![]() |
Czwartek
07.05.2009nr 127 (1376 ) ISSN 1734-6827
Struktura organizacyjna PZŁ Powraca co jakiś czas dyskusja nt. ilości okręgów w Polskim Związku Łowieckim. Kierujący obecnie Zrzeszeniem działacze rozpoczynali swoje łowieckie doświadczenie w kierowaniu Zrzeszeniem w latach 70-tych ub. wieku, kiedy to zmieniono podział administracyjny kraju na 49 województw i równocześnie na tyle samo okręgów podzielono strukturę Zrzeszenia. Strukturę 49 okręgów Polskiego Związku Łowieckiego doskonalono w czasach PRL, a od kiedy państwo polskie od niej odeszło, PZŁ trzyma się jej kurczowo. Rozumiem tę miłość do 49 okręgów, bo przez 35 lat istnienia okręgów wykształciły się się w nich takie relacje pomiędzy okręgowymi i krajowymi organami Zrzeszenia, które gwarantują spokojne doczekanie emerytury tak działaczom zatrudnionym, jak i tym powołanym. Należy zauważyć, że jeżeli PZŁ zatrudnia na najbardziej wpływowych stanowiskach 50 osób (łowczowie okręgowi i łowczy krajowy), które gwarantują kontynuację obecnych struktur Zrzeszenia, to pozbawienie stanowisk 33 z nich, czyli aż 2/3 z nich, jest postrzegane jako zagrożenie nie tylko dla tych stanowisk likwidowanych, ale pozostałych 1/3. Jeżeli zerwane zostaną formalne i nieformalne więzy w likwidowanych okręgach, to jaką pozostali mają pewność, że w nowych 16 okręgach uda się odbudować dotychczasowe układy władzy? Przecież gdyby takich zmian dokonano, to na najbliższym zjeździe okręgowym w powiększonym okręgu, powstałym z trzech poprzednich okręgów, na sali znajdzie się 2/3 delegatów nie związanych z okręgiem, który się ostał. Jaką gwarancję będą mieli działacze, którzy na zjeździe, co opisywałem w dzienniku, zawsze wskazali właściwe osoby do organów, jeżeli po zmianach stanowić będą tylko 1/3 część delegatów? Jakie mają gwarancje, że pozostałe 2/3 nie przyjdzie ze swoimi kandydatami, albo, że wśród tych 2/3 poklasku nie zdobędą zwolennicy poglądów takich jak, jak np. prezentowanych przeze mnie? Jakie gwarancje ma kierownictwo Zrzeszenia z Nowego Światu, że poparcia większości w nowych powiększonych okręgów nie zdobędą osoby, które nigdy nie byłyby wybrane do organów w okręgach dotychczasowych? Gwarancji takich nie ma i dlatego istnieje tak wielka obawa i rejtanowska obrona przed zmniejszeniem się ilości okręgów. Jeżeli jednak my szeregowi członkowie chcemy, żeby PZŁ zmieniał się w ten sam sposób, jak zmieniał się nasz kraj, żeby panowały w nim stosunki wynikające z zasad państwa prawnego oraz, żeby członkowie byli rzeczywistymi podmiotami w Zrzeszeniu i mandantami swoich przedstawicieli w organach, to jako pierwszą jaskółkę oczekiwanych zmian musimy doprowadzić do dostosowania struktury okręgowej PZŁ do struktur wojewódzkich państwa. Jak Wojewoda, Marszałek Województwa, Komendant KWP, Izba Rolnicza, czy Dyrektor RDLP będą mieli do czynienia z jednym przedstawicielem PZŁ, a nie średnio trzema jak jest obecnie, to znaczenie naszego Zrzeszenia jako partnera w województwie będzie rosło z pożytkiem dla jego członków. Dlatego postulatu wprowadzenia 16 okręgów PZŁ obecni działacze sami nie wprowadzą i trzeba to wymusić zmianami w ustawie. Dla dokonania tych zmian proponuję zmianę w Art. 32a ustawy, np. w sposób przedstawiony niżej: Art. 32a.1. Organami Polskiego Związku Łowieckiego są: 2) Naczelna Rada Łowiecka, do zadań której należy ustalanie kierunków i planów działalności Polskiego Związku Łowieckiego między Krajowymi Zjazdami Delegatów 3) Okręgowe Rady Łowieckie tworzone w każdym z województwie na zasadach jak w pkt 1), sprawujące nadzór nad organami Związku w okręgach pomiędzy zjazdami, 4) Zarząd Główny 5) Zarządy Okręgowe reprezentujące Polski Związek Łowiecki wobec kół łowieckich oraz samorządów, instytucji i organów państwa w województwie, 6) Niezawisły Sąd Koleżeński do rozstrzygania wewnątrzorganizacyjnych spraw dyscyplinarnych, 7) Niezależny organ kontroli wewnętrznej. 2. 3. 4. Statut Polskiego Związku Łowieckiego może przewidywać powoływanie innych organów krajowych i okręgowych, które realizują Zwrócić pragnę również uwagę, że zaproponowane wyżej zapisy stwarzają możliwość powoływania statutem PZŁ innych organów Zrzeszenia. Tak powołane organy wykonywały zadania i odpowiadały wobec organów powołanych ustawą, wskazanych w statucie. Przykładami takich organów byłyby np. Okręgowe Sądy Koleżeńskie, wykonujące w okręgu zadania Sądu Koleżeńskiego przywołanego ustawą. Podobnie okręgowe Rady Łowieckie, albo Zarządy Okręgowe mogłyby powoływać organ pod umowną nazwą Łowczego Powiatowego, znanego już w Zrzeszeniu stanowiska, które dobrze zapisało się w historii PZŁ, ale pamiętane jest już tylko przez nielicznych myśliwych. Przypomnę, że Łowczy Powiatowy nie był pracownikiem PZŁ, a teraz mógłby być powoływany na to stanowisko spośród myśliwych dzierżawiących obwody w danym powiecie, np. spośród kandydatów zgłoszonych przez koła i przez to miałby autorytet i pozycję pozwalającą mu na integrację myśliwych w sąsiadujących ze sobą obwodach. Tej integracji nie tylko obecnie nie ma, ale jest postrzegana jako zagrożenie dla istniejących struktur, ponieważ pozwalała na poziome porozumiewanie się myśliwych, czego żadna centralna władza nie znosi. Tego typu organ przybliżałby administrację okręgową do kół łowieckich i myśliwych w powiecie, dając przykład, że powiększenie okręgu nie oznacza oddalenia członków od organów Zrzeszenia. ![]() Powyższa możliwość zwrócenia się do klubów poselskich z poparciem dotyczy tylko propozycji przedstawionej wyżej, niezależnie od tego czy poparto, albo czy nie poparto propozycji z poprzedniej części artykułu i każdą z tych propozycji można poprzeć tylko jeden raz. W odcinku następnym publikowanym w poniedziałek, zapoznam czytelników z moją propozycją dotyczącą rozdzielenia prawa do polowania od członkostwa w PZŁ, dla zagwarantowania ustawą wolnego prawa do zrzeszania się myśliwych, co gwarantuje obywatelom Konstytucja RP. |