Czwartek
10.10.2019
nr 283 (5184 )
ISSN 1734-6827

Wiedza i edukacja



Temat: Absurdy W KOLACH?  (NOWY TEMAT)

Autor: chris666  godzina: 17:34
Czekam Koledzy na przypadki dziwnych uchwał ZK i niekoleżeńskich zachowań w Kołach łowieckich!!! Moj pierszy - Śmieszny - Siadam na kukurydzy 400m od lasu czekam na dziki chcąc ograniczyć szkodę, a kolega siada na stołku miedzy mną a lasem i też poluje. Jest to przyjaciel ZK, po ustnej sugestii ZK nic nie robi. Dodam ja poluje raz w miesiącu a on co 3 dzień ale nie umiał się powstrzymać że mogę coś strzelić.

Autor: J.Chudy123  godzina: 17:37
W takim układzie polowania możesz się pomylić, gdy wataha go otoczy.

Autor: chris666  godzina: 17:41
ad.J.Chudy123 Dobre, tym bardziej że ma 155cm i 110kg wagi.

Autor: J.Chudy123  godzina: 17:43
Post usunięty administracyjnie. Przyczyna: naruszenie dóbr osobistych osób trzecich.

Autor: Weksel  godzina: 17:49
No i co że poluje? Kto broni Tobie polować więcej? Zaczynacie być śmieszni. Może kolega miał Ci pokazać dokładnie gdzie i o której dziki wychodzą bo Ty przecież polujesz tylko raz w miesiącu a on co 3 dni. Ludzie szukają sobie coraz większych problemów. Widocznie nie mają większych. A proszenie o to by pisać o dziwnych uchwałach o nie koleżeństwie itp jest przykre. Nie rozumie co wam nie pasuje w PZŁ. Polujecie ile chcecie kiedy chcecie ale wiecznie coś nie pasuje. A skoro nie potraficie się dogadać w kołach to zastanówcie się dlaczego. Najlepiej szukać wad i obwiniać innych nie patrząc na swoje zachowanie.

Autor: pięta  godzina: 17:55
Kolego Weksel ale takie teksty przysporzą Ci tylko wrogów portal jest założony po to by właśnie takie teksty się ukazywały i mieszały i mieszały o to tu chodzi .Dziwię się ,że tego nie rozumiesz . pozdrawiam i DB

Autor: chris666  godzina: 18:01
Ad Weksel Mi nie chodzi o to kto poluje mniej czy więcej, tylko o przyzwoitość i przestrzeganie rozporządzenia mówiącego o zgodzie pierwszego gdy poluje sie w tym samym rewiże. Uważam, ze myśliwi którzy polują i strzelają dużo powinni być bardziej tolerancyjni i koleżeńscy wobec reszty i szanować czyjś czas.

Autor: Broxen  godzina: 18:08
Matoł powinien znać zapis art 42b ustawy PŁ i nie powinien bez zgody wcześniej zapisanego na polowanie w tym miejscu polować.

Autor: J.Chudy123  godzina: 18:17
Nie powinno się matoła posądzać, że zna jakieś paragrafy czy zapisy statutowe bądź prawne. @chris666 Dobrze strzelasz? :-)))))))))

Autor: chris666  godzina: 18:18
Drugi przypadek w sąsiednim Kole pare lat temu wprowadzili --- --myśliwy ma prawo strzelić jednego dzika na 3 miesiące. A dzików nie było wcale mało tylko niektórzy nie umieli polować albo nie polowali i zazdrościli.

Autor: chris666  godzina: 18:28
ad J. Chudy123 Nie chwaląc się nie najgorzej. Czemu pytasz? I w jakim znaczeniu ?

Autor: Reset  godzina: 18:30
Chris666 jak naprawdę chcesz zaznać "dziwnych uchwał ZK" to zapisz się do pierwszego lepszego koła wędkarskiego. Tam dopiero poznasz radosną twórczość... A jak ci nie pasi swoje koło łowieckie i panujące tam zwyczaje, to na siłę nie musisz w nim tkwić.

Autor: Weksel  godzina: 18:37
On ma szanować Twój czas? Bo? Bo Ty szanujesz jego czy średnio Ci to wychodzi? Pilnujecie kukurydzy. To chyba dobrze to jedna sprawa. Druga sprawa to to że polowanie to przyjemność... mi by było miło że sam nie muszę siedzieć jak ciołek i pilnować kukurydzy. Po 3 zawsze po polowaniu można się spotkać pośmiać i pogadać. Odpowiedź sobie, nie mnie tylko sobie jaką macie atmosferę w kole . Jak jest kiepska to zastanów się dlaczego. Podam Ci przykład z mojego koła. 1,5 miesiąca siadalem za dzikiem takim około 120kg. Praktycznie codziennie o różnych porach. Raz... zaznaczam raz pojechał kolega i to strzelił. Był to dzik 96kg średni oręż. I wiesz co... pogratulowałem mu z uśmiechem na twarzy bez pretensji bez złości mimo tego że powiedziałem mu gdzie dzik przechodzi. Drugi przykład. Jeździłem pilnować kukurydzy. 2 tygodnie. Albo dziki mnie zwietrzyly. Albo ich nie było . Raz zaliczyłem pudło. Usiadł tam inny kolega i czekał na dziki 20min. Strzelił ... trzeba go było szukać. Dochodzilismy go 2 godziny po ciężkim terenie. Udało się. Był dzik były gratulacje, był uśmiech na naszych twarzach. Posiedzielismy, pogadaliśmy. Bez zazdrości głupiego szukania problemów. A widząc po wpisach to niektórzy zaczynają spod siebie gow** zjadać byle ktoś miał gorzej. Albo byle by drugi nie miał. Macie za mało problemów w życiu osobistym że szukacie gdzie indziej. Skoro taki to był problem to podejdź do gościa i pogadaj jak facet z facetem a nie wylewaj łez na forum bo brak Ci odwagi na rozmowę w 4 oczy.

Autor: MAK  godzina: 19:51
chris666 Trzeba się było spotkać,porozmawiać, ale .... "A jak ci nie pasi swoje koło łowieckie i panujące tam zwyczaje, to na siłę nie musisz w nim tkwić." W przetłumaczeniu na zrozumiałe ...A jak ci nie pasi swoje koło łowieckie i panujące tam zwyczaje I KONIECZNOŚĆ CAŁOWANIA PO RĘKACH I NOGACH DEMOKRATYCZNIE WYBRANYCH I ICH "POPIERACZY" to na siłę nie musisz w nim tkwić.

Autor: MAK  godzina: 19:58
Jak demokratyczna większość uchwali że na "Diana" świeżo przyjęta do koła ma świadczyć usługi seksualne demokratycznej większości, to ma świadczyć, a jak jej nie pasi to koło łowieckie i panujące tam zwyczaje, to na siłę nie musi w nim tkwić. Tak nam dopomóż Lenin demokrata.

Autor: Jenot  godzina: 20:03
Nie piszesz czy ten niedobry kolega wlazł Ci w rewir już po Twoim się tam wpisaniu. Jeżeli tak i z Tobą tego nie ustalił to faktycznie brzydki jest. Wystarczy że ustalicie sobie zasady pobytu w łowisku i powinno być dobrze, bezpiecznie i miło.No i książkę elektroniczną sobie sprawcie.Gorąco polecam.Bardzo ułatwia wpisy w łowisko. A cóż ja bidny mam powiedzieć.Też nie mogę zbyt często polować staram się więc jak mogę i nic.Dzika już dawno nie widziałem a tu kolega w rewirze w którym byłem dzień prędzej, strzela trzy dziki w jedną noc! To ci dopiero sprawiedliwość św Huberta! Jak tu żyć? No jak? Dobrze, kolega ma podobno odpowiedni sprzęt i chyba w związku z ASF żadnemu czarnuchowi nie odpuści.Ale niech strzela, ja mu nie wróg. Nie trafił mi się już dawno dzik za to bykiem i łanią Hubert podarzył. Życz a będzie Ci życzone. Kiedyś w czasach słusznie minionych (czasach papierowej książki wpisów) miałem taki przypadek.Rykowisko było. Poszedłem na byka. Usiadłem w lesie na zwyżce i nasłuchuję. Po niedługim czasie na wprost w młodniku zaczął porykiwać byk.Za chwile po prawej w odległości około 500 metrów (później tyle się okazało) zaczął ryczeć drugi. Wydawało mi się trochę dziwnym, że ten byk z prawej ciągle ryczał z tego samego miejsca.Nie podchodził w moim kierunku. Nagle zaświtało mi w głowie że to może być byk na dwóch nogach mamy takiego w Kole, potrafi świetnie wabić.Zlazłem z wysiadki i poszedłem w tym kierunku. Faktycznie w "moim rewirze" na sąsiedniej wysiadce siedział kolega i wabił. Już w myśli szukałem odpowiedniej wiązanki by sprowadzić go na ziemię ale później tak sobie myślę a po co? Po co robić dym skoro już się stało.Zapytałem go tylko grzecznie jak on się tu znalazł skoro ja jestem tu wpisany. Okazało się ,że wpisać miała go osoba uprawniona ale on nie zadzwonił i nie upewnił się czy wpisu dokonano a tamten kolega nie mógł się do niego dodzwonić by przekazać mu, że rewir zająłem już ja. Ryczący Byk zaczął mnie przepraszać za zaistniałą sytuację, było mu bardzo głupio i zbierając manatki chciał schodzić z wysiadki.Powiedziałem mu, że skoro już tam wlazł to niech tam pozostanie, ale tam, nigdzie indziej niech nie łazi a sam poszedłem w inną stronę rewiru. Na odchodnym obiecał, że więcej taka sytuacja się nie powtórzy. Teraz mamy elektroniczną książkę i faktycznie jakoś tak pewniej człowiek się czuje w rewirze. Tak więc Kolego uważam, że wszystko można dogadać, ustalić, w razie pomyłki wyjaśnić i po problemie.Takie jest moje zdanie wynikające z praktyki. Darz Bór

Autor: TAST  godzina: 20:08
A jakim cudem inny myśliwy wpisuje się na polowanie bez zgody tego 1 w to samo miejsce skoro ktoś był wcześniej wpisany ? Przykładów koleżeństwa i nienawiści zazdrości można mnożyć 100. Tak specjalnie pisze o nienawiści bo takim jesteśmy narodem. Przykład z mojego podwórka: kolega strzela byka, drugi kolega poluje jakieś 2 km dalej. Ten co strzelił nie ma auta terenowego, dzwoni do tego co poluje 2 km dalej, przyjeżdża vitarą i mówi że niestety ale napęd 4x4 nie działa i nie może za wiele pomóc.... A 2 dni wcześniej odebrał ode mnie naprawione auto. Fajne co? Ściągnięcie byka odbyło się przy pomocy mojej i jeszcze mojego przyjaciela (nie myśliwego). mina "kol" z niby zepsutym napędem jak mnie zobaczył bezcenna ....

Autor: Lis1994  godzina: 20:29
Najlepiej wyciągać tylko brudy żeby sobie ponarzekać i tyle waszego. Nic więcej nie potraficie. Lepiej zamiast płakać na łowieckim to zadzwoń do kolegi i sobie wyjaśnicie sprawę. Takim tematem robicie tylko głupią dyskusje, która nic nie zmieni, chyba że opinie o nas, która i tak jest już słaba. A może o to chodzi...Darz bór

Autor: Nun  godzina: 20:32
lis 100% racji :) gadanie dla blasku kamer , znany i omawiany wielokrotnie temat. DB

Autor: karlik  godzina: 20:47
Oczywiście, że temat założony by prowokować i narzekać o byle bździnę. Zaraz odezwie się kolejny "poszkodowany", że np łowczy wypisał mu tylko 1dzika itp. Byle się kręciło a licznik wyświetleń grzał się do czerwoności.

Autor: chris666  godzina: 21:34
Cieszę się Koledzy że w większości macie dobre podejście, u mnie w Kole Byków nie ma. A mi chodzi o bezpieczeństwo w sytuacji gdy ktoś kogoś podsiada bo on o mnie wie a ja o nim nie. I nie chcę byc zastrzelony przez niego. Ja poluje średnio, nikomu nie żałuje ale jak w Kole trafia się jedna góra dwie świnie (chamski myśliwy) to przez niego nie będe rezygnował z Koła.

Autor: Weksel  godzina: 21:57
Po pierwszym poście nie wyniki że chodzi Ci o bezpieczeństwo. Ewidentnie widać że wylewasz żale bo ciężko Ci z kolegą z koła pogadać. " Dodam ja poluje raz w miesiącu a on co 3 dzień ale nie umiał się powstrzymać że mogę coś strzelić." Gdzie tutaj mowa o bezpieczeństwu? Masz coś do kolegi to z nim pogadaj. A Ty wpierw lecisz do ZK później na forum. Od du*** strony to wszystko. Zauważasz już skąd dziwna atmosfera w kole?

Autor: chris666  godzina: 22:02
ad Weksel Jak uważasz ze w jednym zdaniu można zamieścić wszystkie myśli to Gratulacje. Zastanów się Ważniejszy dzik czy bezpieczeństwo.

Autor: Weksel  godzina: 23:03
To proszę pokaż mi gdzie w Twoim zdaniu ewidentnie widać że chodzi Ci o bezpieczeństwo? Bo ja to widzę tak: Bo przyszedł Bo nie strzeliłem Bo on poluje cały czas a ja wogole. Bo podpier**** to do zarządu a nie miałem odwagi z nim pogadać a teraz szukam wsparcia ponieważ zarząd z tym nic nie zrobił. Ty się mnie pytasz czy ważniejszy dzik czy bezpieczeństwo? Wiadomo że to drugie... Ale czekaj... Bo ja tam widzę tekst... "Czekam Koledzy na przypadki dziwnych uchwał ZK i niekoleżeńskich zachowań w Kołach łowieckich!!!" I znowu nic nie widzę jak to się nie martwisz o bezpieczeństwo :) Czekaj, może tutaj... "Drugi przypadek w sąsiednim Kole pare lat temu wprowadzili --- --myśliwy ma prawo strzelić jednego dzika na 3 miesiące.  A dzików nie było wcale mało tylko niektórzy nie umieli polować albo nie polowali i zazdrościli." A nie też nie... szkoda... Ale , ale było coś wcześniej... "Mi nie chodzi o to kto poluje mniej czy więcej, tylko o przyzwoitość i przestrzeganie rozporządzenia mówiącego o zgodzie pierwszego gdy poluje sie w tym samym rewiże. Uważam, ze myśliwi którzy polują i strzelają dużo powinni być bardziej tolerancyjni i koleżeńscy wobec reszty i szanować czyjś czas." Hit roku to tekst : "Uważam, ze myśliwi którzy polują i strzelają dużo powinni być bardziej tolerancyjni i koleżeńscy wobec reszty i szanować czyjś czas." Tutaj to aż się wylewa od zwrócenie uwagi na bezpieczeństwo! Powiem Ci coś.... nikt Ci nie zabrania polować w kole! Polujesz raz na ruski rok to Twoja sprawa. Może jak przyjedziesz na jedną zbiorowe w sezonie do nikt nie powinien nic strzelać tylko Ty? Bo Tobie się należy bo mało polujesz? Ja, Mi, mnie , moje.... I nagle bach... potknoles się o czubek wlasnego nosa.... rozumiesz?