Czwartek
05.05.2011
nr 125 (2104 )
ISSN 1734-6827

Wiedza i edukacja



Temat: SZkody na łące  (NOWY TEMAT)

Autor: stary  godzina: 15:05
D>B> Mam pytanko : Po wyszacowaniu łąki i stwierdzeniu że trzeba wykonać podsiew lub rekultywację jaki jest maksymalny termin na wykonanie tego zabiegu przez rolnika?czy ma on wykonać to niezwłocznie po szacowaniu czy może zrobić to w póżniejszym terminie?

Autor: jurek123  godzina: 15:22
Rolnik może was kiwać jak zechce .Nie obowiązują go żadne terminy.Was obowiązuje by wyszacować w ciągu 7 dni szkodę jako ostateczną a rolnik po miesiącu zgłasza ja ponownie i udowodnijcie mu że pierwszej nie zrekultywował. U nas szkody wyszacowane 4 kwietnia do dziś nie zostały ruszone mimo że za uszkodzenia zapłaciliśmy. Rolnik przebąkuje że powstały nowe i trza oszacować od nowa. Pozdrawiam

Autor: stary  godzina: 15:32
To jak możemy się przed tym bronić jak zabezpieczać? nie ma narzuconych terminów agrotechnicznych bo np. może dochodzić do paradoksu, że będzie to równał broną w grudniu , bo ma w tedy czas a szacowanie miało miejsce w kwietniu!

Autor: szarnir  godzina: 16:29
Witam. Najważniejszym zabiegiem agrotechnicznym na łące czy trawniku wiosną jest WAŁOWANIE. 90% rolników nie wałuje po zimie łąk czyli nie wykonuje najważniejszego zabiegu. Krety poryły , dziki ruszyły a myśliwy zapłaci. Pozdrawiam. szarnir.

Autor: tadek818  godzina: 16:37
Dodrze Jurek prawisz, co zrobić nie mamy innego wyjścia.pozdrawiam

Autor: jurek123  godzina: 16:46
Właśnie otrzymałem od naszej "zaprzyjażnionej" rolniczki list polecony do wyszacowania szkód na łąkach .Obejrzałem dokładnie numery działek i w trzech przypadkach powtarzają się te same numery które szacowałem w dniu 4 kwietnia.Dodatkowe wymagania rolniczka sobie życzy uczestnictwa Izby Rolniczej.To niby ja mam obowiązek to zorganizować i powiadomić zainteresowaną o terminie szacowania oraz wyszacować w ciągu 7 dni bo jak nie to pismo do Starostwa Powiatowego już któreś tam z kolei w tym roku. I to wszystko żona naszego kolegi z koła Pozdrawiam

Autor: dolek23  godzina: 18:39
Darz bór! Ja tak szacuję łąki, że po szacowaniu rolnik dostaje kasę dopiero po wykonaniu zabiegu podsiewu itd, którego wykonanie muszę stwierdzić, iż takowe było. Pozdrawiam

Autor: szyper  godzina: 20:32
dolek23 Surowy jesteś dla rolnika. A jeśli rolnik nie dysponuję środkami finansowymi na rekultywację, to Ty mu pokazujesz gest Kozakiewicza. Bo może być taka sytuacja, że rolnik tylko za te środki z odszkodowania byłby w stanie dokonać rekultywacji. Nie przyszło Ci to na myśl. Pomijając fakt, że Prawo Łowieckie wyraźnie mówi w 6 punktach, kiedy odszkodowanie nie przysługuje. Ty dopisujesz pkt. 7-my. Czyli, jeśli rolnik nie dokona naprawy szkody przed wypłatą odszkodowania. A o rozporządzeniu o szacowaniu szkód, które obliguję dzierżawcę obwodu do wypłaty odszkodowania za szkody w terminie 30 dni od ostatecznego szacowania, nie wspomnę. Bo to jest dla Ciebie gniot prawny. Tyle, że nie musisz zbytnio przejmować się moją krytyką, bo w pomysłach jak nie zapłacić chłopu nie jesteś odosobniony. DB

Autor: gregorianin  godzina: 21:33
Witam kolegów. Wykonuję takie zadanie w kole (szacowanie). Istotnym dla mnie elementem w każdym przypadku jest wykonanie dokumentacji zdjęciowej uprawy i szkody. Trzymam ją sobie otem w kompie, a właściciel widząc że utrwalono uprawę na zdjęciach stara się w kulki nie lecieć. U mnie to działa. Nie było przypadku powtórnych wezwań, czy nie wykonania "napraw" szacowanych upraw. Pozdrawiam i Darz Bór.

Autor: trucizna  godzina: 22:29
ad.Jurek123 To ,że was tak kiwa tylko świadczy o was. Widzi , że może kiwać to kiwa .Powinnyście 10 razy zapłacić za to samo . Chyba , że was stać to inna sprawa . U mnie po oszacowaniu ma zaraz zrekultywować.To sprawdzamy i następuje wypłata za szkodę . ad.szyper Ty jak zwykle jesteś zawsze pokrzywdzony . Dla mnie to jest logiczne , że jak płacę chłopu za rekultywację to musi ją wykona i ,,G,, mnie obchodzi czy ma za co ją zrobić czy nie ma . Daję mu na to twoje 30 dni . Z resztą podobnie jak jego nie obchodzi to skąd ja mam wziąć pieniądze na szkodę. Powiedz mi w takim razie co się robi gdy za szkodę dostanie ,a nie wykona rekultywacji ? Mam mu liczyć to samo jak Jurek 20 razy ? Jak są głupsi od niego to niech mu pacą . DB

Autor: trucizna  godzina: 22:33
Robię to samo co kol.Gregorianin z tą różnicą , że kręcę film .

Autor: mokrzec  godzina: 23:23
Jeśli facet jest ugodowy to wiosenne szkody można mu zrobic na końcowe. Wtedy on dostaje kasę na rekultywację a my mamy go z głowy. Bronowanie wałowanie i sianie (oczywiście nie piszę o szkodach do wyorania). Jeśli trafi się cwaniaczek piszesz wstępny i czekasz do sianokosów. Przed koszeniem spisujesz ostateczny dajesz mu to co bys dał wcześniej i doliczasz procent utraconego plonu w postaci siana lub kiszonki. W przypadku łąk ubytek plonu jest zazwyczaj niewielki biorąc pod uwagę uskodzoną powierzchnię i cena też nie wygórowana. TERMIN ZBIORU sianokosów również jest odgórnie ustalony tak jak innych płodów rolnych. Facet ma 14dni od dnia szacowania na koszenie Wpiszcie deklarowany przez niego termin. Wy na zapłatę odszkodowania macie 30 dni. Macie rybkę na haczyku. Jeśli nie skosi w terminie koło nie ma obowiązku zapłacic za szkody. Jeśli nawet skosi i dostanie pieniądze to będzie miał wesoło bo w sianie czy kiszonce będzie pełno kęp. Jeśli nawet nie będzie miał kep w sianie to będzie miał trudniej zrekultywowac.Na drugi raz się zastanowi. Sary Poczytaj rozporządzenie DB