![]() |
Piątek
13.11.2009nr 317 (1566 ) ISSN 1734-6827
Nowy zarząd, pod prezesurą Antoniego Sacharuka, który na przestrzeni niespełna jednej kadencji radykalnie zmienił swój stan osobowy, odziedziczył po poprzednikach nie tylko bardzo dobrą i koleżeńską atmosferę, ale sporą ilość przyswojonych zasad, zwyczajów czy uchwał sprzyjających dobremu pojmowaniu łowiectwa przez członków koła. Jedną z takich ugruntowanych i stosowanych uchwał była ta, która nakazywała zwrot członkom koła części poniesionych kosztów na zakup rasowego psa, w kwocie do 300 zł. Wraz z objęciem prezesury przez Antoniego Sacharuka uchwała ta stała się narzędziem do wszczęcia kolejnego procesu sądowego koło „Dąbrowa, kontra członek koła. Koło to nigdy w swej historii nie zaliczyło takiej ilości spraw sądowych jakie za sprawą działań aktualnego prezesa zalicza. Członkowie coraz głośniej z sarkazmem stwierdzają, że na kolejną już sprawę do Sądu Okręgowego w Lublinie jedzie pełen autokar „dyżurnych świadków”, prawie etatowych adwokatów, których oprócz radcy prawnego z Zarządu Głównego przewinęło się już czterech, często występując niemal w komplecie na salach rozpraw. Ofiarą tej sądowej sprawy „pod psem”, zakończonej ostatnio, był znowu Tomasz Rappe członek Koła Łowieckiego nr 63 „Dąbrowa”, z którym przegrywanie spraw w sądzie stało się jakby masochistyczną przyjemnością prezesa koła. Tomasz Rappe zakupił rasowego psa. Okazał zarządowi dokumenty potwierdzające rasę i koszt nabycia. Z tą chwilą, na mocy wspomnianej uchwały, powstała należność KŁ „Dąbrowa” wobec członka, wykazującego się szczególnym zrozumieniem dla potrzeby posiadania psów ułożonych do polowań. Tomasz Rappe w normalny sposób nie był w stanie wyegzekwować nienależnie wpłaconych składek członkowskich za okres wykluczenia w kole i dla dochodzenia swojej należności sprawą musiał zająć się sąd powszechny, za okres, kiedy zdaniem koła nie był członkiem, a które to składki zarząd koła nakazał mu zapłacić po przywróceniu mu członkostwa w kole. O tym, iż składki za okres pozostawania poza kołem w wyniku wykluczenia są nienależne wypowiadała się komisja prawna NRŁ i pisał o tym także szef zespołu prawnego ZG PZŁ Marek Duszyński, a opinia ta znana jest doskonale także szeregowym członkom Zrzeszenia. Koło Łowieckie „Dabrowa” w rewanżu, pozwem wzajemnym z dnia 5 stycznia 2009, domagało się zasądzenia od Tomasza Rappe kwoty 698 złotych wraz z odsetkami. Reprezentujący Koło w tej sprawie adwokat Przemysław Bałut usiłował wykazać, że Tomasz Rappe ma zobowiązania w stosunku do koła w postaci: „ - 118 zł tytułem opłaty za nie odpracowane dniówki w latach 2006/2007 r. - 130 zł tytułem składek za okres od 24.10.2007 r. do 21.03.2008 r. - 150 zł tytułem składek za okres od 1.04.2008 r. do 30.07.2008 - 300 zł tytułem nienależnie pobranej premii na zakup psa w czasie, kiedy pozwany wzajemny nie był członkiem Koła Łowieckiego i nie przysługiwały mu uprawnienia z tytułu członkostwa, w tym uprawnienie do pobrania tejże premii.” Powyższe żądania w kolejnym piśmie procesowym, koło wzmocniło siłą następnych prawników, bo występują już w nim dwaj adwokaci Przemysław Bałut i Andrzej Latoch. Należy tu dodać, że po zainkasowaniu składek za okres wykluczenia, KŁ "Dabrowa" powtórnie wykluczyło Tomasa Rappe, „na zbity pysk” - jak mawiał prezes „Dąbrowy”, żeby następnie składki te wpierw zwrócić, a potem domagać się ich powtórnie przed sądem. W ten sposób obok kolejnej sprawy w sądzie powszechnym o przywrócenie członkostwa, Tomasz Rappe musiał w sądzie bronić się przed dodatkowymi obciążeniami, które koło wymyśliło, żeby mu dopiec. Ostatecznym rozstrzygnięciem sporu był wyrok Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej w uzasadnieniu którego sąd napisał min.: ...Pozwany Tomasz Rappe jest członkiem Koła Łowieckiego nr 63 Dąbrowa w Białej Podlaskiej. Uchwałą z dnia 29 listopada 2005 został wykluczony z koła, jednakże Sąd Apelacyjny w Lublinie wyrokiem z dnia 24 października 2007 r. orzekł, iż jego członkostwo nie wygasło. Kolejna uchwałę o wykluczeniu pozwanego z Koła Łowieckiego Zarząd podjął w styczniu 2008 roku, która to uchwała została podtrzymana ostatecznie w dniu 1 grudnia 2008 r. (...) Zgodnie z obowiązująca uchwałą, członkowi Koła Łowieckiego przysługuje zwrot kosztów zakupu psa myśliwskiego w wysokości maksymalnie 300 złotych. Tomasz Rappe dokonał zakupu psa w dniu 2 maja 2006 r. Zaś wniosek o zwrot należności zgłosił w dniu 3 grudnia 2007 r. (okoliczności bezsporne). Z tego tytułu otrzymał zwrot kosztów. Zgodnie z przepisami tej samej uchwały członek Koła ma obowiązek przepracowania na rzecz Koła 3 dni, zaś w przypadku braku świadczenia w naturze dokonania wpłaty po 50 złotych za każdy z tych dni. Tomasz Rappe przepracował w miesiącu październiku 2007 roku na rzecz koła 2 dni udostępniając Kołu zatrudnionych u siebie pracowników. Składka członkowska za sezon łowiecki 2008.2009 tj. za okres od 1 kwietnia 2008 r. Do 31 marca 2009 została przez Koło ustalona na kwotę 450 złotych (...) Pozwany wpłacił całą powyższą kwotę na konto Koła Łowieckiego w dniu 19 grudnia 2008 (...) Powód w dniu 9 stycznia 2009 zwrócił jednak Tomaszowi Rappe całą kwotę wskazując, iż jest to zwrot nienależnej składki członkowskiej za sezon 2008/2009 (...) Sądowi także wydała się nienaturalne działanie zarządu koła, w którym najpierw żąda zapłaty nienależnych składek następnie je zwraca, a po tym wnosi o zasądzenie! Sąd ujął to następująco: (...) W związku z powyższym zachowaniem powoda Sąd uznał za wyraźne zwolnienie dłużnika z długu. Gdyby powód bowiem uważał, że chociaż część składki mu się należy zwróciłby pozwanemu Tomaszowi Rappe tylko część kwoty jako nienależna składkę. (..) W przypadku żądania zwrotu nienależnie pobranej kwoty 300 zł z tytułu zakupu psa myśliwskiego również należy uznać je za niezasadne.(...) Spór między stronami zasadzał się na tym, że zgodnie ze stanowiskiem Koła Łowieckiego pozwany dokonał zakupu psa w okresie kiedy nie był członkiem Koła i z uwagi na to nie przysługiwał mu zwrot pieniędzy. Powód zaś twierdził, że wniosek o przyznanie mu pieniędzy złożył jako pełnoprawny członek Koła Łowieckiego zaś jak wynika z treści uchwał nie był on związany żadnym terminem do złożenia takiego wniosku.(...) Sąd podkreśla, że w dniu zakupu psa Tomasz Rappe był pełnoprawnym członkiem Koła bowiem członkostwo to nie wygasło co potwierdził wspomniany wyżej wyrok Sądu Apelacyjnego utrzymujący w mocy wyrok Sądu Okręgowego w sprawie nie wygaśnięcia członkostwa Tomasza Rappe. Ostatnim akcentem sprawy były czynności wykonane przez komornika, który wyegzekwował wszystkie należności z kosztami postępowania włącznie. Myśliwi Koła Łowieckiego nr 63 „Dąbrowa” zaczynają zauważać, że na tych procesach jedynie tracą. Na bardzo korzystnych warunkach członkiem koła został adwokat znany czytelników dziennika z relacji o pierwszej przegranej przez „Dąbrowę” sprawie Tomasza Rappe, w której adwokat ów reprezentował koło. Twierdzą, że przegrywane procesy mają znaczący wpływ na finanse koła, o czym świadczać ma min. to, że na ostatnim Hubertusie zarząd pod prezesurą Antoniego Sacharuka zażądał niespodziewanie od uczestników polowania po 30 złotych tytułem opłaty za udział w biesiadzie myśliwskiej. Czegoś podobnego w historii „Dąbrowy” nie zanotowano. Tak jak i nie doświadczano procesów sądowych nie tylko z własnymi członkami, ale też z nikim innym. |