Piątek
09.09.2011
nr 252 (2231 )
ISSN 1734-6827

Wiedza i edukacja



Temat: Jeszcze o boreliozie

Autor: juazwiec97  godzina: 08:34
ad zetha. Podstawowe antybiotyki to w pierwszym etapie Encorton a w drugim Lendacin z NaCl-dożylnie. Jeśli wiesz coś konkretnego to napisz, nie otaczaj to tajemnicą. Czy uważasz moje leczenie za błędne i dlaczego? Pozdrawiam.

Autor: zetha  godzina: 12:30
Kolego nie mam uprawnień lekarskich i nie mam prawa Tobie czy komuś innemu polecać czy zakazywać jakiegoś leczenia.To żadna tajemnica co ja wiem,(jest ona ogólnie dostepna) ale moje osobiste co ja uważam, podobnie zresztą Twoje zdanie. O leczeniu poczytaj sobie na gazecie ( jak podałem wyżej ) , a wrzuć nazwy leków jakie Ci podano na jakąkolwiek stronę internetu tam zobaczysz - jakie było ich przeznaczenie i czym Cie leczono.Lub porozmawiaj z kimś o lekach z branży . Pozdrawiam.

Autor: MARS  godzina: 12:43
Encorton to nie antybiotyk tylko sterydowy lek p/zapalny

Autor: juazwiec97  godzina: 13:02
MARS-racja. Przypisano mi go w pierwszym okresie, zaczerwienienia i wykrzywienia twarzy, kiedy jeszcze nie wiedziano o boreliozie. DB.

Autor: lelek_nowy  godzina: 13:37
zetha, problem w tym, że nie ma zidentyfikowanych przeciwciał borelizy i nawet nie ma zidentyfikowanych bakterii tej choroby. Diagnozuje się poprzez wzajemną relację liczby przeciwciał IgG i IgM we krwi, których liczba o określonych przedzialach czasu badań krwi wskazuje, że organizm jest lub był zakażony. Jeżeli liczba tych przeciwciał nie jest powiązana z innymi chorobami, które dają łatwe do rozpoznania objawy, a pokaże się po ukąszeniu kleszcza i ewentualnie objawach sugerujących boreliozę, przyjmuje się, że to właśnie ta choroba. Ponieważ antybiotyki zwalczają wiele chorób, które dają zmiany w liczbie przeciwciał IgG i IgM, to nie ma większego znaczenia jak nazwiemy chorobę, którą te antybiotyki leczą. Stąd wiele niejasności i braku wiedzy o boreliozie, bo nikt nie widział jej bakterii, ani jej przeciwciał. A stąd nie ma szczepionki na boreliozę (bo jak zrobić szczepionke z bakterii, której nikt nie widział), a powtórne zarażenie jest możliwe. Popytaj leśników, ile razy się leczyli i ile razy chorowali, a borelioza to ich choroba zawodowa.

Autor: MARS  godzina: 13:45
Coś lelku chyba pokręciłeś - zdjęcia bakterii której nikt nie widział ;) PS. Dla psów na przykład już szczepionki są (www2.biofaktor.pl/?go=produkt&id=208)

Autor: hurra_qwer  godzina: 14:00
Kol. MARS, zauważ, że to nie są antygeny Borrelia burgdorferi. A ten właśnie krętek wywołuje chorobę z Lyme. Leczenie zawsze antybiotykiem, długo jak w każdym krętku (:-D). Wszystkie inne leki tylko działają objawowo. I tak około 10 procent pacjentów ma przetrwałe objawy, mimo eradykacji. Najlepiej kontaktować się z oddziałami zakaźnymi leczącymi leśników lub ich lekarzami zakładowymi. DB

Autor: lelek_nowy  godzina: 14:02
MARS, masz rację zobaczono ją w 1982, ale rzuć jeszcze obrazy przeciwciał i wyjaśnij, dlaczego nie udało się jeszcze zrobić szczepionki dla ludzi. Przy okazji po co szczepionka dla psów, jak podobno borelioza nie jest dla nich szkodliwa?

Autor: MARS  godzina: 14:59
lelek, borelioza dla psów także jest szkodliwa, tylko często jest leczona niejako przy okazji. Gorączkujący pies zwykle na dzień dobry dostaje antybiotyk, więc często zakażenia boreliozą są zaleczane mimo ich nierozpoznania. Czasem powoduje niewydolność nerek i zmiany stawowe, ale z rzadka się dochodzi co jest pierwotną przyczyną tych chorób, przeważnie leczy się objawowo. Co do przeciwciał i braku szczepionki dla ludzi to już temat dla mnie za trudny, trzeba popytać jakiegoś ludzkiego immunologa :)

Autor: zetha  godzina: 15:27
ad. lelek kolego mamy inna wiedzę o bakterii - zapewniam Cie ze jest są fotografie np z centrum Warszawy ( placu nie pamietam ). Mamy inna wiedzę o chorobie,leczeniu,lekach, o tym że borelioza jako taka samoistnie wystepuje bardzo rzadko częsciej w koinfekcji z okołoboreliozowymi ( jak opisywana wyżej grypa = nie zawsze ale najczęściej + goraczka, katar itp ). Na zjeździe organizowanym przez Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę w Wrocławiu w 2008 lub 2009 r mimo rozesłanych zaproszeń nie było ani jednego lekarza z dolnoslaskiego mimo 3 szpitali specjalizujących sie w leczeniu Boreliozy.Byli lekarze z znani z forum w/w gazety. Był przedstawiciel najlepszego w Polsce laboratorium przedstawił ochy i achy a w dyskusji po kilku konkretnych pytaniach jednego z lekarzy i chorych - przeprosił że nie był przygotowany na tak merytoryczna dyskusję i opuścił zjazd. Pisałem wczesniej na tym forum lekarze leczyli mnie tak że byłem rosliną,miałem zaniki pamięci, zero koncentracji przewracałem sie. Pani ordynator jednego z 3 w/w szpitali po tygodniowym podaniu antybiotyku stwierdziła jest Pan wyleczony.Konsultacja za pół roku. Pani doktor miała moje wyniki 100 - słownie sto razy przkroczony wskażnik IGM IGG i plusowe potwierdzenie Western Blootem. Gdybym nie leczył się sam nie byłoby mnie dzisiaj tutaj. Nie straszę Was koledzy nie jestem uprawniony do leczenia namawiam do wiedzy z internetu tu jest wszystko, ja dzięki tej wiedzy żyję,poluję, z kłopotami ( pamięć ) ale jestem na tym forum. I ostatnie zdanie borelioza w ogromnej większosci przypadków jest chorobą złozona z wielu okołoboreliozowch, i co najmniej w trzech dotychczas znanych formach - więc powiedz jak tzn. na co robić szczepionkę. Pozostaje nam jako narazonym na klaszcze czytać szukać wiedzy, przykro mi ale lekarze w wiekszosci tej wiedzy nie maja a nie ma gotowej i jednoznacznej odpowiedzi na temat borelioza.Pozostają nam tacy jak hurra qwer mnie pomagał dopiero lekarz mysliwy.

Autor: juazwiec97  godzina: 19:07
Z wielkim zainteresowaniem czytam Kolegów posty, a szczególnie Kolegi zetha i jestem zdziwiony Waszą wiedzą. Niezależnie od tego jak potoczy się w tym temacie dyskusja, już teraz dziękuję za udział w niej. Mam jeszcze inną watpliwość w tym temacie. Chodzę dużo po lesie i miałem nieszczęście parę razy zobaczyć kozy zdychające dosłownie w ostatniej chwili, zaatakowane tak przez kleszcze,że szyje były dosłownie czarne. W Polsce wydaje się spore pieniądze na szczepionki przeciw wściekliźnie i w zasadzie chroni się tylko lisy,bo śmiertelnych przypadków u ludzi prawie że się nie odnotowuje. Myślę,że te pieniądze były by lepiej spożytkowane, gdyby były przeznaczane na walkę z kleszczami. Borelioza jest już bardzo rozpowszechniona. Na opryski przeciw komarom także przeznacza się sporo pieniędzy, a w temacie kleszczy nic się nie dzieje. Co koledzy o tym sądzą? Czy nie powinno się w tej sprawie interweniowac i kto to ewentualnie najskuteczniej mógłby zrobić?. DB