|
|
Wtorek
09.04.2013nr 099 (2809 ) ISSN 1734-6827 Wiedza i edukacja Temat: Odstrzały (NOWY TEMAT) Autor: Artur123 godzina: 13:48 Klik (www.lowiecki.pl/pytania/pyt.php?p=1927&strona=1) Pytanie: WZ uchwaliło, że myśliwy który odstrzelił samca zwierzyny płowej ma obowiązek odstrzelenia samicy. Gdy nie odstrzeli płaci równowartość tuszy na skupie. Czy jest to zgodne ze statutem? Odpowiedź: Tak sformułowana uchwała jest absolutnie niezgodna ze statutem i ustawą łowiecką. Zapłacenie za tuszę nie strzelonej zwierzyny ma charakter kary, a WZ nie ma kompetencji do uchwalania kar, a dodatkowo, ustawa wskazuje z czego finansuje się koło łowieckie i nie ma tam kar. Ten sam skutek odniesie uchwała, która od następnego roku wstrzymuje odstrzał byków na cały sezon, lub np. do końca roku kalendarzowego tym członkom koła, którzy w poprzednim sezonie (lub np. w dwóch poprzednich) nie odstrzelili łani. Taka uchwała jest zgodna ze statutem i ustawą łowiecką i mobilizuje do odstrzału łań lepiej jak kary finansowe. Oj, Panie Odpowiadający, Panie Odpowiadający ... Nie wypada, zwłaszcza Panu, szerzyć takich poglądów. Oczywiście pełna zgoda, co do pierwszego akapitu, ale w drugim, to już się Pan zupełnie pogubiłeś. „Uchwała, która od następnego roku wstrzymuje odstrzał byków na cały sezon, lub np. do końca roku kalendarzowego tym członkom koła, którzy w poprzednim sezonie (lub np. w dwóch poprzednich) nie odstrzelili łani”, jest niezgodna z § 36 ust. 2 w połączeniu z § 40 pkt 5 Statutu PZŁ i jako taka podlega uchyleniu w trybie nadzoru przez zarząd okręgowy. Mówiąc inaczej, "prawo", z którego nie korzystanie mogłoby skutkować zastosowaniem de facto środka represyjnego, nie byłoby prawem, tylko obowiązkiem. Póki co, zgodnie z § 40 pkt 5 Statutu PZŁ, członek koła ma prawo, a nie obowiązek, polować. A jeżeli tak, to podobne prawa wszystkich członków koła muszą być równe (podobnie jak i odpowiednie obowiązki), a ograniczenie ich (czy nałożenie nowych obowiązków) może wynikać jedynie z postanowień Statutu. Takie postanowienie, odnośnie ograniczenia prawa do wykonywania polowania, można zauważyć przykładowo w § 152 ust. 1 pkt 3 i 4 oraz w § 154 ust.1 pkt 3 i 4 Statutu PZŁ, ale to zupełnie inna bajka i wymaga zastosowania odpowiednich statutowych procedur. Postanowienia Statutu, w zakresie możliwości ograniczenia prawa do wykonywania polowania, w formie, w której Pan proponujesz, nie zauważam. Autor: michalloo godzina: 14:57 Tak przy okazji zastanawiam się, czy czasami taka uchwała jak w temacie nie podlega pod KK: Art. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 Autor: Piotr Gawlicki godzina: 15:39 Nie jest ani prawdziwy, ani logiczny wywód podsumowujący opisaną propozycję, że: ...""prawo", z którego nie korzystanie mogłoby skutkować zastosowaniem de facto środka represyjnego, nie byłoby prawem, tylko obowiązkiem. Połączenie dwóch praw, prawa do polowania na łanie i prawa do polowania na byka, nie jest w żadnym z aspektów obowiązkiem. Nie ma w tym nałożenia jakiegokolwiek obowiązku i poruszamy się tylko w obszarze praw członka. Ponieważ byków w planie nie starcza dla każdego, to i tak nie każdy będzie miał możliwość strzelenia byka. A jeżeli koło systematycznie nie wykonuje odstrzału łań i płaci za to nadleśnictwu, to obowiązkiem zarządu odpowiedzialnego za prowadzenie gospodarki łowieckiej w obwodach jest takie jej zorganizowanie, żeby wykonany był plan i łań i byków. Ponieważ zgadzamy się, że polowanie nie może być obowiązkiem, bo jest prawem, to byka strzelą ci, którzy skorzystali z prawa do strzelenia łani, ale obowiązku takiego oczywiście nie mają, nie mówiąc już o jakiejkolwiek represji wobec członków koła którzy rezygnują ze swojego prawa do strzelenia i łani i byka. Nie ma obowiązku stosowania się do takiej propozycji. Jak Koledzy wymyślicie lepsze rozwiązanie, w którym koło zlikwiduje problem nie wykonywania planu łań i sprawiedliwego rozdziału między członków odstrzału byków, których plan często wykonany jest już na początku września, a polowanie na łanie nikogo już nie interesuje, to zapraszam to jego prezentacji. Każde rozwiązanie, które zlikwiduje problem nie wykonywania odstrzału łań, szczególnie jeżeli pozwoli ono wydać wszystkim członkom koła odstrzały na łanie i byki, a sezon zakończy się pełnym wykonaniem planu, będzie z radością przyjęte przez każdy zarząd, który z takim problemem się zmierza. Polowanie jest prawem członków koła, a wykonanie planu jest ich obowiązkiem. Czyli realizacja prawa do polowania pojedynczego członka koła ma jednak pewien aspekt obowiązku realizacji planu koła i zadaniem zarządu jest zminimalizowanie skutków tego obowiązku bez naruszania prawa do polowania. Moja propozycja właśnie tak działa. Autor: Artur123 godzina: 18:36 Powtarzam więc, że "prawo", z którego nie korzystanie mogłoby skutkować zastosowaniem de facto środka represyjnego, nie byłoby prawem, tylko obowiązkiem. Piotrze Gawlicki, uzależnianie otrzymania prawa do polowania na byka od skorzystania z prawa do upolowania łani (a oba te prawa wynikają m. in. z § 36 ust. 2 w połączeniu z § 40 pkt 5 Statutu PZŁ), jest niczym innym, jak czynieniem z tego drugiego obowiązku (ze ściśle określoną sankcją) lub przynajmniej próbą zaliczenia tego prawa do grupy wzruszalnych (warunkowych) w sytuacji, kiedy Statut tego nie przewiduje. To po pierwsze, a po drugie uwag kilka na temat zdania, które zbyt często powtarzane jest na „łamach” tak poważnego Dziennika, jakim jest Łowiecki ”Ponieważ byków w planie nie starcza dla każdego, to i tak nie każdy będzie miał możliwość strzelenia byka”. Litości, Piotrze, ale tylko nie w Twoich ustach takie stwierdzenie, bo całkowicie stracę wiarę w możliwość naprawy polskiego łowiectwa (a bez Ciebie ani rusz). Zacytowane zdanie w fałszywym świetle przedstawia przede wszystkim obraz problemu, kiedy byków w planie jest (czasem znacznie) mniej, niż chętnych do ich strzelania. Tak naprawdę, to żaden problem i z wielką łatwością można go rozwiązać (i Ty dobrze o tym wiesz), ku zadowoleniu wszystkich (no, może poza wyjątkiem tych, którzy mają głębokie przeświadczenie, że im się odstrzał na byka przez cały sezon należy i to bez względu na wszystko). Oczywiście, jeżeli jest taka wola, bo często niestety jej nie ma. Pokreślę raz jeszcze – „sprawiedliwy rozdział między członków odstrzału byków, których plan często wykonany jest już na początku września”, to rzecz banalna, a wystarczy tylko chcieć. Czas najwyższy przyjąć więc do wiadomości, a naszą rolą jest mówić o tym głośno i często, że ”odstrzał” sam w sobie na tę, czy na inną zwierzynę, w żadnym przypadku nie może być traktowany jako narzędzie dyscyplinujące czy wyróżniające. Do tego pierwszego celu służą m. in. kary porządkowe (patrz § 152 Statutu PZŁ), a to tego drugiego – odznaczenia łowieckie, uchwalane wyróżnienia i nagrody (broń boże kosztem praw innych), o których zatwierdzaniu wniosków mowa w § 53 pkt 13 Statutu. Co do „systematycznego nie wykonywania odstrzału łań i płacenia za to nadleśnictwu”, to bez sprzecznego ze Statutem łączenia tego z wyróżnianiem czy dyscyplinowaniem przy pomocy „odstrzałów”, można problem rozwiązać na piętnaście różnych sposobów. Począwszy od twardego stanowiska w czasie zatwierdzania rpł, poprzez m. in. zapraszanie myśliwych niestowarzyszonych lub z innych kół, do organizowania polowań komercyjnych włącznie. Na koniec już – jako, że jakby oddzielnie powiadasz ”Polowanie jest prawem członków koła, a wykonanie planu jest ich obowiązkiem” dodatkowo i ja podkreślę, iż nie podzielam takiego poglądu. „Wykonanie planu” jest obowiązkiem koła, a nie poszczególnych jego członków. To, jak niektórzy mawiają, czyni małą, ale istotną różnicę. Tak więc jednocześnie nie uważam, aby „realizacja prawa do polowania pojedynczego członka koła, mogłaby mieć jakikolwiek aspekt obowiązku realizacji planu koła”. Autor: michalloo godzina: 18:44 Kolego Piotrze A w czym problem, aby wydawać odstrzały dla gości? Można również zorganizować polowanie indywidualne dla myśliwych niestowarzyszonych, organów zrzeszenia lub chociażby leśników- ci będą mieli największą frajdę, a i może więcej materiału wpadnie na urządzenia łowieckie. Pomysłów jest wiele, jednak Kolega wytykając błędy obecnego modelu nie powinien utożsamiać się z metodami karykatur łowiectwa, którzy bez naginania prawa nie potrafią wykonywać swych funkcji. Autor: michalloo godzina: 18:48 Arturze-pisaliśmy prawie w tej samej chwili i widać mamy podobny pogląd w sytuacji i podobne pomysły :) A więc można! pozdrawiam Cię serdecznie! Autor: Mark - 2 godzina: 19:48 Dziwne to wszystko, u mnie jak wprowadziło WZ stosowną uchwałą premie za łanie 30 % a za byki tylko 00%. To plan w łaniach wykonywany jest "błyskawicznie" i problemu nie ma. A byki to nieraz do lutego są w planie. Nie trzeba nikogo zapraszać, organizować dodatkowych zbiorówek, itp. Tak samo nie ma problemu z lisami, jenotami - bo za każdego 10 PLN, jest wypłacane z kasy koła. O dzikach nawet nie wspominając. Ale pewnie to niezgodnie z "przepisami" i jak się ZO dopatrzy to nam to cofnie niechybnie i znowu zaczną się "schody" z planem. Aż strach się do tego przyznawać. DB. Autor: Artur123 godzina: 19:51 Michalloo, ja Ciebie również pozdrawiam serdecznie. Mam nadzieję, że w podobnej tonacji będziemy mogli już niedługo pozdrowić także Piotra Gawlickiego. No, może po udzieleniu mu odpowiedzi (gdy ewentualnie zapyta) na pytanie: W jaki sposób "sprawiedliwie rozdzielić między członków odstrzały na byki, których plan często wykonany jest już na początku września". Jakoś nie chce mi się wierzyć, aby do końca poważnie twierdził: ”Ponieważ byków w planie nie starcza dla każdego, to i tak nie każdy będzie miał możliwość strzelenia byka”. Autor: Artur123 godzina: 19:57 Marku-2, to, co nam przedstawiasz, jest jak najbardziej zgodne "z przepisami" i może wchodzić w zakres tych piętnastu mozliwości, o których wmiankowałem. Tych możliwości jest oczywiście znacznie więcej, a tym samym nie powinno być żadnego przyzwolenia na traktowanie odstrzałów, jako niestatutowego narzędzia dyscyplinującego lub wyróżniającego. Pozdrawiam serdecznie. Autor: jeager godzina: 20:51 Ja tak krótko. Jestem zdegustowany odpowiedzią udzieloną przez Admina. Myśliwy ma prawo do polowania a nie obowiązek. Taka bezprawna uchwała WZ kwalifikuje się do uchylenia przez ZO w ramach nadzoru. Po tej odpowiedzi zastanawiam się po której stronie stoi Nasz Admin? Z odstrzałem samic zwierzyny płowej i drapieżników nie ma problemu jak wprowadzi się takie rozwiązania uchwałą WZ o której wspominają tu Koledzy. To funkcjonuje w wielu już kołach w moim regionie. Jest pogoń za rekompensatą kosztów polowania. Autor: Piotr Gawlicki godzina: 21:38 Jak kiedyś Koledzy wybiorą Was do zarządu, to wtedy będziecie członkom tłumaczyli, że obowiązek wykonania planu, mający rygor płacenia pieniędzmi koła za jego nie wykonanie planu, nie jest obowiązkiem członków tego koła. Tylko ciekawe kogo. Do tego na pewno pomocne będą odznaczenia łowieckie lub uchwalane wyróżnienia i nagrody, którymi nie mogą być czasem odstrzały na byki. Notabene w moim kole są takie nagrody, bo tusze łani można kupić za 4 zł, a w styczniu nawet po 1 zł./kg, co jest ciągle niewystarczającą zachętą, bo polowanie na łanie w warunkach koła jest o wiele trudniejsze niż na byki, nie mówiąc już o dzikach i w średnim okresie polowania koniecznym na strzelenie łani uda się strzelić 3 - 5 dzików. Zresztą warunek odstrzału w poprzednich dwóch latach chociaż jednej łani dla otrzymania odstrzau byka dotknął w ub. roku tylko 3 członków koła i nie jest to jedyny i najważniejszy sposób aktywności w polowaniu na łanie, o innych pisałem już chyba na forum. A te 4 zł./kg, nie mówiąc o 1 zł./kg to i tak więcej niż premia 30%, która innemu kołu pomogła. Czekam na kolejne z piętnastu różnych sposobów rozwiązania problemu, bo dwa z trzech zaproponowane akceptuję. Jako jedyne koło w nadleśnictwie plan mamy taki, jaki chemy mieć, a nie taki jaki chce nadleśnictwo, a sztucznego zaniżania inwentaryzacji nie chcemy, bo przyjęty kompleksowy system działa. Drugi też kupuję i zapraszam chętnych na indywidualne polowanie na łanie, proszę tylko nie liczyć, że przyjeżdżając na weekend na pewno strzeli się łanię (nie gwarantuję też, że się ją zaobaczy), choć mamy w kole do strzelenia 24 łanie. Dlatego też polowanie komercyjne nie wchodzi w rachubę, a gdyby nawet, to nie ma na rynku europejskim popytu na polowanie tylko na łanie. Autor: Wana godzina: 21:50 O obowiązku wykonywania polowania (np. na lisy) było już wiele, ale jest chyba różnica pomiędzy obowiązkowym strzeleniem lisa lub obowiązkową obecnościa na kilku polowaniach zbiorowych pod rygorem kar lub wstrzymania odstrzałów, od świadomego powiązania w okresie kilkuletetnim prawa do odstrzału byka z wykonanym dobrowolnie i bez przymusu odstrzałem łani. Sadzę też, że gdyby tak zajrzeć wszystkich kół w Polsce, to w większości istnieją obowiązki, których nie przewiduje statut, a i tak ZO nie zajmują się uchwałami wprowadzającymi te obowiązki, dlatego wzbudzająca taki opór propozycja Admina, to pryszcz wobec tego, o czy można przeczytać czy to na forum, czy w pytaniach prawnych zdezorientowanych członków kół. Autor: Alej..... godzina: 22:08 Tego typu przymus, przede wszystkim, odbić się musi na selekcji osobniczej, której to łanie - póki co - podlegać nie przestają. I, przynajmniej z punktu widzenia etyki, jest niedopuszczalny. Abstrahując już od jego statutowej zgodności. Db. Autor: lelek_nowy godzina: 23:21 Alej...., he, he, he, przestań żartoweać, bo mi sie zajady zrobią. Po pierwsze selekcję osobniczą, to o kant sobie rozbij, bo niczego od 50 lat nie zwojowała, a po drugie opowiedź, jak Ty ją stosujesz wobec łań. |