Czwartek
15.03.2012
nr 075 (2419 )
ISSN 1734-6827

Wiedza i edukacja



Temat: kwlifikaty a szacowanie  (NOWY TEMAT)

Autor: marcino  godzina: 21:21
Witam Zwracam uwagę kolegów szacujących na głośne ostatnio formularze zgłoszeniowe wysyłane " losowo" do rolników mających ponad 10 ha gruntów - rolnicy są oburzeni bo tzw: "Policja Nasienna" ma prawo wejść do gospodarstwa i przeszukać w kierunku posiadania nasion. Zgodnie z prawem nie wolno wysiewać byle czego. Materiał siewny musi być kwalifikowany, chyba że rolnik korzysta z "odstępstwa rolnego" czyli "samozaopatrzenia siewnego" (własny materiał siewny) ale wtedy i tak musi w terminie 30 dni od zasiewu uiścić opłatę za wykorzystanie nasion ( 50% opłaty licencyjnej). Wykaz odmian chronionych można uzyskać od Agencji Nasiennej. Jak to się ma do szacowania ? Ostatnio rolnik na pytanie jaką odmianę na wysianą- stwierdził, że nie wie- dopiero kiedy zaproponowałem że wpiszemy do protokołu, że Pan X nie wie jaki rzepak ma wysiany szybko sobie przypomniał. A przecież to z jaką odmianą mamy do czynienia dla nas szczujących jest istotne i to nie tylko dla określenia plonu, ale także np. w przypadku rzepaku może pojawić się oświadczenie rolnika, że właśnie uprawia tą najbardziej mrozoodporną odmianę. Inną kwestia jest, co jeśli używa materiału siewnego niezgodne z prawem, np nieznanego pochodzenia - pomijając jego odpowiedzialność ( ponoć kary są dotkliwe) to praktycznie problematyczna jest wydajność takiej uprawy, jej odporność na choroby, przemarzanie itp, itd - akurat w przypadku rzepaku opłaty za wykorzystanie materiału siewnego w ramach odstępstwa podobno sięgają 5 zł za kilogram. Co więcej, w rozsyłanych do rolników formularzach są pytania, na które rolnicy nie chcą odpowiadać zasłaniając się ustawą o ochronie danych osobowych ( która akurat tu nie ma zastosowania) pytania dotyczą również numerów działek, ich powierzchni etc.. - skąd my to znamy :) Może ktoś z kolegów lepiej zorientowanych rozwinie temat. Sam znam go dość pobieżnie.

Autor: ala  godzina: 21:48
To chyba jakieś naciąganie. Kto wysyła takie ankiety? W razie wypełnienia, to gdzie je odesłać? Do badania materiału siewnego zobowiązana jest jednostka certyfikująca, o ile rolnik jest w programie podlegającym kontroli. DB Ala

Autor: marcino  godzina: 22:05
Nie naciąganie tylko Ustawa z dnia 26.06.2003r o ochronie prawnej odmian roślin (Dz. U. 2003 nr 137 poz. 1300). Dnia 21 września 2011 r. weszła w życie Ustawa z dnia 1 lipca 2011 r. o zmianie ustawy o ochronie prawnej odmian roślin (Dz.U. 2011 nr 186 poz. 1099) , która zmienia niektóre zapisy Ustawy z dnia 26.06.2003 r.- np.:. zwiększa liczbę gatunków dopuszczonych do siewu z własnego zbioru w ramach instytucji odstępstwa rolnego

Autor: ala  godzina: 22:17
Każdą Ustawę i paragrafy można dołączyć do ankiety aby wiarygodnie wyglądała. Kto wysyła te formularze?

Autor: szyper  godzina: 22:37
Ala To nie jest naciąganie. Hodowcy odmian roślin uprawnych skrzyknęli się i założyli wspólnie firmę która ma ściągać opłaty za wykorzystanie ich materiału siewnego. Nosi ona nazwę Agencja naienna sp. z o.o.. (www.agencjanasienna.pl/agnas_o_firmie.htm). Od kilku lat otrzymuję od nich skomplikowane tabele do wypełnienia. I najbardziej wkurza mnie, iż zgodnie z ustawą nasienną, muszę je wypełniać, mimo iż sieję tylko kwalifikowany materiał siewny, przy zakupie którego uiściłem opłatę hodowlaną. Sama idea pobierania opłat za materiał siewny jest słuszna, bo nasz kraj jest w ogonie Europy, bo zaledwie ca kilka % materiału siewnego, to materiał za który uiszczono opłatę dla hodowcy. Inne kraje Unii to poziom 70 - 80 %. Skutek jest taki, że nasze rodzime hodowlę klepią biedę, a te zachodnie kwitną, zwiększając ekspansję w ofercie ich odmian dla naszych rolników. Czym to może skutkować, to pokazała tegoroczna zima, kiedy skala wypadnięć np. odmian pszenicy importowanej i wyhodowanej w innym, cieplejszym klimacie, wydaje się być rekordowa. DB

Autor: marcino  godzina: 23:10
idąc dalej - jak traktować rolnika ( notabene naciągacza - mamy z nim problemy rokrocznie) który nie wie co ma wysiane - prawdopodobnie sieje cokolwiek - zresztą gość rolnictwem zajmuje się z doskoku - ale jeśli chodzi o odszkodowania - jest w czołówce tzw " krzykaczy" czyli wszytko się należy, niczego robić nie muszę ( ochrona pól), na szacowanie najlepiej z widłami:), część działek przeznaczona pod zabudowę - część ziemi nie jego - wątpliwe dzierżawy "na gębę" - oczywiście niczego nie musi udowadniać, wystarczy oświadczenie itd, itp. Szkodę owszem ma - ale sam jest daleko nie w porządku - czy fakt wysiewu rzepaku niewiadomego pochodzenia, ewentualnie nieodprowadzenie stosownej opłaty może być swego rodzaju HAKIEM ? No powiedzmy argumentem w negocjacjach:) ?

Autor: ala  godzina: 23:28
Potraktować go jak producenta a nie jako hodowcę materiału siewnego. Szkodę liczyć wg terenowych cen skupu.

Autor: szyper  godzina: 23:32
Ala ??????? .... ?

Autor: LDormus  godzina: 23:59
marcino Skontaktuj się z kimś z ODR w Twojej gminie .Dostaniesz informacje z pierwszej ręki i będziesz wiedział jak rozmawiać z ``poszkodowanym`` DB