Środa
15.07.2015
nr 196 (3636 )
ISSN 1734-6827

Wiedza i edukacja



Temat: 100 m od zabudowań mieszkalnych  (NOWY TEMAT)

Autor: Artur123  godzina: 22:31
100 m od zabudowań mieszkalnych (dziennik.lowiecki.pl) Generalnie rzecz biorąc, trudno odmówić panu Grudzińskiemu racji, gdy swoją poradę prawną kończy słowami: * „Zatem generalnie kwestia odpowiedzialności odszkodowawczej nie ulega tu zmianie. Zgodnie z art. 46 ustawy Prawo łowieckie, również na takich terenach, o ile nie zostały one z innych przyczyn wyłączone z obwodu łowieckiego, dzierżawca lub zarządca obwodu obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny oraz przy wykonywaniu polowania”. Jednakże argumentacja, dzięki której doszedł do końcowego wniosku, pozostawia moim zdaniem już wiele do życzenia. Nie wystawia mu dobrego świadectwa poniżej zacytowany fragment jego wypowiedzi: **„Należy również zgodzić się z faktem, że w tej swoistej strefie buforowej 100 m do zabudowań mieszkalnych nie można prowadzić pełnej gospodarki łowieckiej, co nie oznacza, że nie można prowadzić jakiejkolwiek gospodarki łowieckiej. Pozyskanie jest tylko jednym z elementów tej gospodarki, a zarazem jedną z form ograniczania szkód łowieckich”. Pan Grudziński nie raczy zauważyć, że ustawa nie definiuje gospodarki łowieckiej w kategoriach – pełna, niepełna, kompleksowa, częściowa, którakolwiek, jakakolwiek. Jeżeli „Art. 4.1. Gospodarka łowiecka jest to działalność w zakresie ochrony, hodowli i pozyskiwania zwierzyny”, to oczywistą sprawą jest, że nie można uznać gospodarki za łowiecką bez elementu pozyskiwania zwierzyny. Jeżeli zaś na jakimś obszarze lub jego części nie istnieją „warunki do prowadzenia łowiectwa” (§ 23 ust. 1), nie istnieją warunki do „uprawiania myślistwa” (§ 3 pkt 4), to ustawodawca albo nie pozwala włączyć takiego obszaru w granice obwodu łowieckiego (§ 23 ust. 1), albo niejako "wyłącza" z jego składu (§ 26). Niestety – w jednym przypadku ustawodawca zachował się niekonsekwentnie, a nawet sprzecznie z innymi zapisami. Popełnił grzech zaniechania. Jeżeli mnie oczy nie mylą, to art. 26 ustawy obłożony jest wadą prawną. Przypomnijmy sobie jego treść. „Art. 26. W skład obwodów łowieckich nie wchodzą: 1) parki narodowe i rezerwaty przyrody, z wyjątkiem rezerwatów lub ich części, w których na obszarach wyznaczonych w planie ochrony lub zadaniach ochronnych nie zabroniono wykonywania polowania, 2) tereny w granicach administracyjnych miast; jeżeli jednak granice te obejmują większe obszary leśne lub rolne, z obszarów tych może być utworzony obwód łowiecki lub mogą być one włączone do innych obwodów łowieckich, 3) tereny zajęte przez miejscowości nie zaliczane do miast, w granicach obejmujących zabudowania mieszkalne i gospodarcze z podwórzami, placami i ulicami oraz drogami wewnątrz tych miejscowości, 4) budowle, zakłady i urządzenia, tereny przeznaczone na cele społeczne, kultu religijnego, przemysłowe, handlowe, składowe, transportowe i inne cele gospodarcze oraz obiekty o charakterze zabytkowym i specjalnym, w granicach ich ogrodzeń”. Czyli co? Pojedyncze posesje, a nawet kilka bezpośrednio sąsiadujących z sobą, obligatoryjnie wchodzą w skład obwodów łowieckich, czyli zakłada się, że istnieją na nich warunki do „uprawiania myślistwa”? Jednak nie? Z różnych względów, a ponadto wyartykułowane to jest zakazem strzelania do zwierzyny w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań mieszkalnych? No więc jeżeli zakazane jest strzelanie do zwierzyny w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań mieszkalnych, to dlaczego pojedyncze posesje wraz ze stumetrowym pasem ochronnym, czy grupy takich posesji, nie są wymienione w art. 26? Mamy tu do czynienia z błędem w sztuce czy z zamierzonym działaniem ustawodawcy? A może jak zwykle – gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze? Czyżby tropu należało szukać w następującym zapisie ustawy? „Art. 50 1b. Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne, o których mowa w art. 46 ust. 1 pkt 1, na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich”. Wracając do art. 26 – nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jego zapis przypomina mi coś na podobę względnego zaniechania prawodawczego. Prawodawca co prawda ukształtował wymaganą regulację, ale dokonał jej w sposób niepełny, niewystarczający. A może niechlujny? A teraz wyobraźmy sobie sytuację, w której Sejm przyjmie propozycję wicemarszałkini – pani Wandy Nowickiej, i bezkrytycznie zwiększy szerokość strefy objętej zakazem strzelania ze 100 do 500 m, a tym samym de facto „wyjęty” jednak zostanie spod gospodarki łowieckiej obszar wielkości około 25 ha wokół każdego zabudowania mieszkalnego. W skali przykładowo czterech posesji, odpowiednio od siebie oddalonych, da nam to już około 400 ha !!! , a w skali większej tysiące już hektarów !!! Nadal spokojnie będziemy wówczas czytać wywody prawników PZŁ, wywody w stylu: „[…] Należy również zgodzić się z faktem, że w tej swoistej strefie buforowej 500 m do zabudowań mieszkalnych nie można prowadzić pełnej gospodarki łowieckiej, co nie oznacza, że nie można prowadzić jakiejkolwiek gospodarki łowieckiej. Pozyskanie jest tylko jednym z elementów tej gospodarki, a zarazem jedną z form ograniczania szkód łowieckich. Tereny, które nie wchodzą w skład obwodów łowieckich, zostały wymienione w art. 26 ustawy Prawo łowieckie oraz w innych przepisach (ustawa o ochronie przyrody, ustawa o obszarach morskich). […] Zatem generalnie kwestia odpowiedzialności odszkodowawczej nie ulega tu zmianie. Zgodnie z art. 46 ustawy Prawo łowieckie, również na takich terenach, o ile nie zostały one z innych przyczyn wyłączone z obwodu łowieckiego, dzierżawca lub zarządca obwodu obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny oraz przy wykonywaniu polowania”? PS Pozostałe zapisy ustawy Prawo łowieckie, które dotyczą postawionego problemu, to „Art. 1. Łowiectwo, jako element ochrony środowiska przyrodniczego, w rozumieniu ustawy oznacza ochronę zwierząt łownych (zwierzyny) i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii oraz zasadami racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej”. ”Art. 3. Celem łowiectwa jest: 1) ochrona, zachowanie różnorodności i gospodarowanie populacjami zwierząt łownych, 2) ochrona i kształtowanie środowiska przyrodniczego na rzecz poprawy warunków bytowania zwierzyny, 3) uzyskiwanie możliwie wysokiej kondycji osobniczej i jakości trofeów oraz właściwej liczebności populacji poszczególnych gatunków zwierzyny przy zachowaniu równowagi środowiska przyrodniczego, 4) spełnianie potrzeb społecznych w zakresie uprawiania myślistwa, kultywowania tradycji oraz krzewienia etyki i kultury łowieckiej”. „Art. 8.1. Gospodarka łowiecka prowadzona jest w obwodach łowieckich przez dzierżawców lub zarządców”. „Art. 23.1. Obwód łowiecki stanowi obszar gruntów o ciągłej powierzchni, zamkniętej jego granicami, nie mniejszy niż trzy tysiące hektarów, na którego obszarze istnieją warunki do prowadzenia łowiectwa”. „Art. 46.1. Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych: 1) w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny, 2) przy wykonywaniu polowania”. „Art. 51. 1. Kto: 1) strzela do zwierzyny w odległości mniejszej niż 500 m od miejsca zebrań publicznych w czasie ich trwania lub w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań mieszkalnych, […], - podlega karze grzywny”.