![]() |
Poniedziałek
11.05.2009nr 131 (1380 ) ISSN 1734-6827
Prawo do zrzeszania się w PZŁ Jednym z fundamentalnych praw obywatelskich jest Art.58 Konstytucji RP, stanowiący, że: Art.58 ust. 1. Każdemu zapewnia się wolność zrzeszania się. W ramach obecnie obowiązującej ustawy 'Prawo łowieckie', obywatel MUSI być członkiem PZŁ, żeby móc korzystać z uprawnień łowieckich, uzyskanych na podstawie tejże ustawy, a więc zmuszany jest do zrzeszenia się w konkretnym stowarzyszeniu. Innymi słowy, nie można korzystać z nabytych zgodnie z ustawą uprawnień łowieckich, bez przynależności do jednego konkretnego stowarzyszenia, a więc naruszana jest wolność obywatelska do zrzeszania się, która obejmuje również wolne prawo do nie zrzeszania się. Czy takie uregulowanie można nazwać zgodnym z w/w artykułem Konstytucji RP? Jeżeli Konstytucja daje obywatelowi prawo do zrzeszania się, to zrzeszanie się obywateli dla korzystania ze swoich uprawnień łowieckich, nie może być obowiązkiem. W tym momencie może zostać postawione pytanie, jak będzie możliwym utrzymanie Polskiego Związku Łowieckiego jako organizacji zrzeszającej myśliwych, jeżeli zniknie obowiązek przynależności do PZŁ, żeby móc korzystać z nabytych uprawnień łowieckich do wykonywania polowanie. Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Na takich samych zasadach, jakie obowiązują obecnie myśliwych tzw. niezrzeszonych w kołach łowieckich. Tak jak istnienie możliwości pozostawania myśliwych poza strukturami kół łowieckich nie zniszczyło żadnego koła, tak powstanie kategorii myśliwych niezrzeszonych w PZŁ, nie spowoduje likwidacji lub degradacji tego Zrzeszenia. Zachowując zapis Art. 28. ust. 1 ustawy, że obwody łowieckie wydzierżawia się kołom łowieckim Polskiego Związku Łowieckiego, gwarantuje się kontynuację historii i tradycji PZŁ, bez naruszania obywatelskiego prawa do zrzeszania się, które obecnie wobec obywateli z uprawnieniami do polowania, zamienione zostało w obowiązek zrzeszania się w PZŁ. Bez tego obowiązku, myśliwy sam w sposób wolny zdecyduje, czy chce się zrzeszyć w PZŁ, czy też woli pozostać poza strukturami tego Zrzeszenia. Rozwiązanie powyższe niesie za sobą nie tylko aspekt respektowania w ustawie 'Prawo łowieckie' Konstytucji RP, ale umożliwia pełne korzystanie przez obywateli polskich z posiadanych uprawnień do polowania, na takich samych zasadach jakie mają w Polsce obywatele innych krajów Unii Europejskiej. Zgodnie z Art. 43 ust. 1 ustawy 'Prawo łowieckie', obywatel i mieszkaniec państwa Unii Europejskiej, niebędący członkiem Polskiego Związku Łowieckiego, ale posiadający uprawnienia łowieckie w swoim kraju, ma prawo wykupić polowanie w Polsce i tutaj polować. Równocześnie jednak obywatel Polski, który nabędzie uprawnienia do polowania w Polsce, czyli też państwie Unii, ale nie jest członkiem Polskiego Związku Łowieckiego, nie może sobie wykupić takiego samego polowania, a więc w swoim kraju jest traktowany gorzej niż obywatele innych krajów Unii Europejskiej, co jest oczywiście niezgodne z prawem Unii. Myśliwy o postulowanym przeze mnie statusie niezrzeszonego w PZŁ, ale posiadający uprawnienia do polowania, będzie mógł polować wykupując polowanie lub być gościem w kole łowieckim i OHZ, odpłatnie lub nieodpłatnie, według uznania zapraszającego. Będzie mógł również wykupić polowanie na tych samych zasadach co cudzoziemcy oraz będzie mógł jeździć na polowania za granice i do żadnych z tych form polowania nie potrzebuje przynależności do PZŁ. Nie będzie jednak korzystał z przywilejów gwarantowanych mu przez koło i PZŁ, jak np. polowania w dzierżawionych obwodach koła, ubezpieczenia, nieodpłatnego korzystania z obiektów Zrzeszenia, nagradzania medalami zasługi łowieckiej i innych uprawnień nadawanych członkom kół i PZŁ, etc. W sposób oczywisty ci niezrzeszeni będą w gorszej sytuacji, szczególnie, że organa PZŁ będą dokładały większych starań, żeby uatrakcyjnić członkostwo w PZŁ, bo wówczas powstaną dodatkowe zachęty wstąpienia do PZŁ dla tych, którzy pozostają poza strukturami Zrzeszenia, bo PZŁ otrzyma wpisowe oraz składki od kolejnego zainteresowanego przyłączeniem się. Poniżej sugestia jak powinny zostać zmienione odpowiednie artykuły ustawy 'Prawo łowieckie', żeby móc wprowadzić kategorię myśliwego niezrzeszonego w PZŁ. Przy okazji uważam za celowe wykreślenie z ustawy zastrzeżenia, że nie korzystanie z uprawnień łowieckich przez 5 lat pozbawia prawa do polowania. Uprawnienia do wykonywania polowania, jak inne podobne prawa nabyte, nie powinny mieć terminów ważności, choćby podobnie jak uprawnienia do kierowania pojazdem mechanicznym. Tak samo jak nie ma gwarancji, że posiadacz prawa jazdy jeździ samochodem, tak samo członek PZŁ może i 10 lat broni z domu nie wynosić, ale uprawnień nie powinien utracić. Nie ma żadnego sensu, żeby praktyczną wiedzę nt. polowania odświeżać co 5 lat, tylko dlatego, że ktoś 5 lat był poza PZŁ, a nie trzeba powtórnie zdawać egzaminu na prawo jazdy, jak nawet 20 lat samochodu własnego nie posiadał i innego też nie kierował. Nie ma też sensu, inne traktowanie cudzoziemców niż myśliwych polskich, bo takie działanie jest niegodne z prawem Unii. Dlatego zapisy ustawy różnicujące obowiązki podczas polowania pomiędzy myśliwym polskim, a myśliwym zagranicznym, co najmniej z kraju Unii Europejskiej, należy z ustawy wykreślić. Jak myśliwy polski pojedzie do Szwecji, to nikt nie da mu więcej praw niż ma myśliwy szwedzki i to samo musi wynikać z polskiej ustawy łowieckiej. Art. 42.1. Polowanie może być wykonywane przez ........... 9. Polski Związek Łowiecki ustala wysokość opłat za szkolenie i egzaminowanie, ........... Osoba posiadająca uprawnienia łowieckie i niezrzeszona w PZŁ powinien mieć oczywiście możliwość posiadania broni, co wymagać będzie drobnych zmian następujących artykułów w ustawie z dnia z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji [Dz. U. Nr 53, poz. 549 z poźn. zm.] - Art. 15 ust. 2 - Art. 16 ust. 2 - Art. 27 ust. 5 Przy okazji zmian do w/w Art. 42 ust.1, nie można pominąć pkt.9 tego ustępu, który w obecnym brzmieniu pozwala ustalać koszty szkolenia i egzaminów na uprawnienia łowieckie na dowolnym poziomie, choć wprowadzenie tego przepisu miało spowodować, żeby ta opłata dla nowowstępujących była zminimalizowana. Praktyka pokazał, że dzieje się wprost przeciwnie - opłaty te rosną bez związku z poniesionymi kosztami. ![]() Powyższa możliwość zwrócenia się do klubów poselskich z poparciem dotyczy tylko propozycji przedstawionej wyżej, niezależnie od tego czy poparto, albo czy nie poparto propozycji z poprzednich dwóch części artykułu i każdą z tych propozycji można poprzeć tylko jeden raz. W następnym, ostatnim już odcinku z cyklu dotyczącego koniecznych zmian w ustawie 'Prawo łowieckie', zapoznam czytelników z moją propozycją dotyczącą rejestracji statutu PZŁ oraz innych drobniejszych spraw wymagających moim zdaniem zmian w ustawie. |