|
|
Poniedziałek
19.09.2011nr 262 (2241 ) ISSN 1734-6827 Dyskusje problemowe Temat: BOWHUNTING PYTANIE Autor: DRWAL35 godzina: 22:19 Wiesz jak to jest ze słowem pisanym. Różnie można je odebrać. Fajnie że wśród myśliwych przybywa zwolenników tego rodzaju polowań. Zapraszam na bowhunting.pl i do Stowarzyszenia. dzisiaj z kolegom myśliwym zastanawialiśmy się jak to było jak zwierzynę strzelano tylko z łuków i tylko w dzień i dlaczego się dało. Po dłuższej dyskusji doszliśmy do wniosku bądź domysłu że zwierzyny raczej nie było aż tak wiele aby się o nią potykać a po prostu nie było na nią takiej presji łowieckiej. Strzał z łuku nie powodował aż tak wielkiego niepokoju w stadach przez co człowiek nie był kojarzony z wielkim niebezpieczeństwem. Nie upieram się w tym twierdzeniu ale w wielu książkach łowieckich pisze że to człowiek z bronią palną wywarł na zwierzynę taką presję że jej całodobowa aktywność zamieniła się w nocną. Coś w tym jest. Zauważmy że np łanię na początku sezonu łatwo spotkać i strzelić a już po miesiącu ciężko. Poza sezonem spotkania są bardzo częste. Autor: Krakers70 godzina: 23:06 Nie przypominam sobie, chyba nikt do tej pory nie poruszył aspektu jakości tuszy zwierzyny upolowanej z łuku. Na mojego nosa to zwierzyna strzelona z łuku będzie miała tuszę w dużo lepszym stanie niż upolowana z broni palnej. Kolejny kamyczek na szalkę wagi. Mnie do łucznictwa myśliwskiego nikt nie musi przekonywać. Może dlatego, że podchód to moja najukochańsza metoda polowania. Na ambonie zaczynam się nudzić po godzinie. Pozdrawiam |