Koła Przewodniczącego komisji rewizyjnej , ale także nie mówi o jakich kol wiek przeciwwskazaniach w tym względzie. Posiedzenia Zarządu zwołuje Prezes Zarządu, a osobą odpowiedzialna za obieg informacji w Kole jest Sekretarz, więc to on powinien powiadamiać odpowiednie osoby o planowanym posiedzeniu Zarządu, nie ma natomiast obowiązku informowania o posiedzeniu wszystkich członków Koła. Pozdrawiam.D.B

Autor: Kita  godzina: 17:14
Chciałbym rozszerzyć pytanie kol.Nero 11. Czy każdy członek koła może uczestniczyć w posiedzeniu zarządu koła. Czy np. Prezes może powiedzieć: koledzy a teraz Zarząd ma swoje sprawy i proszę o opuszczenie pomieszczenia. Osobiście uważam, że takich tajnych spraw Zarząd nie powinien mieć. DB

Autor: Arton  godzina: 18:21
Ja sobie wyobrażam to w taki sposób; zarząd powinien ustalić daty i godziny posiedzeń może to być raz w m-cu, lub raz na kw. to podać do wiadomości komisji rewizyjnej i jeśli chce ona delegować swego członka to nie widzę przeszkód. Jeśli chodzi o uczestnictwo któregoś z członków koła w posiedzeniu zarządu nie doszukałem się żadnego przepisu aby mu zabronić. Zachowanie prezesa przytoczone przez / Kita/ jest bardzo niestosowne / swoje sprawy????, czy machinacje/ Prezes bez takiego zachowania j.w., ma i tak możliwości zwołania dodatkowego posiedzenia zarządu o którym nikt nie musi wiedzieć ,więc po co wypraszać kolegów. z posiedzenia zarządu ustalonym zgodnie z ew. grafikiem , jeśli "swoje sprawy " załatwi się na dodatkowym posiedzeniu. Pozdrawiam.

Autor: jurek123  godzina: 19:39
Może powiem jak ja to robię przez było nie było dwadzieścia kilka lat prezesowania. Posiedzenia zarządu zwołuję telefonicznie uzgadniając wcześniej z łowczym jakie mamy sprawy do załatwienia .Zawsze dzwonię do przewodniczącego komisji rewizyjnej powiadamiając że mamy zebranie.Są czasem przypadki że któryś z kolegów ma sprawy do łowczego więc przychodzi na zebranie ale zazwyczaj pod sam koniec lub tuż po zebraniu Nie miałem przypadku by ktoś domagał się uczestniczenia w zebraniu no ale gdyby zaszła taka okoliczność na pewno bym nie odmówił,z tym że to wcale nie pomaga w prowadzeniu zebrania. Nasze posiedzenia zarządu ograniczają się maksymalnie do 1 godziny. Staramy się by posiedzenia były raz w miesiącu ale zdarza się że są częściej .Zależy to od spraw jakie są do załatwienia.W chwili obecnej odległości zamieszkania poszczególnych członków zarządu nie przekraczają 25 km ale był okres kiedy rozrzut wynosił ponad 60km. Pozdrawiam

Autor: Kita  godzina: 20:28
Kiedyś,dawno,dawno temu z przyjemnością chodziłem na zebrania zarządu. Przychodziło tam tylu kolegów,co obecnie na WZ. Wymieniano poglądy,pytano o różne wydarzenia w kole i można powiedzieć, że koledzy żyli zagadnieniami na bieżąco.Jęździli także gromadnie na polowania. Po prostu czuło się życie w kole. Nie przeszkadzało to jakoś zarządowi w przeprowadzaniu zebrania.Teraz nikt prawie nie przychodzi a o życiu koła koledzy dowiadują na WZ, ale i to w skrócie, gdyż wszystkim się spieszy chyba na obiad. W efekcie wytwarza się sytuacja tejemniczości a przynajmniej braku szerokiej informacji o bieżących sprawach. Czy to jest normalne? W tym dawnym sposobie prowadzenia zebrań wiele spraw wyjaśniało się od ręki, od ręki także napiętnowało się kolegów za wykroczenia,którzy byli przy tym obecni. Koledzy!-to wszystko działo się o ironio w socjaliźmie, a w demokracji tego zaprzestano. Coś tutaj jest nie tak. Czyżby ludzie tak się zmienili? DB