Środa
11.12.2013
nr 345 (3055 )
ISSN 1734-6827

Wiedza i edukacja



Temat: "Zlecamy" = rozkazujemy?  (NOWY TEMAT)

Autor: Artur123  godzina: 20:18
„§ 41 Członek koła jest obowiązany: 3) sumiennie wykonywać zadania, które zostaną mu zlecone przez organy koła i Zrzeszenia;”. Jest to taki zapis Statutu PZŁ, który budzi niewątpliwie wiele kontrowersji. Do najbardziej skrajnych poglądów zaliczam te, w których słyszę, że na podstawie tego zapisu walne zgromadzenie władne jest podjąć uchwałę, nakładającą na ogół członków każdy obowiązek, byleby był związany ze statutową działalnością koła, a „sojusznika” takiej tezy upatrują w § 53 pkt 20 Statutu PZŁ: „§ 53 Do wyłącznej kompetencji walnego zgromadzenia należy: 20) uchwalanie i rozpatrywanie innych spraw przewidzianych w Statucie oraz zleconych przez właściwe organy Zrzeszenia”. Pogląd taki stoi moim zdaniem w sprzeczności z poglądem innych, którzy z kolei upatrują w § 41 pkt 3 przesłanie do usprawiedliwiania traktowania koła łowieckiego, a także całego tzw. Zrzeszenia, w kategoriach organizacji przynajmniej paramilitarnej, gdzie dyscyplina i hierarchiczne wręcz podporządkowanie „żołnierzy” swoim przełożonym, to norma, a wydawanie rozkazów, poleceń służbowych pojedynczym „żołnierzom” przez osoby funkcyjne, to wręcz chleb powszedni. Swoje zdanie na temat znaczenia § 41 pkt 3 wyraziłem już wcześniej (forum.lowiecki.pl/read.php?f=21&i=88120&t=88070&v=t), ale niekoniecznie musi ono pokrywać się ze zdaniem innych. Chętnie więc zapoznam się opiniami szanownych Forowiczów. Stawiam wręcz pytanie: Koło łowieckie, to „zrzeszenie osób fizycznych, mających uprawnienia do wykonywania polowania i będących jednocześnie członkami Zrzeszenia”, czy może jednak coś innego? Czym zatem jest, że "zlecamy" = rozkazujemy?

Autor: Led  godzina: 20:35
Kto - zleca, a kto rozkazuje? Rozumiałbym to, gdy zleca WZCzK dla zarządu organizację np. czegoś w kole /dla koła/ lub wspólnie z członkami koła. Rozkazywania nie toleruję w PZŁ, bo nawet w wojsku istnieje od tego odwołanie, gdy rozkaz wydany nawet na piśmie jest durnowaty lub sprzeczny z prawem. Co może byc też rozkazem do przestępstwa, a wydający go jest wtedy przestępcą. Wydaje się, że pytanie z tym rozkazywaniem to lekka przesada, ale niech tam... DB

Autor: Jurekel  godzina: 20:52
:)

Autor: OIOM  godzina: 21:22
Wpierw deklaracja z pogranicza uczuć .. Artuś – można cie lubić za stawianie sprawy ''prosto w oczy .'' Co za tym – ano za tym - statut co wielokrotnie tu artykułowałem do kosza . Fundamentalne zmiany w ''prawie łowieckim '' legislacyjne dostosowane do gospodarki wolnorynkowej . Obecny statut podążając za twoim zmilitaryzowanym tokiem rozumowym jako żywo przypomina dwa regulaminy 1. Służby garnizonowej i wartowniczej . 2. Regulamin dyscyplinarny . A najodpowiedniejszym określeniem będzie - forma nakazowo rozdzielcza funkcjonuje obecnie w pudle. Cytat; że na podstawie tego zapisu walne zgromadzenie władne jest podjąć uchwałę, nakładającą na ogół członków każdy obowiązek, byleby był związany ze statutową działalnością koła, a „sojusznika” takiej tezy upatrują w § 53 pkt 20 Statutu PZŁ:  …. i tu się mylisz BO sojusznikiem takiej tezy jest też OIOM . UZASADNIAM ; Nie zaprzeczysz że jest władne podjąć uchwałę, nakładającą na ogół członków każdy obowiązek, byleby był związany ze statutową działalnością koła . Na tym polega całe nieszczęście....... gdyż bazuje się tu na braku świadomości prawnej generalnie obywateli w R.P. Uważam że dokonujesz tu tradycyjne nadużycia bo niczym się uchwala-cze w kole nie różnią od ogółu społeczeństwa czym nie stanowimy podstawy do populistycznych określeń tu używanych – patologia. Już raz to ci bardzo obszernie opisywałem ; był czas że z obowiązku zapoznawałem się z dziesiątkami takich wbrew statutowych uchwał – gdy nie znasz mechanizmów co powodowało takich uch-walczy do uchwalania natychmiast do kasacji . Zadawano mi wtedy pytanie to jak mamy to realizować bez takiej a nie innej uchwały gdzie padały argumenty bardzo trudne do odrzucenia że postępowanie takie jest słuszne . To i ja poproszę o odpowiedz czy zawsze należy w takich sytuacja postępować ściśle z zapisami statutu . Bo i ja miałem i mam wątpliwości nad sensem obecnych zapisów których nieskończenie wiele przykładów tu wcześniej przytoczyłeś. Czy ja się mylę ??? - jeśli tak popraw Adasia – Artusiu . Trzymającego się ściśle obecnych zapisów statutowych - jako żywo przypomina postać prezentowanego tu już prze zemnie...... fon Nogaja. (dziennik.lowiecki.plhttps://www.youtube.com/watch?v=lKQFPahVfOs)

Autor: michalloo  godzina: 21:28
Moim zdaniem, żeby komuś można było coś zlecić to wymagana jest ku temu delegacja statutowa, dla której zlecenia są w zasadzie kategorią zamkniętą. Każdy organ zrzeszenia pełni określone funkcje i jego kompetencje są zamknięte w określonych czynnościach. Jeśli byłoby inaczej, to w postanowieniach ogólnych nie byłoby zapisu: Ograniczenie praw członków Zrzeszenia i nałożenie na nich obowiązków może wynikać jedynie z postanowień Statutu. Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, to niech popatrzy w jakim rozdziale znajduje się § 41, przypomnę: Rozdział VIII Członkowie koła, ich prawa i obowiązki. Nabycie członkostwa w kole

Autor: marys  godzina: 21:29
Jest to zwykłe czepianie się słówek , bo czy zostanie zlecone czy rozkazane ale w tonie koleżeńskim to = praca dla dobra wspólnego.Pozdrawiam.

Autor: Artur123  godzina: 21:48
Marysie, to powiadasz, że „Jest to zwykłe czepianie się słówek, bo czy zostanie zlecone czy rozkazane […] to = praca dla dobra wspólnego”. Dodałbym jeszcze: i dawanie przykładu socjalistycznego stosunku do pracy związkowej. Zgodzisz się ze mną?

Autor: trucizna  godzina: 21:58
Czyli prace gospodarcze są na legalu . Jak ktoś się nie wywiązuje płaci .

Autor: marys  godzina: 22:03
I dawanie dobrego przykładu , przynosi dobre efekty .

Autor: marys  godzina: 22:42
Nikt za nas tej duuuużej roboty nie zrobi.

Autor: Artur123  godzina: 23:02
Marysie, nie zapominaj - przykładu SOCJALISTYCZNEGO stosunku do pracy związkowej. To niezmiernie istotne dla sprawy :-). Trucizno, "... prace gospodarcze są na legalu. Jak ktoś się nie wywiązuje płaci ". Dokładnie tak, jak jest u Tomka T. w kole :-) „Nie wiem jak u Was, ale u nas w kole, w którym mamy najwięcej szkód zasada jest taka: w ciągu roku KAŻDY ma do odpracowania 10 dyżurów na zasiewach i na uprawach. Jeżeli nie może tego wykonać może opłacić to w pieniądzu - 100 zł/ dyżur. […]. Do tej pory wykonałem 3 dyżury więc zostaje mi siedem polowań na polu, a nie na nacisku”.