Czwartek
15.03.2012
nr 075 (2419 )
ISSN 1734-6827

Strzelectwo



Temat: Zamkneli strzelnice w Krakowie

Autor: *BOBER*  godzina: 12:30
ad kamel myśliwi z Krakowa nigdy nie mieli swojej sztrzelnicy i korzystali z wojskowej bodajże klubu "wawel". teren atrakcyjny i jest w rękach prywatnych więc pewnie coś tam będą budować

Autor: MARS  godzina: 13:15
Pozdrowienia z Łodzi co zna ten problem od lat dziesięciu...

Autor: jaktia  godzina: 14:43
Grunty ciekawe, to i deweloper się zainteresował. U nas jest strzelnica po byłej jednostce wojskowej o którą chłopaki z ZO kiedyś pytali i teraz świeżo temat odgrzali. Może już nie długo trza będzie się dołożyć na te grunty :(

Autor: ULMUS  godzina: 16:15
Poprostu ostatni raz propagowano strzelectwo w tym biednym kraju przed wojną ... i tyle. Nie ma kto strzelać to strzelnice idą pod nóż . Przecież nikt nie będzie budował i utrzymywał obiektów dla kilku myśliwych bo nie utrzyma inwestycji nie mówiąc o zwrocie. Jaki rząd takie strzelnice. Aktualnie propagowany jest "taniec z gwizdami" i film "w ciemnocie" (czy cos takiego) oraz śpiew i różne talenta w stylu strzelania nogą z łuku stojąc na głowie. W takiej sytuacji nie dziwne że strzelnice znikają a wyrastają jak grzyby po deszczu szkoły tańca i wolentariusze pomagający uciemiężonym . Trzeba się spinać troszkę i mysleć politycznie o kraju bo niedługo nie będzie niczego jak mawiał as polityki Kononowicz.

Autor: .marek  godzina: 19:04
Nie, ULMUS, strzelectwo promowano też po wojnie, za złej komuny. W szkole średniej były sprawdziany strzeleckie w ramach przedmiotu przysposobienie obronne. Po strzelnicach, na których strzelałem w liceum zarósł wszelki ślad. Gdzieniegdzie, jadąc po Warszawie, możesz zauważyć jeszcze zarysy osi - choćby po warszawskiej stronie takiego jednego dużego podwieszonego mostu, po obu jego stronach. Ba, nawet ZKS na Bielanach, obecny teraz jako biedna resztówka, był strzelnicą myśliwską (nazywał się wtedy też Hutnik). To dopiero solidarnosciowa władza postanowiła wychować pacyfistów o homoseksualnych zainteresowaniach. W okolicach stolicy został Rembertów, Suchodół (fajny, daleko, kiepski dojazd przez korki) i trochę prywaty z przewagą osi 25 m. Nie wspomnę o basenach zresztą - ile było, a ile jest, każdy widzi.Ze strzelnicami jest jeszcze taki problem, że nawet przy strzelnicy postawionej w okolicy, gdzie psy xujami wodę piją, wybudują się cwaniaczkowie i będą sie skarżyć do sądów o odszkodowania za hałas. Poza tym teraz kazdy grunt, na którym mozna postawic biurowiec, albo grodzone osiedle dla szczurów wyścigowych jest w cenie. Kapitalizm i wsio. Darz Bór.