Środa
04.11.2009
nr 308 (1557 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: DO ŁOWCZYCH - WAŻNE !!!

Autor: Topinambur64  godzina: 10:29
Piotr Gawlicki - "To właściwe rozważania dot. k.k., ale nie podejmują ważnego aspektu, że nawet jak przepis będzie mniej represyjny, to i tak uznany za winnego łowczy wyleci z PZŁ (§ 20 ust. 1 pkt 2 Statutu). " Pozwolę sobie ponownie zabrać głos , odnosząc się do przewidywanej możliwości utraty członkostwa w PZŁ i przedstawić trochę bardziej optymistyczną wersję dla łowczego. Zakładając, że może czyta nas także Kolega, którego postępowanie karne dotyczy. Jeśli znikoma szkodliwość czynu to nie ma przestępstwa i kary. Nie można też wykluczyć, jak pisze Miłosz Kościelniak-Marszał w Braci Łowieckiej 11/09 s. 9, że sąd po ponownym rozpatrzeniu sprawy, umorzy ją. Zakładając jednak mniej pozytywne zakończenie sprawy zgodnie z przewidywaniami Kolegi Gawlickiego (czasami niezbadane są wyroki…), biorąc pod uwagę wysokość sankcji karnej, warunki osobiste na pewno nie karanego łowczego. To sąd może uznając go winnym warunkowo umorzyć postępowanie karne (art. 66 k.k. i 342 k.p.k.) wydawany jest wtedy wyrok umarzający warunkowo postępowanie, taki wyrok nie jest wyrokiem skazującym. Więc nie powinien mieć zastosowania & 20 ust. 1 pkt 2 Statutu, który odnosi się do skazania prawomocnym wyrokiem. Na to jednak nie należy się godzić, trzeba stosować środki obrony. Jeżeli deklarowana pomoc prawna z ZG nadejdzie, to prawnicy na pewno z tym sobie poradzą i pomogą oskarżonemu łowczemu. Warunkowe umorzenie postępowania jest chyba najgorszym rozstrzygnięciem, jakie mogłoby nastąpić, wyrok skazujący w zasadzie należy wykluczyć. To tak na „pocieszenie” co do członkostwa PZŁ. Ogólnie zgadzam się, że sytuacja jest nieprzyjemna, zaskakująca, jak piszą Koledzy taka była praktyka i po chyba 13 latach stosowania nowej ustawy ma się okazać, że cały czy prawie cały kraj łamał prawo łowieckie, w zakresie wydawania odstrzałów. Nie ma co wypowiadać się tutaj szeroko na temat winy, czym jest, jej elementów, jednak musimy wszyscy wiedzieć, że przestępstwo z art. 52 pkt 5 prawa łowieckiego może być popełnione tylko winy umyślnej – . k.k. art. 9. § 1. Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi .Sąd będzie musiał takie nastawienie wykazać łowczemu. Jeśli były formy zabezpieczeń to moim zdaniem nie miał zamiaru i nie chciał popełnić. Czy mógł przewidzieć i godził się na to?( Ten element chyba będzie głównie rozważany.) Skoro była taka powszechna praktyka od wielu lat i organy nadzoru nie reagowały przez tak długi czas ? Tutaj chyba wchodzimy na grunt winy nieumyślnej – nie ma przestępstwa z art. 52 k.k. - art. 9. § 2. Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć. Gdyby sąd się upierał nadal, że jest wina umyślna powinien, w tych okolicznościach rozważyć czy nie zachodzi błąd co do prawa (ze względu na wspomnianą praktykę) k.k. art. 30. Nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionej nieświadomości jego bezprawności; jeżeli błąd sprawcy jest nieusprawiedliwiony, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Jeżeli sąd skłoni się ku winie nieumyślnej umorzy postępowanie z braku cech przestępstwa. Jeśli będzie dopatrywał się winny umyślnej ze względu na błąd i pozostałe okoliczności powinien też postępowanie umorzyć, co najwyżej, ze względu na znikome niebezpieczeństwo społeczne czynu. Na tym opieram swoje przekonanie, znając sprawę w stopniu, w jakim jej elementy tutaj zostały opisane, że nie powinna ona źle się skończyć dla łowczego. Pozdrawiam Piotra Gawlickiego i innych Kolegów, którzy poruszyli ten naprawdę ważny temat.

Autor: Piotr Waślicki  godzina: 10:56
Kolego Topinambur64 generalnie wyraziłem podobną opinię, że postępowanie zmierza do umorzenia i raczej nie warunkowego ,ale proszę zauważyć, że warunkowe umorzenie jest również dotkliwe dla łowczego, bowiem na podstawie art.142 statutu PZŁ, sąd łowiecki wymierza mu karę zawieszenia w prawach członka od roku do do lat 3. Dodatkowo samo wszczęcie postępowania karnego przeciwko członkowi już powoduje automatyzm w zawieszeniu go w prawach członka PZŁ na okres do zakończenia postępowania jednak nie dłużej niż na lat 3. Podstawą jest par.142 ust.3 statutu PZŁ. Wydaje się, że statut w niektórych zapisach jest nazbyt restrykcyjny i należy to zmienić. Sami sobie nakładamy kary nie będąc do tego przymuszeni żadnymi przepisami, jak w przypadkach czerwonych punktów przy ocenie trofeów czy podczas wszczęcia lub zakończenia postępowania karnego. Piotr Waślicki

Autor: Topinambur64  godzina: 11:50
Piotr Waślicki Zgadzam się z Kolegą. Samo nalezienie się w sytuacji oskarżonego to nerwy, wiele emocji, koszty, strata czasu, narażenie na utratę dobrego imienia. W tym przypadku można przyjąć, że za działanie w dobrej wierze, poniesie te „koszty” oskarżony łowczy. Łowczy pochodzi z wyboru, nie kończy uniwersytetu w zakresie łowiectwa i zwykle nie jest też ekspertem od prawa. Spotkał się z taką praktyką nikt tego nie kwestionował tak długo. Rzadko zabieram głos na forum, w tym wypadku, jak Kolega i inni chciałem jakoś pomóc - dając trochę wiedzy, który mogłaby być przydatna dla tego łowczego. W swojej wypowiedzi odnosiłem się tylko do najgorszego wariantu przewidzianego w & 20 ust. pkt 2 statutu. Zgadzam się też, że bardzo dotkliwe są przepisy zawarte & 142 statutu. O skreśleniu i zawieszeniach była mowa w rozporządzeniu o uprawnieniach do polowania, które jednak straciło moc obowiązującą z dniem 01.08.2009 r. statut powtarzał te zapisy. Sprawa zmian w statucie w tym zakresie powinna być zbadana i jeżeli są możliwości prawne, powinno to być zrobione. Faktycznie mamy uregulowania na poziomie funkcjonariuszy publicznych, sędziów albo i „lepsze” a jesteśmy zwykłymi obywatelami uprawiającymi amatorsko – rekreacyjnie łowiectwo. Do tego poziomu winny być ustalane w prawie dla nas obowiązki i standardy. Pozdrawiam

Autor: Stanisław Pawluk  godzina: 11:55
Topinambur64 Do sądu trzeba chodzić jak po bułeczki do sklepu. Ja tak robię!

Autor: Topinambur64  godzina: 19:23
Stanisław Pawluk Wiele zależy od charakteru sprawy. Generalnie rzecz biorąc tutaj częsty "trening" też daje pozytywne efekty np. opanowanie :) Pierwszy raz jest zwykle trochę przykry. Może Kolega łowczy musi na tym polu walczyć pierwszy raz. Pozdrawiam

Autor: Stanisław Pawluk  godzina: 19:41
Oskarżenia łowczych zapadają na podstawie wykładni profesora Radeckiego wielkiego przyjaciela ZG PZŁ twierdzącego na zlecenie tejże, ze ustawa Prawo Łowieckie jest konstytucyjna. Gdybyscie kiedyś spotkali Radeckiego to podejmijcie go kwiatami i pieczonym dzikiem z wódeczką tak jak to ma miejsce TUTAJ! (forum.lowiecki.pl/read.php?f=15&i=89159&t=89159)