Poniedziałek
11.02.2019
nr 042 (4943 )
ISSN 1734-6827

Wiedza i edukacja



Temat: Ilość dzików

Autor: Pomorski Łowca  godzina: 11:56
Okolice Trójmiasta - dzików tyle co rok temu. Przynajmniej pozyskanie na tym samym poziomie. A rok temu założyliśmy ze 20 nęcisk na które była wykładana kukurydza zakupiona przez koło. W tym roku tego nie było. Zupełny brak buczyny za to dużo żołędzi. Ale mamy niewiele dęba. W efekcie dziki są skoncentrowane w pobliżu dąbrów. Na polach jak tylko trochę puszcza mróz od razu łąki wywrócone do góry nogami. Mam wrażenie, że w miarę wysoką liczebność dzików zawdzięczamy wilkom. To znaczy pojawiają się watahy których wcześniej nie było. Wczesną wiosna było bardzo mało dzików. Pojawiły się z początkiem lata. Następna fala była widoczna po żniwach. A kolejna listopad/grudzień - koszenie kukurydzy, zbiór buraków. A co wilków to w różnych częściach obwodu pojawia się pojedynczy trop. Są też inne oznaki ich bytności. Ale na szczęście są u nas tylko gościnnie.

Autor: sumada  godzina: 16:40
mnjn dziękuję za takie (łatwe?) pytanie. Ale ono jest fajne i pewnie masz swoją odpowiedź na nie. Tak czasem jest, że jak o czymś głośno to to zauważamy. Już dawno nie słyszałem o spotkaniach z UFO ani o statkach co przepadają w Trójkącie Bermudzkim, a w czasach mej młodości były to przypadki nagminne. W zeznania pojedynczych ludzi nie ma co wierzyć. Kiedyś nauka opierała się na tym w co wierzy badacz bo tak sobie założył i mu często tak wychodziło, ale wynaleziono metody statystyczne i już się okazało, że nie zawszy wychodzi to w co się wierzy. To fajny socjologiczny problem, że tacy nieobiektywni jesteśmy. Są i inne przypadki przecież nie tylko ten dzik co go ktoś zapoznał w telewizji - wie jak wygląda i widzi go od tej pory wszędzie. Ja jak jadę samochodem to widzę rudle saren na polach, myszołowy na słupkach a patrzę na drogę przecież. A moi pasażerowie patrzą się w okna i oni tego nie widzą a krótkowidzami nie są. Ja mam zresztą teraz inny problem naukowy do wyjaśnienia Kran w kuchni zaczął kapać od tygodnia albo dłużej a to taki co się go samemu raczej nie naprawi. Żona mnie wczoraj do kuchni prowadzi i mówi, przy tej baterii, że będzie trzeba chyba nową kupić i to w tym tygodniu. No i kran przestał kapać. To jest dopiero problem do wyjaśnienia.

Autor: sumada  godzina: 16:44
mnjn Jeśli teraz ma być w całym kraju 0,1 dzika/km2 to znaczy że inwentaryzacja 2019/2020 wykaże 31 000 dzików w tym 1000 w mieście Łódź

Autor: mam nick jak nikt  godzina: 17:08
Oczywiście, że tak :)

Autor: strażnik164  godzina: 18:45
coś w tym jest, że pomimo intensywnego polowania ok 5-6 razy w tygodniu nie spotykam wogole dzikow. mieszkam 30 km od gdańska i dzika to widze najczęściej w gdańsku własnie, jak trawniki ryje. idą złe czasy koledzy, złe dla lowiectwa, a jeszcze gorsze dla dzika...