Wtorek
09.04.2013
nr 099 (2809 )
ISSN 1734-6827

Wiedza i edukacja



Temat: Przestrzelanie -dryling

Autor: pori  godzina: 11:03
sowland cytujesz coś czy to twój komentarz? Zauważ że to jest już prehistoria. Od bardzo wielu lat nie ma czegoś takiego jak "Rozporządzenia Ministra Środowiska Zasobów Naturalnych i Leśnictwa". Więc jak się można dziś odnosić prawnie do czegoś czego już nie ma? DB

Autor: Rafał J.  godzina: 12:10
ad mokrzec Czytałeś TO (www.lowiecpolski.pl/lowiecpolski.php?aID=3998)? Jak nietrudno zauważyć, jest to pouczający artykuł nie z Braci Łowieckiej, nie z Magazynu Sezon, czy z Łowieckiego. To pouczenie wypływające z organu prasowego PZŁ. Masz to w nosie? Wola "większości" w Twoim kole bardziej się dla Ciebie liczy? Ponadto, jeśli chodzi o duurne uchwały WZ, najczęściej autorami projektów są sami członkowie zarządu koła, a jeszcze dokładniej – bardzo często jeden z nich, któremu coś tam się wydaje. Jeżeli byłoby inaczej, to dlaczego taki jeden z drugim zarząd nie wystąpiłby z inicjatywą uchwałodawczą (a zdecydowanie ma ku temu warunki) w celu zmiany uchwały niezgodnej z prawem? A nawet gdy tylko jeden taki mokrzec zauważa bzduurność uchwały – dlaczego nie zwróci uwagi zarządowi koła i walnemu zgromadzeniu, że coś tu nie gra? Albo nie wystąpi do zarządu okręgowego o uchylenie jej w trybie nadzoru? Mokrzec, do tego potrzeba jaj, których Tobie brakuje. Idę o zakład, że jesteś tak samo mierny, jak Twój poprzednik. Zauważam, że w Twojej ostatniej wypowiedzi jakoś dziwnie argumentów zaczęło Ci brakować, bo zacząłeś najpierw nadawać coś o żółtych kartkach, a potem, to już w ogóle jakoś poplątanie nadawałeś. Jak rozumieć np. ten fragment Twojej wypowiedzi, co przez niego chcesz powiedzieć: „Jest na tym forum kilku ludzi z którymi pozna poruszyć różne problemy i można na nich liczyć jednak od tego jest poczta prywatna. Zwróciłem się do dwóch autorytetów tego forum o pomoc z interpretacji statutu i zaskoczyli mnie negatywnie choć sprawa nie była szczególnie skomplikowana”. Tak jakby jedno zdanie zaprzeczało drugiemu. A ponadto nie widzę związku ze mną ani w pierwszym, ani w drugim z tych zdań. Czyżbyś wczoraj był w nienajlepszej formie? Potem na koniec, ni z gruszki, ni z pietruszki, rzucasz jeszcze pytanie, które już kompletnie nie pasuje mi do poważnej dyskusji na Łowieckim. Tym bardziej, że bez Twojej reakcji zostaje moje m. in. do Ciebie to: Zapytajmy jurka123 (chociaż on akurat jest prezesem), mokrzca i innych „zajmujących się” w kołach planami łowieckimi, jak to u nich i u ich kolegów jest. Czy aby na pewno na zarządzie jest u nich szeroka dyskusja nad planem, spieranie się, a potem podejmowanie wspólnej decyzji mocą uchwały? Przy okazji może zaapelują do innych łowczych, aby wypisywali odstrzały zgodnie z prawem, tzn. bez używania określeń, niezgodnych z terminologią RPŁ. Darz Bór

Autor: mokrzec  godzina: 14:22
Rafale Dla mnie jaj nie ma człowiek, który boi się podpisać własnym nazwiskiem. Chętnie bym się założył ale z wirtualna postacią to nie możliwe. Zbliża się walne i może faktycznie to zlikwidować. Po co w sumie denerwować się na darmo. Niektóre sprawy trzeba przyjmować na miękko bez podniety. W poruszonym cytacie chodzi mi o to, że są ludzie których można poprosić o pomoc a nie tylko wdawać się w bezsensowną dyskusję. Jestem głęboko przekonany, że do takich nie należysz. Sprytnie wymigujesz się od odpowiedzi ale nie musisz jej udzielać. Nie ma dyskusji nad sporządzaniem planów. Statut określa kompetencje każdego z członków ZK. Co do terminologii to używam poprawnej. Nadal twierdzę, że obecna terminologia odnośnie dzików to źle skonstruowane prawo nie dające się przestrzegać w praktyce. Dalsze przeciąganie dyskusji w dodatku nie na temat uważam za bezsensowne DB