![]() |
Piątek
12.12.2008nr 347 (1230 ) ISSN 1734-6827
Mgr inż. Ryszard Gierliński, bo tak tytułował się na pieczątce prezesa KŁ Nr 76 "Jeleń" w Parczewie, okręg Bialsko Podlaski, pełnił funkcję prezesa, co najmniej pomiędzy 2002 i 2006 rokiem i był v-ce przewodniczącym ORŁ w tym okręgu. Okręgowa Komisja Rewizyjna w Białej Podlaskiej dokonała w jego kole, w dniach 12-15 września 2005, kompleksowej kontroli za lata 2003/04 i 2004/05. Warto poznać wyniki kontroli gospodarki finansowo-księgowej w tym kole, bo w roku 2003/04 przeszło przez księgi koła ca 55,000 zł. po stronie dochodów i ca 59,000 zł. po stronie wydatków, ze środków wygospodarowanych przez 78 członków tego koła. Realizując budżet uchwalony przez członków koła, zarząd wykonał w roku 2003/04 dochody w wysokości 54,899 zł, na planowane 55,000 zł., a wiec w sposób idealny. Gorzej poszło z wydatkami, bo na planowane 52,000 zł., zrealizowano 59,459 zł., a więc wydatki przekroczono o prawie 15%. Największe przekroczenia wydatków kontrola OKR stwierdziła w pozycjach: - delegacje i szkolenia, 6,211 zł. na planowane 2,000 zł.; - polowania zbiorowe, 3,416 zł., na planowane 1,000 zł.; - polowanie dewizowe, 1,271 zł., na planowane 500 zł.; - pozostałe koszty, 10,096 zł., na planowane 2,000 zł. Oszczędzono za to na zagospodarowywaniu obwodów, bo zamiast planowanych 13,000 zł. wydano tylko 8,825 zł., jednak i to nie pomogło, bo koło zanotowało w tym roku stratę w wysokości 4,606,33 zł. Wszystkie powyższe dane pochodzą ze sprawozdania ŁOW-1, ale kontrola OKR stwierdziła, że dane ze sprawozdania ŁOW-1 odbiegają od tych z ksiąg rachunkowych, choć kwoty ogółem po stronie dochodów i rozchodów są zgodne. A co ustaliła komisja w swoich szczegółowych badaniach? Cytuję za protokołem tejże komisji: ..."Druki KP i KW nie były traktowane jako druki ścisłego zarachowania oraz brak było ciągłości numeracji w roku gospodarczym (...) Dokumenty nie były podpisane przez wystawiającego oraz osoby upoważnione i zobowiązane do: kontroli pod względem rachunkowym i zatwierdzenia do wypłaty (...) Dokumenty dość często nie były księgowane na bieżąco (...) Nie wszystkie dokumenty są sprawdzane pod względem merytorycznym, formalno-rachunkowym i zatwierdzane do wypłaty, np. (...) delegacje służbowe, protokoły szacowania i rozliczania szkód w uprawach rolnych. (...) W książce finansowej były księgowane dokumenty z kwocie niezgodnej z ich wartością."... W rozdziale "Nieprawidłowości w zakresie sporządzania i księgowania dokumentów, na podstawie których koło dokonywało wypłat gotówki", komisja stwierdziła siedem przypadków wypłaty odszkodowania za szkody, bez pokwitowania osoby otrzymującej gotówkę, na sumaryczną kwotę 3,120 zł. Podsumowując powyższe, komisja stwierdziła: ..."brak pokwitowania rolnika otrzymującego odszkodowanie budzi wątpliwości czy kwota ta została rzeczywiście wypłacona".... W dalszej części dot. innych nieprawidłowości czytamy: ..."Koło koszty zakupu księguje z kilkumiesięcznym opóźnieniem na podstawie wydruku z maszyny sumującej (który nie jest żadnym dokumentem księgowym) mimo posiadania prawidłowych faktur sprzedaży wystawionych przez dostawcę, (...) 16 faktur za zakupione pieczywo w okresie 5 m-cy zaksięgowano jedną kwotą na podstawie wydruku maszyny sumującej (...) Faktura (...) wystawiona przez SKR (...) na kwotę 77,25 zł. nie została zaksięgowana w "Księdze..", a zapłacona. (...) Wyciągi bankowe (...) na kwotę 1,210,00 zł. i (...) na kwotę 2,810.00 zł nie zostały zaksięgowane prawidłowo w "Księdze.."... Uchybień jak widać nie mało, co szczególnie dziwi, bo księgowość koła prowadziło Biuro Rachunkowe, którym kierowała była pracownik Urzędu Skarbowego w Parczewie, akceptując i księgując wbrew zasadom dokumenty nie zatwierdzone, albo wypłaty nie pokwitowane, które dostarczał jej zarząd koła. Pod protokołem kontroli sporządzonym w dniu 15/09/2005 podpisał się między innymi prezes zarządu KŁ Nr 76 "Jeleń" mgr inż. Ryszard Gierliński, przyjmując tym wyniki kontroli za prawidłowe, choć przecież w niekorzystnym świetle stawiające zarząd, którym kierował. Krytycznej oceny pracy zarządu za następny 2005/06 rok, po kontrolowanych przez OKR w Białej Podlaskiej latach 2003-2005, dokonała komisja rewizyjna KŁ Nr 76 "Jeleń", pod przewodnictwem Wiesława Tajera, członka PZŁ od 1954 roku, współzałożyciela koła, jego pierwszego prezesa i później w czterech zarządach łowczego oraz czterokrotnie w składzie komisji rewizyjnej, w tym przez trzy kadencje jej przewodniczącego, odznaczonego brązowym (1971 r.), srebrnym (1986 r.) i złotym (2002 r.) Medalami Zasługi Łowieckiej. Powyższe wyciągnąłem z pozytywnej opinii wystawionej Wiesławowi Tajerowi przez koło, dla przybliżenia osoby przewodniczącego KR, oceniającej zarząd kierowany przez mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego. W swoim sprawozdaniu za rok 2005/06 KR napisała m.in., że zarząd przyjął poprawki do uchwały WZ bez zachowania zasad statutowych, że przy przyjmowaniu nowych członków stosowane były różne bariery finansowe i rzeczowe niezgodne z uchwałami WZ, że ustalano w zarządzie wysokość opłat wnoszonych przez członków na rzecz koła, co jest kompetencją WZ. Poza tym KR stwierdziła istnienie uchwał WZ, o których nie było mowy w porządkach obrad, ani nie znalazły odbicia w protokołach WZ, a koło nie prowadziło rejestru korespondencji, w wyniku czego nie można ustalić ilości napływającej korespondencji. W obszarze spraw finansowych stwierdzono, że zakup nawozu w ilości 700 kg za 419,77 zł. nie został uwidoczniony w książce materiałowej, tak po stronie przychodu, jak i rozchodu. Na fakturze za ten nawóz jest akceptacja prezesa, że nawóz został wysiany na poletko Panderoza, natomiast wg książki materiałowej na to poletko zakupiono i wysiano inny nawóz w ilości 350 kg i wartości 236 zł. Skarbnik tłumaczył się KR, że kwestionowany nawóz posłużył jako zapłata za uprawę poletka, ale KR stwierdziła, że na ten sam cel zakupiono 55 litry oleju napędowego przekazanego rolnikowi. KR nie podobało się również, że zarząd wydał na delegacje służbowe 2,375 zł., na planowane 600 zł. Reasumując swoją kontrolę, KR postawiła wnioski o udzielenie absolutorium łowczemu, skarbnikowi i sekretarzowi. Odstąpiono od wniosku o absolutorium dla prezesa mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego, ponieważ ten w dniu 27 stycznia 2006 r zrezygnował z pracy w zarządzie koła. Nie znane są powody tej rezygnacji, ale mgr inż. Ryszard Gierliński był już wówczas przewodniczącym Głównej Komisji Rewizyjnej PZŁ i dodatkowa działalność jako prezesa w kole, w którym kontrola OKR nie wypadła najlepiej, a dodatkowo przewodniczący komisji rewizyjnej nie przymykał oka na nieprawidłowości nie były mu najprawdopodobniej w smak. Pewnie dlatego wolał poświęcić swoje umiejętności inżynierskie i doświadczenie w kierowaniu kołem łowieckim na polu o wiele ważniejszym, bo w kontroli i analizie działalności organizacyjnej, gospodarczej i finansowej Zarządu Głównego. Tylko ten, kto potrafi bezbłędnie kierować działalnością organizacyjną, gospodarczą i finansową koła, może realizować się na szczeblu krajowym, dając gwarancję, że pod jego kontrolą dokumenty ZG będą zawsze prawidłowo akceptowane, gotówka, w skali ca 500 razy większej niż w kole, wypłacana będzie za pokwitowaniem, dokumenty księgowane na czas, a na ZG nie spadnie nawet cień podejrzeń, że w jego dokumentach, jak pisała kontrola OKR o KŁ Nr 76 w Parczewie, ..."brak pokwitowania (...) budzi wątpliwości czy kwota ta została rzeczywiście wypłacona".... Nie docenił tego Wiesław Tajer, bo w związku z brakiem reakcji na protokół OKR w Białej Podlaskiej i przedłożone przez niego sprawozdanie KR, nie usunięto braków pomimo ustaleń jego spotkania w ZO PZŁ w Białej Podlaskiej z udziałem prezesa ORŁ Aleksandra Witt-Kompy, przewodniczącego ZO Romana Laszuka oraz mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego, że nieprawidłowości zostaną usunięte, złożył doniesienie do prokuratury, prosząc o przeprowadzenie dochodzenia na okoliczność niewłaściwego nadzoru nad gospodarką koła i nie udokumentowanymi wydatkami, wskazując mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego jako na osobę, która miała największy wpływ na tę sytuację i sama popełniała nieprawidłowości. W tym stanie rzeczy nie można się więc dziwić, że już w trzy tygodnie po złożeniu doniesienia, Wiesław Tajer stał się podejrzanym o popełnienie przewinienia łowieckiego, które ORD w Białej Podlaskiej Waldemar Szpiler opisał w postanowieniu o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego z dnia 12 kwietnia 2007 r., następująco: ..."na polowaniu zbiorowym, nie zachował się po koleżeńsku (...) obraził Łowczego Koła Mirosława Kiewela nazywając go kłamcą i oszustem".... Ponieważ ochrona dóbr osobistych członków organów koła przed pomówieniami o kłamstwo i oszustwo, to znane już naszym czytelnikom poważne przewinienie łowieckie, machina sprawiedliwości łowieckiej zaczęła rozjeżdżać kolejnego członka Zrzeszenia, który śmiał skrytykować jednego z najwyższych dostojników Związku, dopominając się prawdy i rzetelności. Po 5 tygodniach gotowy był już wniosek oskarżycielski, który Waldemar Szpiler uzasadnił w sposób absolutnie nowatorki. Przytaczam poniżej uzasadnienie w całości: Zebrane w toku prowadzonego postępowania materiały uzasadniają sporządzenie wniosku oskarżycielskiego. Strony polubownie nie mogą się pogodzić pozostawiając spór do rozstrzygnięcia Okręgowemu Sądowi Łowieckiemu. Koniec kropka. O tym, jakie to materiały i dowody uzasadniają sporządzenie wniosku oskarżycielskiego uzasadnienie milczy. Za to twórczo stwierdza, że OSŁ ma pogodzić dwóch członków koła, tak jakby sądy łowieckie były sądami polubownymi. OSŁ w Białej Podlaskiej rzeczywiście okazał się polubownym, bo uznając Wiesława Tajera winnym udzielił mu tylko kary nagany, a przecież mógł wykluczyć go PZŁ! Co było dalej dowiedzą się czytelnicy już niedługo, ale nie będę specjalnie odkrywczy jeżeli zapowiem zainicjowanie przez mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego krucjaty przeciwko Wiesławowi Tajerowi, która upodobni sie do znanych już z publikacji w dzienniku walk dobra nad złem, które od czasu do czasu podnosi głowę w szeregach PZŁ. |