Czwartek
10.10.2019
nr 283 (5184 )
ISSN 1734-6827

Wiedza i edukacja



Temat: Interpretacja nowego Rozporządzenia

Autor: Lesław  godzina: 08:44
Jest taka maksyma prawna - to co jest jasne, nie wymaga interpretacji. Co jest niejasnego w zapisie - na dziki wykonywane w dzień przez jednego myśliwego przy udziale jednego naganiacza albo jednego podkładacza z psem ?. Co jest tam niezrozumiałe ? Doktoryzujecie się nad czymś co tego nie wymaga. najpierw pierzycie, dzielicie włos na czworo gdy nie dotyczy to was. Ale gdy to dzielenie i to pieprzenie zaczyna dotyczyć was osobiście to nagle jesteście wielce oburzeni. lelek_nowy nie masz racji. To ludzie szukają dziury w d... płocie. To tak samo jak z zapisem, co to strzał po linii. Zapis jasny i klarowny, ale znaleźli się tacy, co sąsiada widzieli dopiero na 10 stanowisku i jęczeli że przepis jest źle napisany. Jaszczur. "...czy jak ten drugi idzie z bronią w obwód i bez wpisu do książki, to jest wszystko w porządku?..." Jaszczur a co się dzieje w chwili gdy jesteś z bronią w obwodzie i jesteś nie wpisany w książkę ? Jak to się wtedy nazywa ? Czy kłusownictwo jest w porządku ?

Autor: Artur123  godzina: 13:42
Lelek_nowy, domyślam się, że poza przypadkami opisanymi w § 2 pkt 14a ppkt b i c rozporządzenia, zamiarem ministra nie było wprowadzenie możliwości wykonywania polowania indywidualnego dwóch współpracujących z sobą, polujących w jednym miejscu i czasie myśliwych. Twoją więc pierwszą uwagę uważam za bezzasadną. Na temat drugiej i trzeciej nie wypowiem się, gdyż najpierw musiałbyś się jaśniej wyrazić, a ponadto odnoszę wrażenie, że poświęcasz w nich miejsce kwestiom drugorzędnym.

Autor: Artur123  godzina: 13:45
Jaszczur, wpisowi w książce ewidencji pobytu na polowaniu indywidualnym podlega szereg danych, ściśle określonych w art. 42b ust. 1 ustawy Prawo łowieckie, w tym imię i nazwisko myśliwego, wykonującego polowanie indywidualne. Proponuję zwrócić uwagę, że ustawodawca nie przewidział w książce ewidencji miejsca na wpis imienia i nazwiska naganiacza czy podkładacza z psem, o których mowa w § 2 pkt 14a ppkt d rozporządzenia. Po analizie tego rozporządzeniowego zapisu wyraźnie widzę, że funkcje: myśliwego, wykonującego polowanie indywidualne oraz naganiacza, czy podkładacza z psem, są funkcjami rozłącznymi. Inaczej mówiąc, jeżeli dwaj myśliwi najpierw udają się wspólnie – przykładowo – na niedzielną mszę świętą, a potem, z krótkim pobytem w domu, kierują się w łowisko, to w pewnym momencie muszą zdecydować, co zamierzają w tym łowisku robić. Jeżeli obaj chcą zapolować, wpisują się także obaj do książki ewidencji, ale zapomnieć wówczas muszą o możliwości, jaką daje im § 2 pkt 14a ppkt d rozporządzenia, czyli z zapolowania „przy udziale jednego naganiacza albo jednego podkładacza z psem” – nici. Jeżeli jednak mocno chcą zapolować, ale w oparciu właśnie o ten zapis rozporządzenia, do książki ewidencji wpisuje się tylko jeden z nich i on będzie wykonywał polowanie indywidualne, a drugi z nich będzie pełnił w tym czasie rolę naganiacza lub podkładacza z psem.

Autor: jaszczur  godzina: 14:33
Artur123, piękny opis niedzieli dwóch myśliwych, tyle że oderwany od życia i niezgodny z dyskutowanym rozporządzeniem. Żaden przepis nie zwalnia myśliwego z bronią w obwodzie wykonującego polowanie, podkładacz też wykonuje polowanie wg definicji ustawowej, z obowiązku wpisanie się do książki ewidencji. Ja też opiszę dwóch innych myśliwych, którzy udają się ....na niedzielną mszę świętą, a potem, z krótkim pobytem w domu, kierują się w łowisko, to w pewnym momencie muszą zdecydować, co zamierzają w tym łowisku robić.... Jeden z nich zamierza kłusować, bo jeden ma odstrzał na dzika w kole dzierżawiącym dany obwód, a drugi jest myśliwym z innej części Polski i oczywiście nie ma odstrzału na dany obwód. Mają psa i idą do lasu w ciągu dnia, gdzie udaje im się strzelić dzika. Przy patroszeniu na brzegu lasu spotykają ich strażnicy PSŁ i proszą o dokumenty. Dokumenty broni obu są w porządku, tylko okazuje się, że jeden nie ma odstrzału i nie jest wpisany do książki. Jakie czynności zobowiązana jest podjąć PSŁ? a) przeprosić za najście, bo przecież polowali legalnie na podstawie § 2 pkt 14a ppkt d) rozporządzenia? b) wszcząć postępowanie o kłusownictwo, powiadamiając PZŁ lub bezpośrednio rzecznika dyscyplinarnego Związku?

Autor: chris666  godzina: 16:41
Post usunięty administracyjnie. Przyczyna: post o negatywnym wydźwięku personalnym wobec innego uczestnika forum.

Autor: Artur123  godzina: 18:37
Żaden przepis nie zwalnia myśliwego z bronią w obwodzie wykonującego polowanie, [...], z obowiązku wpisanie się do książki ewidencji. Jaszczur, pełna zgoda. Czy w którymś miejscu przedstawiłem odmienny pogląd? ...podkładacz też wykonuje polowanie wg definicji ustawowej... Ułła... Tu już poproszę o tę “definicję ustawową”, bo może znasz inną niż ja znam:-) Jeden z nich zamierza kłusować (?), bo jeden ma odstrzał na dzika w kole dzierżawiącym dany obwód, a drugi jest myśliwym z innej części Polski i oczywiście nie ma odstrzału na dany obwód. Mają psa i idą do lasu w ciągu dnia, gdzie udaje im (?) się strzelić dzika. Przy patroszeniu na brzegu lasu spotykają ich strażnicy PSŁ i proszą o dokumenty. Dokumenty broni obu są w porządku, tylko okazuje się, że jeden nie ma odstrzału i nie jest wpisany do książki. Jakie czynności zobowiązana jest podjąć PSŁ? A na czym niby ma tu polegać to “kłusownictwo”? Być może zapomniałeś coś dodać... Wskaż mi przykładowo, proszę, miejsce, w którym napisałeś, że obaj mają przy sobie broń, w dodatku poza futerałami.

Autor: Leonsjo  godzina: 19:29
Jaszczur wiem o co ci już biega. Faktycznie podkładacz MUSI BYĆ myśliwym przy polowaniu indywidualnym na dziki. Alllleeee gdzie jest napisane że on MUSI mieć broń na tym polowaniu? Skoro nie ma Takiego OBOWĄZKU to i nie musi wypisywać się w książkę wyjść. .On tylko pomaga w tym polowaniu WŁAŚNIE temu 1 myśliwemu...tak jak zresztą ( ten trzeci pomocnik( również brak obowiązku wypisania w książkę ) Ja tak to rozumiem. Zresztą jak mogą we 2 wypisać się NA TE INDYWDUALNE polowanie???

Autor: chris666  godzina: 21:52
Ad Artur123 Kolego MYLISZ się co do zasady tytułowej tego wątku. Nie jesteś wyrocznią mimo 12tyś wpisów. Czekam Jak przyznasz się do błędu swojej INTERPRETACJI. I to w tytule WIEDZA I EDUKACJA zamieścisz przyznanie się do BŁĘDU. Powtórzę ci jeszcze raz, podkładacz to myśliwy, jeśli ma ważny odsztrzał ma prawo strzelać. Jakby twórca rozporządzenia nie miał na myśli myśliwego z prawem strzału TO BY NAPISALI O ZWYKŁYM POMOCNIKU. Dopuszczono NOKTOWIZORY I TERMO, rozszerzono termin polowań na dziki, robi się wszystko by zwiększyć intensywność polowań. POMYŚL. Dwoch na Kaczki to polowanie Indywidualne. TAK Dwóch na Kaczki zorganizowane przez ZK w określony terminem bedzie polowaniem zbiorowym. Gdzie twoja interpretacja że dwóch wspólpracujących myśliwych to ZBIOÓWKA? 4 myśliwych na stogach czy norach to polowanie indywidualne. Napisali w nowym rozporządzeniu troche inteligętniej i się GUBISZ. Skoro dwóch współpracujących myśliwych może polować indywidualnie na kaczki to czemu nie na dziki.