Sobota
30.01.2016
nr 030 (3835 )
ISSN 1734-6827

Wiedza i edukacja



Temat: Odstrzał sanitarny dzików za 12,6 mln zł

Autor: jooopsa  godzina: 09:22
Dla planujących jechać pekaesem malutkie otrzeźwienie: Naiwni myślą, że socjalistyczne państwo (w tym państwo rządzone przez Populizm i Socjalizm) to taki dobry wujaszek, który bezinteresownie troszczy się o obywateli, za pieniądze które zabiera wstrętnym bogatym krwiopijcom. W rzeczywistości soc-państwo to bandyta który rabuje ile się da komu się da, a potem czyha na pretekst jak te zrabowane pieniądze przekazać prywatnej soc-sitwie. Nie inaczej i tym razem. Projekt zawiera informację, na czyje zlecenie powstała akcja przejęcia ponad 12 milionów zrabowanych podatnikom. To są "podmioty zatrudniające osoby uprawnione do użycia broni palnej lub strzelające z myśliwskiej broni palnej". Inni są wymienieni dla pisu, upssss... dla picu :-) Takie podmioty już są i już dążyły się "wsławić", hehehe (wiadomosci.onet.pl/szczecin/lowczy-miejski-poswiadczal-nieprawde-ostre-zarzuty-na-komisji/44ndys) Ewidentnie autorstwa tego typu podmiotów - cichych wnioskodawców - jest wpisany do projektu jawny wałek w postaci wypłacania kasy za dzika nie zutylizowanego i nie przechowywanego w chłodni. Co oznacza, że zrabowane podatnikom pieniądze firma "myśliwsko" - utylizacyjno - przewalarska zainkasuje za oświadczenie - typu "strzelilim pinć tysiency dzikuff, co prawda poszły z piz... w krzaki, ale 160 zł x pinć tysiency się należy". Zresztą sami tego nie musieli wymyślać, mieli gotowca w "Misiu": "My niżej podpisani, po sprawdzeniu 538 osób męskich, w ciągu 14 godzin, po przejechaniu 728 km zgodnie ze stanem licznika według listy, pod wskazanymi adresami nie stwierdzili nigdzie obecności człowieka uwidocznionego na zdjęciu". A czy "miś" czy "dzik" - żadna różnica. Wałek ten sam.

Autor: kujawiak pomorski  godzina: 09:34
Jooopsa to ze skorzystaja znajomi krolika jest oczywiste... Powstanie kilkanaście firemek z uprawnieniami, zatrudniajacymi o dzielo kasztaniaków zav40 dychy od dzika... Bidny "peezel" (nie pzł) pewnie spac nie bedzie mogl ze sie nie zalapie...

Autor: jooopsa  godzina: 11:07
Przypomnę mój "proroczy" wpis sprzed 10 dni: Autor: jooopsa Data: 21-01-16 14:29 "Jest czego się obawiać... Najpierw etatowy "myśliwy" miejski. Później w ramach kolejnego skoku na kasę podatników lewusy (wszystko jedno czy z lewackiego PiS czy innej lewackiej partyjki) wprowadzą etatowych "myśliwych" do zadań specjalnych w otulinach parków narodowych, terenach zagrożonych ASF czy inną zarazą itp.. A na koniec spełnią się marzenia Michnika, Hartmana, Środy czy innego Kruczyńskiego i zawodowi, opłacani z haraczy podatkowych "myśliwi" zastąpią wszystkich dotychczasowych myśliwych." ================== "Proroczo" przewidziałem etap drugi akcji likwidacji tradycyjnego łowiectwa pasjonatów by go zastąpić płatnymi "strzelaczami - hyclami". Bo na implantacji soc-systemu zawodowych "strzelaczy - hycli" socjaluchy mogą przejąć jeszcze więcej pieniędzy zrabowanych podatnikom. Lecz nie jestem prorokiem. Nie trzeba być prorokiem by wiedzieć że jak się piłuje gałąź na której się siedzi - to się w końcu spadnie. Odpowiednik "piłowania gałęzi" - to głosowanie na wszystkich poza libertarianami (czyli aktualnie "KORWiN", ale jak się pojawią inne oferty to też można, byle były nie socjalistyczne, lecz libertariańskie). Głosujcie tak dalej jak głosowaliście - to nieuchronnie spełni się etap trzeci i zostanie z "łowiectwa" tylko dla nielicznych funkcja najemnego "strzelacza - hycla". Czyli przykry, uciążliwy zawód. Teraz myśliwy może sobie raz na jakiś czas pojechać na polowanie kiedy mu pasuje, które jest przyjemną pasją. Lecz "etatowiec" będzie tyrał codziennie jak każdy inny pracownik najemny; deszcz, śnieg czy upał - tyrać 8 godzin przez 5 dni w tygodniu trzeba. Ponad 100 tysięcy dotychczasowych myśliwych z powodzeniem zastąpi kilka tysięcy zawodowych strzelaczy, bo będą robić codziennie to, co dziś robi dwudziestu myśliwych co np. dwa tygodnie. Dla reszty jako jedyny kontakt z "łowiectwem" zostanie bulenie podatków na cwaniaków z firm zatrudniających strzelaczy Od lat już o tym trąbię na tym forum, szkoda że z tak marnym skutkiem...

Autor: taczar  godzina: 11:26
ad; jooopsa ........ z tego "Proroczo" - należałoby zdjąć cudzysłów..... DB.

Autor: Mark - 2  godzina: 11:43
Ci wszyscy "mądrale", co tak "ostro" działają na temat ASF - niech się z taką samą "gorliwością" zajmą świńską grypą AH1N1. Właśnie w Krakowie zmarł pierwszy pacjent, natomiast w Olsztynie jest drugi przypadek - to jest dopiero "pas przygraniczny", nieprawdaż ?. A "walka z ASF", jest do wygrania bez problemu - wystarczy trzymać poziom dzika na odpowiednim poziomie. Oraz skupić się, na przestrzeganiu podstawowych zasad sanitarnych np. po polowaniu zmiana odzieży i kąpiel, potem dopiero do "swoich świnek, krówek", nie puszczać samopas swoich "burków" buszujących dniami i nocami po lesie, nie wywozić śmieci i padliny do lasu, zgłaszać i zabezpieczać każde padłe zwierzę, itp. Na to nie potrzeba milionów, wystarczy przestrzegać i egzekwować "do bólu" opracowane już zalecenia sanitarne na wypadek tychże "klęsk", np pomór świń, choroba szalonych krów, ptasia i świńska grypa, itp. Bo tak naprawdę, głównym "roznosicielem" tegoż ASF (i mu podobnych), jest niestety człowiek i jego bieżąca nieprzemyślana działalność - a nie jak w tym przypadku dziki. Przecież, one same do chlewa nie wchodzą - "z powiedzmy wizytą u krewnych", w przeciwieństwie do myśliwego rolnika, jego psów, kotów, rodziny, sąsiadów, itp. DB.

Autor: jooopsa  godzina: 12:16
Z obrzydzeniem, ku przestrodze zacytuję słowotok jednej z najbardziej paskudnych postaci w życiu publicznym, hańbiącego swym manipulacyjnym nieobiektywizmem szlachetną naukę jaką jest etyka, niejakiego Hartmana Jana: "Owszem, może i zachodzi konieczność odstrzału jakiejś liczby zwierząt, celem utrzymania równowagi ekologicznej i ochrony zwierząt hodowlanych. Niechaj zajmują się tym odpowiednio wyszkoleni pracownicy publiczni, czyniący to nie dla niegodziwego zysku i nie dla chorej przyjemności. Oddawanie tych wielce przykrych sanitarnych czynności w ręce żądnych krwi i pieniędzy osób prywatnych, zrzeszających się w tym celu w specjalny związek, działający poza wszelką realną kontrolą władz i notorycznie łamiący zakaz znęcania się nad zwierzętami, jest w XXI wieku (...)" Tu Hartman Jan użył słowa "hańbą", co w tłumaczeniu z lewackiego załganego bełkotu spadkobierców aj waj komuny na szczerą polszczyznę oznacza "zmarnowaniem git geszeftu jaki my lewusy byśmy mogli zrobić przejmując jeszcze więcej zagrabionych społeczeństwu pieniędzy".

Autor: 28rafal  godzina: 12:26
Drogi jooopsa,,do pięt Ci nie dorastam,,ale masz we mnie wiernego druha i poplecznika..

Autor: taczar  godzina: 13:12
Mark - 2 pisze; "Na to nie potrzeba milionów, wystarczy przestrzegać i egzekwować "do bólu" opracowane już zalecenia sanitarne na wypadek tychże "klęsk", np pomór świń, choroba szalonych krów, ptasia i świńska grypa, itp." Gdyby nie było "milionów" o których piszesz, zabrakło by też i "zainteresowanych" zwalczaniem tych chorób, a przyroda musiałaby poradzić sobie z tym sama, jak to nie raz w przeszłości bywało.... jooopsa pisze; "Tu Hartman Jan użył słowa "hańbą" Największą hańbą jest to, że taki "profesor" Jan Hartman w Polsce istnieje...... DB.

Autor: jooopsa  godzina: 14:29
Eee tam, to że jakiś tam Hartman istnieje - normalka. Patologia była, jest i będzie, na całym świecie, w każdym kraju. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy patologiczny margines stawia się za wzór, na eksponowanych społecznie stanowiskach. Np. w każdym kraju świata bez problemu znajdę setkę osobników o poglądach Adolfa Hitlera, ale problem pojawił się dopiero wtedy, gdy jednego z takich porypów liczni niemieccy wyborcy wybrali na swojego reprezentanta. Taki Hartman by nie stanowił problemu, gdyby głosił swoje dyrdymały kolesiom pod budką z piwem (do czasu aż by mu facjaty nie pokiereszowali na jeszcze brzydszą, co się wydaje niemal niemożliwe). Problem się pojawia wtedy, gdy niegdyś powszechnie szanowany Uniwersytet Jagielloński toleruje wybryki tego typa, choć ma wystarczające powody by pogonić skandalistę z Alma Mater Cracoviensis (www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/po-wypowiedzi-o-kazirodztwie-uj-beda-kroki-dyscyplinarne-wobec-hartmana,473254.html) P.S. Taki oto wierszyk wzorem Żeleńskiego Boya skleciłem, oczywiście nie ma on nic wspólnego z osobą tego jakmutam Hartmana ;-) Czemu małpę z facjatą orangutana Który wszak człowiekiem dawno być już przestał Zamiast dać mu w klatce do łapy banana - windujemy na jagielloński piedestał?