DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Meseli04-12-2005
Pierwszy byk

Jesień. Złota polska jesień. Koniec plowań na kozły, nieudane tym razem. Widziałem pięknego kozła, medalowy szóstak w czwartej głowie, jak to mówi nasz prezes - z żelaznym listem, no jeszcze może się spotkamy!

Druga zbiorówka. Pierwsze pędzenie, nieciekawe stanowisko numer 7. Cóż, takie życie. Wokół same pola, tylko daleko majaczy Laduga, legendarna Laduga, legendarne dziki, legendarne byki... Cisza. Gdzieś daleko odezwał się piesek. Są dziki! I znów cisza. Mijają minuty. Ciszę przerywa kwik dzika daleko w miocie. Cholerne psy- zawsze znajdą sobie "chłopca do bicia"! Mija czas, z nudy zaczynam obserwować jakieś drobne ptaszki na jarzębinie. Nagle niesamowity łomot w miocie! O Jezu, jeleń - byk wywalił na 40 kroków, szybka obserwacja - szóstak, cienki bidak, ale selekt - decyduję się na strzał. Łapię na muszke łopatkę - co za błąd - strzał i byk "targuje" na szynkę, kilka susów i stoi przysiadając na zad... Szybko łamię kniejówkę, wrzucam drugą kulkę, łapię byka na muszkę i nagle widzę jak z lewego boku zwierza lecą jakieś "szmaty" i słyszę strzał. To mój sąsiad - prezes zakończył strzałem łaski męki królewskiego zwierza! Byk pada, próbuje wstać... Śmierć silniejsza. Podchodzimy. Mój strzał na szynkę, kula wyszła w okolicach wątroby, ostry kąt, mocna kula przewaliła zwierza na wylot, tak samo kulka prezesa, tyle że serducho odcięte i łopatka rozszarpana. Tak działa 300 Win Mag. Oczywiście byk mój, gratulacje, uściski rąk, wiwat król! Zostaję królem polowania, uroczysty pokot, uściski dłoni myśliwych, tych najstarszych - najcenniejsze! Jedziemy do sennego Ełku - do domu, sen ogarnia...

Tydzień późnej Senior przegapia medalowego szesnastaka w tym samym miejscu, wszystko z powodu silnego wiatru, nic nie słychać... Takie życie... Kawałek bagna, otoczone zagajnikiem olchowym, 200 metrów od wioski i siedzą tam jelenie! Szlachetny to zwierz ale moje serce łowcy uwiódł na długie lata inny król puszczy – dzik - jedyny włodyka naszej ukochanej Puszczy Piskiej!





Brak komentarzy do tego opowiadania

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.