Poniedziałek
19.09.2011
nr 262 (2241 )
ISSN 1734-6827

Wiedza i edukacja



Temat: Regulamin polowań

Autor: Krzych  godzina: 19:22
@ Artur123 No i jedziesz z tym swoim odstrzałem wypisać się na nowy obwód, a tam kolega odnotował właśnie, że strzelił na tym nowym obwodzie, w którym masz poszukiwać postrzałka, ostatniego dzika, czyli według Twojego poglądu tenże postrzelony dzik ma sobie spokojnie i zgodnie z rozumieniem prawa przez Ciebie spokojnie zgnić. Pozdrawiam Krzych PS A niby co mają uprawnienia strażnika do upoważnienia go przez ZK do przyjmowania zawiadomień o poszukiwaniu postrzałka. ZK może w drodze umowy upoważnić do tego nawet sołtysa albo plebana. K

Autor: Artur123  godzina: 20:24
Krzych I taka z Tobą gadka – ja o jednym, a Ty o drugim; ja o zapisach prawa i próbie ich interpretacji, a Ty o przykładach mających świadczyć o tym, że prawo jest be. Wymyślasz przy tym takie, które pasują bardziej do kółek zainteresowań dla przedszkolaków, a nie dla kół łowieckich, a w dodatku prowadzonych przez doświadczonych myśliwych. Jeżeli członkowie koła w ramach obrad walnego zgromadzenie nie posiadają na tyle wyobraźni i wiedzy, aby opracować skuteczne zabezpieczenia przed wszelkim przekroczeniem planu, to nie pozostaje nic innego, niż wydawanie na przyjęty okres tylko tylu upoważnień, ile zostało zwierzyny do zrealizowania planu w danej pozycji. Tak więc Twój kontrprzykład jest chybiony i nie nadaje się do dalszych rozważań. Krzych, nie załamuj mnie – dla kogo, jak dla kogo, ale gorąco wierzę w to, że akurat dla Ciebie nie stanowi już problemu zrozumienie zapisu § 5 pkt 2 - „... w obwodzie łowieckim, w którym myśliwy nie ma upoważnienia do wykonywania polowania ...”. Co Ty z tym obowiązkiem zgłaszania? „... czy tak, czy tak zawsze w takim przypadku musisz powiadomić dzierżawcę, nawet jeśli tym dzierżawcą jest Twoje Koło”. Chyba mylisz się, co? Albo tu: „A niby co mają uprawnienia strażnika do upoważnienia go przez ZK do przyjmowania zawiadomień o poszukiwaniu postrzałka. ZK może w drodze umowy upoważnić do tego nawet sołtysa albo plebana”. Zgoda, że ZK może upoważnić do przyjmowania zawiadomień o poszukiwaniach postrzałka, kogo tylko chce, ale w obwodzie, na który mam upoważnienie, nie mam żadnego obowiązku, aby zawiadamiać o tym kogokolwiek – łącznie ze strażnikiem, którego ktoś do czegoś upoważnił, ale nie rodzi to skutków dla mnie (mi to po prostu lotto). To moja sprawa, mojego psa i postrzałka. Pamiętać muszę jedynie o tym, aby wpisy w książce (i w upoważnieniu) odpowiadały stanowi faktycznemu. Będziesz dalej się upierał przy swoim, tak jak w przeszłości, gdy się myliłeś? Czy jednak, nauczony doświadczeniem, przejrzysz na oczy wcześniej?

Autor: Krzych  godzina: 20:37
@ Artur 123 Zaczynasz wpadać we własne sidła. I znowu - czy ja napisałem, że doszło do jakiegoś przekroczenia planu? Że koło nie potrafi sobie poradzić z zabezpieczeniem przed przekroczeniem planu. Zdecydowanie nie. Zadziałał mechanizm ochronny i poszukujący postrzałka nie może polować w obwodzie do którego poszedł tenże. To ma odpuścić? Według Ciebie chyba tak. Pozdrawiam mistrza cytatów Krzych

Autor: Artur123  godzina: 20:45
Sądzisz, że w taki sposób jesteś w stanie odwrócić uwagę czytelników od Twojej błędnej interpretacji? Spodziewałem się po Tobie trochę więcej. Zawiodłeś mnie.

Autor: Krzych  godzina: 21:02
@ Artur 123 Czy Ty kiedyś przyznałeś się do błędu? Jeśli tak, daj namiar na wpis. A resztę niech ocenią inni Forumowicze. Pozdrawiam Krzych Bez odbioru

Autor: Artur123  godzina: 21:21
Daj namiar na mój błąd (w dyskusji z Tobą lub z kimś innym), najlepiej spektakularny, a z największą przyjemnością przyznam się do niego. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że uciekasz od dyskusji na temat, jak wyżej - nie odpowiedziałeś na kilka zasadniczych pytań. Powtórzyć je jasno i wyraźnie?